Friday, 12 July 2013

Poznaj nasze opinie: Jesteś w ciąży? Lecz zęby, ale rozważnie

Co roku w Polsce niemal pół miliona kobiet zachodzi w ciążę.


Niestety wiele z nich wciąż nie wie, że zdrowie jamy ustnej przyszłej mamy jest jednym z kluczowych czynników dla prawidłowego przebiegu ciąży.


Lekarze szacują, że u kobiet z chorobami zębów i zapaleniami jamy ustnej prawdopodobieństwo przedwczesnego porodu lub zaniżonej wagi urodzeniowej dziecka wzrasta aż siedmiokrotnie.
Stereotyp bierze górę

Z badań opublikowanych w The Journal of the American Dental Association wynika, że jedynie 25-50% kobiet w ciąży pozostaje pod stałą kontrolą dentysty. Pozostałe, z obawy o zdrowie dziecka, zgłaszają się do lekarza dopiero po jego narodzeniu. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy zęby sprawiają ból i wymagają natychmiastowego leczenia.  Badania wskazują również, że sami dentyści często nie wiedzą, jakie rodzaje leczenia mogą zaproponować ciężarnym pacjentkom – jedynie 10% stomatologów wykonuje wszystkie konieczne zabiegi, z czego 14% nie decyduje się na podanie znieczulenia miejscowego.

Świadomość, jak ważne jest zdrowie zębów przyszłych mam, pozostaje znikoma. – Kobiety w ciąży często nie wiedzą o konieczności wizyt kontrolnych, tymczasem towarzyszący ciąży 10-krotny wzrost produkcji progesteronu  sprawia, że dziąsła i zęby stają się szczególnie wrażliwe na infekcje wirusowe i zakażenia – mówi lek. stom. Wojciech Fąferko z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim clinic.  - Dobrze, zatem widzieć, jakie dolegliwości zębów występują w trakcie ciąży, które zabiegi są w pełni bezpieczne, w którym trymestrze najlepiej je przeprowadzić, a które z nich lepiej wykonać już po urodzeniu dziecka - dodaje.

Nadwrażliwość dziąseł problem mam


Najczęstszym problemem w trakcie ciąży jest krwawienie dziąseł – uskarża się na nie około 10% kobiet. Krwawienie pojawia się zazwyczaj w drugim miesiącu ciąży i dotyczy w przednich partii zębów. Nadwrażliwość dziąseł powodowana jest wzrostem produkcji hormonów i zmianami w funkcjonowaniu systemu immunologicznego. Dolegliwość ta nie jest niebezpieczna, dopóki pozostaje pod kontrolą stomatologa. Osłabione dziąsła są, bowiem bardziej podatne na infekcje, a te zagrażają zdrowiu dziecka.

- Krwawienia z dziąseł nie można lekceważyć. Nie zawsze przyczyną jest zbyt mocne szczotkowanie zębów lub niewłaściwa szczoteczka. Krwawienie to często objaw chorób dziąseł i przyzębia. Przyczyną ich powstawania są bakterie gromadzące się na płytce nazębnej. Bakterie produkują dwie substancje: kwasy niszczące szkliwo zęba oraz toksyny, które atakując dziąsła, doprowadzają do stanów zapalnych i krwawienia – mówi Fąferko. - Jeśli myciu zębów towarzyszy krwawienie, a dziąsła są wyjątkowo wrażliwe na ból lub opuchnięte, należy niezwłocznie zgłosić się do stomatologa. Dentysta dobierze odpowiedni plan leczenia i nie dopuści do dalszego rozwoju choroby – dodaje.

Leczymy, znieczulamy, oddychamy

Powszechnie uważa się, że zabiegów stomatologicznych lepiej nie wykonywać w pierwszym oraz drugiej połowie trzeciego trymestru ciąży. W czasie pierwszego trymestru u dziecka wykształcają się, bowiem najważniejsze organy i maluch jest szczególnie wrażliwy na oddziaływanie czynników zewnętrznych. Z kolei w trakcie drugiej połowy trzeciego trymestru występuje zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu.

- Dobrze jest zaplanować leczenie na drugi trymestr ciąży. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. W nagłych przypadkach przyszłe mamy mogą bez obaw przyjść  do dentysty - mówi Fąferko. Mitem jest również przekonanie, że pacjentkom spodziewającym się dziecka nie można podawać znieczuleń - dodaje. Ciąża niejednokrotnie zwiększa wrażliwość na ból, więc stresujące leczenie bez podania środków znieczulających może przynieść więcej szkody mamie i dziecku. Na rynku jest wiele bezpiecznych środków uśmierzających. We wszystkich przypadkach wystarczy poinformować lekarza o ciąży, by ten mógł wybrać jak najmniej inwazyjne sposoby leczenia i dobrać odpowiednie lekarstwa.

Czego unikać?


Niektóre zabiegi lepiej przeprowadzić już po urodzeniu dziecka.  Dotyczy to w szczególności tych z zakresu chirurgii dentystycznej, wymagających pełnego lub głębokiego znieczulenia. W nagłych wypadkach to dentysta zdecyduje, czy natychmiastowe leczenie jest konieczne i jeśli będzie to możliwe, przeprowadzi je dopiero po porodzie. Przyszłe mamy, w miarę możliwości, powinny też unikać promieniowania i zrezygnować ze zdjęć rentgenowskich. Jeśli zrobienie zdjęcia RTG jest konieczne, stomatolog powinien skonsultować się z ginekologiem prowadzącym ciążę i wspólnie z nim ustalić, czy dawka promieniowania nie zagraża dziecku. Kobietom w ciąży nie zaleca się również wybielania i piaskowania zębów. Jedynym zabiegiem, którego należy bezwzględnie unikać jest zakładanie plomb amalgamatowych. Wypełnienia amalgamatowe w 50% składają się z toksycznego metalu ciężkiego – rtęci, która może uwalniać się z plomby i przenikać do wód płodowych.

Jak dbać o zęby w czasie ciąży?

Najważniejsza jest, jak zwykle, profilaktyka. Warto umawiać się na regularne badania kontrolne - dzięki nim możemy na bieżąco monitorować stan zębów przyszłej mamy i w razie potrzeby szybko zareagować. Dieta również ma wpływ na zęby. Polecam produkty bogate w białko, wapń oraz witaminy A, C i D.  Ponadto kobiety w ciąży powinny zwrócić szczególną uwagę na higienę jamy ustnej. Sugerowałbym zaopatrzenie się w pastę i płyn do płukania z fluorem oraz płyn antybakteryjny – pomogą zminimalizować zagrożenie infekcjami - mówi lek. stom. Wojciech Fąferko – Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim clinic w Katowicach.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Thursday, 11 July 2013

Poznaj nasze opinie: Dentofobia - strach przed dentystą

Dentofobia sprawia, że rośli mężczyźni mdleją w fotelach stomatologicznych, a dzieci zanoszą się płaczem w poczekalni.


Bywa, że przyczynia się do śmierci pacjenta.


Tak było w przypadku 8 letniej Brytyjki Sophie Weller, która po wizycie u dentysty zagłodziła się na śmieć. Żeby zapobiec takim skrajnym przypadkom, gabinety stomatologiczne stają się coraz bardziej wyczulone na pacjenta z lękiem przed dentystą. 
Czy dentysta jest aż tak straszny?

W Polsce coraz więcej osób walczy z dentofobią. Bywa, że paraliżuje ona tak samo jak lęk wysokości, lęk przed pająkami czy ciasnymi pomieszczeniami. Boimy się wszystkiego, co kojarzy się z dentystą – bólu związanego z leczeniem, zapachu gabinetu stomatologicznego, nawet dotyku lekarza. W efekcie tego aż 96% dorosłych Polaków ma próchnicę. Na dentofobię cierpi dziś, co druki Polak. 46% deklaruje, wprost, że powodem niechodzenia do dentysty jest strach przed gabinetem stomatologicznym. Na dentofobię najbardziej narażone są dzieci, które paniczny strach przed stomatologiem przejmują od swoich rodziców. Dziś tylko 13% sześciolatków może pochwalić się zdrowym uśmiechem, dlatego też coraz więcej gabinetów  stawia na walkę nie tylko z próchnicą, ale przede wszystkim ze strachem. Gaz rozweselający dla dzieci, komputerowe znieczulanie dla mamy, czy wstawianie zębów w 1 dzień, to tylko niektóre ze sposobów, którymi stomatolodzy chcą przekonywać, że nie taki dentysta znowu straszny.

Stereotyp lekarza z kleszczami

W Polsce wciąż pokutuje obraz stereotypowego gabinetu stomatologicznego, który kojarzy się z bólem i wielką strzykawką ze znieczuleniem. Ten obraz utrwalany przez lata sprawił, że wielu Polaków trzyma się z dala od dentysty i ani myśli o wizytach kontrolnych. Faktem jednak jest, że od ostatniej wizyty wielu pacjentów, a bywają tacy, co ostatnią odbyli ponad 15 lat temu, wiele się zmieniło w leczeniu zębów.

Ale nie tylko niewiedza jest powodem strachu przed wizytą w dentystycznym fotelu. Dentofobia jak każda fobia jest klasyfikowana dziś, jako poważne zaburzenie psychiczne, dlatego też coraz częściej dentyści wspólnie z psychologami szukają rozwiązań pomagających pacjentom przełamać strach. Objawy dentofobii są takie same jak w przypadku strachu przed lotem samolotem. Wydziela się adrenalina, pocą się ręce, szybciej bije serce, zwiększa się wydzielanie soków żołądkowych. Taki stan jest zagrożeniem dla wielu osób, zwłaszcza z chorobami serca czy najmłodszych, u których strach przed dentystą może przybrać skrajną postać i pogłębiać się z wiekiem.

Porządnie nastraszeni

Strach przed dentystą ma różne podłoże. Najczęściej jednak jego przyczyną są traumatyczne doświadczenia w dentystycznym fotelu – źle podane znieczulenie, źle założona plomba, czy bolesne leczenie kanałowe. U wielu dorosłych Polaków strach bierze się także z nieprofesjonalnie przeprowadzanych zabiegów w szkolnych gabinetach w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

U dzieci  z kolei najczęściej lęk bierze się z opowieści rodziców, którzy zamiast pocieszać dzieci często je straszą własną traumą. Rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że 4 czy 5 latka trzeba odpowiednio przygotować na wizytę u dentysty, dziecka nie należy straszyć dentystą, trzeba chwalić, jeśli było dzielne. Dużą rolę odgrywa także wybór gabinetu, które lepiej najpierw przetestować samemu.  Niestety straszenie dzieci dentystą jest zjawiskiem powszechnym, w efekcie, co drugie dziecko udające się do gabinetu wie, że czeka je ból. Rodzice z przyzwyczajenia mówią dzieciom, że „nie będzie bolało”, albo, że „nie mają się bać” nie zdając sobie sprawy z tego, że w ten sposób nakręcają ten strach. Inna sytuacja, że rodzice najczęściej zjawiają się z dzieckiem, kiedy trzeba już usunąć ząb, fundując maluchowi na wstępie zabieg, który zniechęca do kolejnych wizyt.

Dentysta i jego zabawki

Coraz więcej gabinetów stomatologicznych,  stara się zmienić negatywny obraz dentysty, przełamując jednocześnie strach przed kolejnymi wizytami. Pomagać ma w tym min. melisa w poczekalni, aromamarketing, muzyka relaksacyjna, przytłumione światło, zamiast jarzeniówek czy kąciki dla dzieci z kredkami i zabawkami. Jednak na tym gabinety nie poprzestają. Normą staje się leczenie, które nie powoduje bólu, a oswaja z dentystą. Piasek zamiast wierteł, leczenie za pomocą żelu czy znieczulenie ogólne, to tylko niektóre z elementów dentystycznego menu dla bojących się wizyty. W leczeniu najmłodszych z kolei coraz popularniejsze staje się podawanie gazu rozweselającego, tak na odprężenie.

Sedacja wziewna, bo tak nazywa się metoda podawania dzieciom podtlenku azotu i tlenu podczas zabiegów stomatologicznych na świecie stosowana jest od lat. W Polsce od niedawna. Stan, który odczuwa dziecko po podaniu gazu porównywalny jest do odprężenia.  Gaz rozweselający z powodzeniem stosowany jest w leczeniu trudnych pacjentów, pozwala on przede wszystkim wyeliminować strach przed leczeniem. Dzieci po jego wchłonięciu często są nieświadome przeprowadzanego zabiegu, a przez to nie stresują się nim, nie płaczą czy nie kręcą się w fotelu. Dziś w Polsce z sedacji korzysta zaledwie 100 gabinetów.

Ale nie tylko dzieci mogą liczyć na pomoc technologii w walce z dentofobią. W ponad połowie przypadków powodem dentofobii jest strach przed bólem. 42,3% Polaków już na wstępie mówi lekarzowi, że chce być znieczulona podczas zabiegu. Problem w tym, że także samo znieczulenie dla ponad połowy osób cierpiących na dentofobię jest przyczyną lęku. Wielka igła i strzykawka odchodzą jednak do lamusa. Dziś z pomocą przychodzi komputerowe znieczulenie. Które zamiast jednego szybkiego wstrzyknięcia, dozuje znieczulenie, zmniejszając tym samym ból.

Stomatolog jak psycholog

Jednak nie tylko technologia pomaga przełamać strach przed wizytą. Za istotne w walce z dentofobią uważa się dziś techniki relaksacyjne, hipnozę, NLP a nawet akupunkturę. Kluczowa jest także komunikacja z pacjentem i miękkie podejście do leczonego. Dobrze poinformowany pacjent, któremu objaśni się cały proces leczenia, ze wskazaniem momentów, w których może pojawić się ból i określeniem jego intensywności, lepiej przygotowuje się do leczenia. Wie, czego może się spodziewać.

Dentofobia, zjawisko do niedawna drugorzędne w walce z próchnicą, obecnie staje się coraz częściej przedmiotem specjalnych szkoleń, warsztatów i wykładów, na których uczy się lekarzy jak wykorzystywać muzykoterapię, NLP czy techniki relaksacyjne w kontakcie z pacjentem.

Dziś lekarz stomatolog jest o wiele lepiej wyposażony, nie tylko w sprzęt, który ułatwia leczenie minimalizując ból, ale także w wiedzę, na temat lęków pacjenta i sposobów radzenia sobie z nimi. Jest to sytuacja nieporównywalnie lepsza do tej sprzed 20 lat.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Poznaj nasze opinie: Laryngolog, Pediatra, Chirurg

dr Barbara Leśniewicz

Specjalistka z zakresu laryngologii dorosłych i dzieci, chirurg, pediatra i lekarz medycyny.

dr Barbara Leśniewicz

Dr Leśniewicz posiada ponad 30 letnie doświadczenie w pracy zawodowej. Pani Basia nie tylko zajmuje się diagnostyką, jak również leczeniem pacjentów, przygotowywaniem dokumentacji medycznej i pisaniem listów referencyjnych do lekarzy rodzinnych GP.Pani doktor zajmuje się również zlecaniem badań laboratoryjnych dla dzieci i dorosłych oraz kierowanie na skany Rezonansu Magnetycznego lub USG brzucha.

Rejestracja do Pani doktor Leśniewicz jest czynna 7 dni w tygodniu od 8:00 do 22:00
Telefony 0844 209 2149, 0161 707 1983, 07955 280 690

Wednesday, 10 July 2013

Poznaj nasze opinie: Lato może zwiększyć nadwrażliwość zębów

Nadwrażliwość zębów najczęściej pojawia się latem.


Powód?


Wentylatory, zimne napoje i lody. Zęby nie lubią gwałtownej zmiany temperatury. Niestety latem, co rusz fundujemy im ekstremalne warunki.
Przez klimatyzację bolą zęby

Chociaż klimatyzacja w domu, biurze i samochodzie przynosi ulgę przy 30-stopniowym upale, zimne powietrze może być przyczyną pojawienia się bólu zębów. Zimne powietrze działa szczególnie na osoby z nadwrażliwością. – Ból, który może wywołać klimatyzacja jest identyczny jak ten, który odczuwamy pijąc bardzo zimny napój lub lody. Osoby z nadwrażliwością powinny więc unikać w wakacje, nie tylko klimatyzowanych biur i samochodów, ale także hoteli, w których 24 godziny działa klimatyzacja – mów lek. stom. Dariusz Wilisowski z Centrum Stomatologii Luxdentica.

Lato wpływa na zęby

Zimna cola, woda, ice tea czy sorbety mogą powodować ból a także być przyczyną mikropęknięć na powierzchni szkliwa. Negatywnie na zęby wpływa także zimne powietrze, zwłaszcza te pochodzące z klimatyzatorów i wiatraków.

Zęby podobnie jak całe nasze ciało są bardziej wrażliwe na gwałtowną zmianę temperatury, zwłaszcza na przejście z ciepła do zimna. Wówczas może pojawić się przeszywający ból, który mamy wrażenie, że kończy się gdzieś za okiem. I chociaż jest to chwilowa reakcja, w niektórych przypadkach może utrzymywać się kilka dni.  Jest to także pierwsza oznaka, że cierpimy na nadwrażliwość zębów – mówi lek. stom. Dariusz Wilisowski z krakowskiej Luxdentici.

Przyczyną nadwrażliwości jest cofanie się z wiekiem dziąseł i odsłanianie się tzw. szyjek zębowych. Te pozbawione ochrony dziąsła, a w 95 proc. przypadków także szkliwa, reagują gwałtownie na każdą zmianę temperatury wywołaną jedzeniem, piciem, lub zimnym powietrzem. Problem często potęgujemy sami stosując zbyt twarde szczoteczki, które podrażniają szyjki i prowadzą do odsłonięcia zębiny.

Nadwrażliwość to najczęściej skutek innych chorób jamy ustnej. Pojawia się najczęściej u osób z próchnicą, zapaleniem dziąseł, mających osad i kamień na zębach. Bardziej podatne są osoby starsze, u których z wiekiem następuje tzw. recesja, czyli obsuwanie się dziąsła. Bywa, że jest ona także skutkiem przesadnej higieny i maltretowania zębów twardymi szczotkami i pastami z substancjami ścierającymi szkliwo. Na rozwój nadwrażliwości ma wpływ także bruksizmu, czyli zgrzytanie i ścieranie zębów – wyjaśnia dentysta.

Leczenie nadwrażliwości jest proste


Jak więc sobie radzić ze skutkami nadwrażliwości? Dentyści radzą, aby w okresie letnim unikać wentylatorów, zwłaszcza z powietrzem skierowanym wprost na twarz, a tym samym wdychanie powierza o temperaturze znacznie niższej od otoczenia. Zimne napoje natomiast zastąpić letnimi lub pić je przez słomkę, tak, aby cola, woda lub sok nie miały bezpośredniego kontaktu z zębami. Konieczna jest także zmiana diety i to nie tylko w porze letniej.

Do najgwałtowniejszych reakcji dochodzi podczas wdychania zimnego powietrza i podczas jedzenia potraw o skrajnych temperaturach. Na liście produktów, które sprzyjają rozwojowi nadwrażliwości są dziś mięsa, owoce cytrusowe, gazowane napoje i słodycze. To one powodują wzrost kwasowości śliny, a tym samym demineralizację szkliwa - wyjaśnia dr Wilisowski.

Nadwrażliwość można jednak leczyć. Istotny jest tutaj wybór odpowiedniej pasty. Źle dobrana pasta, działająca zbyt agresywnie na szkliwo może je zniszczyć, co więcej przyczyni się do odsłonięcia się szyjek zębowych. Dlatego osoby z nadwrażliwością powinny stosować specjalne pasty z aminofluorkiem np. Elmex Sensitive Plus. Można także sięgnąć po pasty Sensodyne i Colgate Sensitive Pro Relief. Pasty te dzięki swoim składnikom tworzą specjalne bariery ochronne, zabezpieczające przed wpływem ciepła i zimna na zęby.

Nadwrażliwości jednak nie powinniśmy leczyć na własną rękę, w wielu przypadkach konieczna jest pomoc dentysty. U osób z nadwrażliwością często konieczne jest lakierowanie zębów. Specjalny płyn zawierający substancje uszczelniające i fluor nakładane są bezpośrednio na odsłoniętą część korzenia. Lakier zamyka kanaliki, a fluor wzmacnia cały ząb.  Zabieg trwa kilkanaście minut i jest całkowicie bezbolesny. Po kilkunastu godzinach lakier ulega starciu, jednak jego pozostałości wypełniają odsłonięte kanaliki. Rozwiązaniem jest także fluoryzacja zębów, a w skrajnych przypadkach założenie wypełnień.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

 

Poznaj nasze opinie: Dlaczego trzeba nitkować zęby?

Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda nie wystarczą, by prawidłowo umyć zęby.


Dentyści przekonują – warto przyzwyczaić się do codziennego czyszczenia przestrzeni międzyzębowych, czyli regularnego nitkowania.


Bo, żeby zdrowe zęby mieć, trzeba nitkę mieć… i jej używać!

Czyszczenie przestrzeni międzyzębowych nicią dentystyczną to absolutna konieczność. Nie zastąpi go ani płukanie jamy ustnej, ani stosowanie systemów pulsacyjnych, które strumieniem wody pod ciśnieniem wypłukują resztki jedzenia spomiędzy zębów. W trudno dostępnych dla szczoteczki przestrzeniach międzyzębowych gromadzą się resztki jedzenia oraz płytka nazębna. To idealna pożywką dla bakterii, odpowiedzialnych nie tylko za rozwój próchnicy, ale także groźnych dla całego organizmu chorób przyzębia.

Po pierwsze technika

Jak stosować nić dentystyczną? To proste, wystarczy oderwać około 30 cm nici, owinąć wokół środkowych palców większość, a pomiędzy nimi pozostawić ok. 3-5 cm. Potem należy nitkę napiąć i przesuwać łagodnie w górę i dół między zębami. Szczególnie delikatnie trzeba nitkować zęby w okolicy dziąseł i zawsze używać czystego kawałka nici przy czyszczeniu kolejnego zęba.

Co ważne, nitka powinna swobodnie przesuwać się między zębami. Jedynie w punktach stycznych będzie jej trudniej, wtedy usłyszysz charakterystyczne kliknięcie podczas wprowadzania nici między zęby.

Nić detektywistyczna

Nić dentystyczna przy okazji tego, że czyści przestrzenie międzyzębowe, doskonale wyłapuje występujące tam anomalie, które mogą być groźne dla zdrowia. Jeżeli nitka zahacza się i rwie, to znaczy, że… trzeba iść do dentysty. - Przyczyną kłopotów z nitkowaniem mogą być na przykład nawisające wypełnienia, czyli popularne plomby, które blokują nitkę pracującą w przestrzeniach międzyzębowych – mówi Iwona Gnach-Olejniczak z UNIDENT UNION Dental Spa z Wrocławia.

Plomby, które:

  • wykraczają poza anatomiczny kształt zdrowego zęba,

  • mają ostre kształty

  • są na tyle stare, że zaczynają się kruszyć, są groźne nie tylko dla nici dentystycznej, ale i naszego zdrowia.


Pod nawisającymi wypełnieniami, na ukruszonych i porowatych plombach gromadzi się bowiem płytka nazębna, a razem z nią skupisko bakterii, niebezpiecznych dla zębów i dziąseł – tłumaczy stomatolog.

Nić może się też zahaczać o złogi kamienia, czyli zmineralizowaną płytkę nazębną. Bezwzględnie trzeba go usunąć – kamień ze względu na swoją porowatość jest kolejnym wymarzonym siedliskiem chorobotwórczych bakterii. Usunięcie polega na profesjonalnym skalingu i piaskowaniu zębów, zakończonym obowiązkowo polerowaniem, które zabezpiecza szkliwo zęba przed ponownym odkładaniem się kamienia. Perfekcyjnie gładkie zęby są bardziej odporne na osadzanie się płytki nazębnej.

Jest też inna możliwość - nić dentystyczna podczas czyszczenia zahacza o nieszczelną koronę lub most ceramiczny. Wtedy także należy interweniować, czyli wymienić uzupełnienie protetyczne na takie, które będzie szczelnie zabezpieczać ząb przed gromadzeniem się pod koroną płytki nazębnej i resztek jedzenia.

Realne zagrożenie

Bagatelizowanie kłopotów pojawiających się w trakcie nitkowania może nas doprowadzić nie tylko do niszczącej zęby próchnicy, lecz także do groźnych dla całego organizmu schorzeń przyzębia. - Szybka reakcja jest wskazana zwłaszcza w przypadku krwawienia dziąseł, które należy traktować jak pierwszy sygnał stanu zapalnego – ostrzega Iwona Gnach-Olejniczak i dodaje, że jeżeli je zignorujemy, zapalenie może rozszerzyć się na przyzębie. Czarny scenariusz będzie taki, że wywołujące stan zapalny bakterie beztlenowe, nie poprzestaną na jamie ustnej i, przedostając się do krwioobiegu, zaatakują inne narządy, takie jak nerki, serce czy mózg.

Jeżeli nie będziemy nitkować zębów, grozi nam także wspomniana już próchnica. Przy czym ta zlokalizowana w przestrzeniach międzyzębowych oraz pod linią dziąseł będzie po pierwsze dłużej anonimowa, a przez to bardziej niebezpieczna. Po drugie w okolicy linii dziąseł znajdzie idealne warunki rozwoju ze względu na naturalnie gromadzącą się tam płytkę nazębną. I jeszcze jedno ostrzeżenie – próchnica atakująca ząb pod linią dziąseł może wywołać nawet próchnicę korzeniową, a wtedy karą za unikanie nitkowania będzie leczenie kanałowe zęba.



Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Tuesday, 9 July 2013

Poznaj nasze opinie: Białe i zdrowe zęby - wybielanie

Radosny uśmiech to jeden z najbardziej naturalnych odruchów człowieka.


Nic więc dziwnego, że zazwyczaj chcemy, by nasze zęby były jak najładniejsze - w końcu, czy istnieje coś bardziej urokliwego niż piękny uśmiech, którym możemy obdarzyć innych ludzi?


Jednak niemal każdy z nas cierpi na drobne niedoskonałości: delikatne przebarwienia lub niewielkie nierówności.

Często staramy się ukryć je na własną rękę, lecz z reguły nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Z pomocą może nam przyjść współczesna stomatologia: W ostatnich latach stomatologia estetyczna przeżywa prawdziwy rozkwit. Piękny i zdrowy uśmiech to po prostu bardzo dobra wizytówka dla każdego z nas - nierzadko ma to ogromne znaczenie dla osób, które w pracy na co dzień stykają się z innymi ludźmi. Obecnie wybielanie i prostowanie zębów nie robi już na nas większego wrażenia. Coraz więcej osób decyduje się na bardziej skomplikowane zabiegi takie, jak licówki pełnoceramiczne lub implanty tytanowe - mówi dr n. med. Jan Dethloff z kliniki stomatologicznej Dental Excellence.

Jeśli więc marzy nam się uśmiech, którym olśnimy otoczenie, zwróćmy uwagę między innymi na kolor. Zazwyczaj duże ilości kawy i herbaty (a u niektórych także papierosy) bardzo szybko prowadzą do licznych przebarwień. Najlepiej udać się do dentysty, który zdiagnozuje nasz przypadek, usunie kamień nazębny i - w zależności od potrzeb oraz naszych możliwości - zaproponuje najlepszą metodę wybielania. Na rynku istnieje coraz więcej metod wybielania zębów: od pasków i żeli do samodzielnego stosowania, poprzez nakładki wybielające, aż do specjalistycznych metod w rodzaju Brite Smile, Beyond lub laseroterapii . Czasem jednak przebarwienia są zbyt mocne, by te metody przyniosły pożądany efekt. W takich sytuacjach dentyści polecają licówki, czyli cieniutkie płytki (wykonane z porcelany lub kompozytu), które mocuje się na zębach. Warto jednak pamiętać, że jest to metoda nieodwracalna, gdyż przed założeniem licówek najczęściej trzeba oszlifować zęby do odpowiedniego kształtu.

Idealny uśmiech to jednak nie tylko kolor, lecz także kształt. Nierówne oraz krzywe zęby bardzo często (nawet gdy są białe) sprawiają, że wstydzimy się szeroko uśmiechnąć. Jeśli więc nasze zęby nie są idealnie równe, nie bójmy się założyć aparatu nazębnego. W ofercie salonów dentystycznych oprócz standardowych aparatów stałych są dostępne także modele ściągane oraz niewidoczne. Dlatego, gdy krępujemy się nosić tradycyjny aparat, nic nie stoi na przeszkodzie byśmy korygowali nasz zgryz za pomocą modeli niedostrzegalnych dla otoczenia.

Oprócz złego rozmieszczenia zębów częstym problemem bywa także ich nierówny kształt, będący np. konsekwencją złamań lub innych uszkodzeń. W takiej sytuacji, by przywrócić zębom ich świetność, zaleca się założenie korony na ząb a następnie zamocowanie porcelanowego lub pełnoceramicznego uzupełnienia, którego barwę dostosowuje się do koloru naszego uzębienia. Podobnie, gdy naszym zmartwieniem są ubytki, możemy je wypełnić w nowoczesny i estetyczny sposób za pomocą ceramicznych wkładów inlay lub onlay (dla ubytków bocznych). Dobrym rozwiązaniem są także wspomniane wcześniej licówki, które nie tylko wybielają zęby, ale również korygują ich kształt.

Nic jednak tak nie szpeci naszego uśmiechu jak braki w uzębieniu. Współczesna stomatologia oferuje m.in. implanty tytanowe, które nie tylko doskonale imitują naturalne uzębienie, lecz przede wszystkim pozwalają pacjentom poczuć się tak, jakby były to ich własne zęby. Tytanowy implant dokładnie dopasowuje się do podłoża,, dzięki czemu jest to rozwiązanie naprawdę trwałe - wyjaśnia dr n. med. Jan Dethloff.

Niezależnie od trendów i stylów piękne zęby są zawsze w modzie. Zarazem są one naszą najlepszą wizytówką, dzięki której jesteśmy postrzegani jako osoby atrakcyjne. Nie bójmy się zatem i zadbajmy o nasz idealny uśmiech, zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach stomatologia estetyczna wychodzi naprzeciw naszym oczekiwaniom i gwarantuje liczne sposoby na likwidację wszelkich niedoskonałości.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog 01617071983

Monday, 8 July 2013

Poznaj nasze opinie: Zapalenie dziąseł

Zapalenia dziąseł objawiają się zaleganiem resztek pokarmowych, utrudnieniem żucia, rozpulchnieniem i obrzękiem dziąseł, krwawieniem, występującym samoistnie lub pod wpływem bodźców, np. żucia lub czyszczenia zębów, swędzeniem, pieczeniem, niekiedy bólami dziąseł i obecnością wydzieliny wydostającej się z kieszonek dziąsłowych.


Przyczyny


  • Kamień nazębny nagromadzony powyżej i przede wszystkim poniżej brzegu dziąseł;

  • stres;

  • zgrzytanie zębami z powodu wystających plomb, źle dopasowanych protez zębowych, jak również wywołane napięciem psychicznym;

  • niedobór witamin;

  • cukrzyca,

  • zaawansowane choroby wątroby przebiegające z jej niewydolnością;

  • uczulenia;

  • przestrojenie hormonalne związane z dojrzewaniem płciowym lub występujące w okresie przekwitania, stosowanie pigułki antykoncepcyjnej, uboczne działanie niektórych leków przeciwpadaczkowych;

  • zatrudnienie w przemyśle przetwórstwa ołowiu jest dodatkowo przyczyną czarnego zabarwienia brzegów dziąseł.


Ryzyko zachorowania wzrasta

W stanach wymienionych wśród przyczyn, a także przy braku pielęgnacji zębów, gdy stomatolog nie przeprowadził usunięcia kamienia nazębnego, przy podrażnieniu pastami do zębów, płynami do płukania jamy ustnej lub środkami służącymi do mocowania i czyszczenia protez zębowych.

Leczenie

Leczenie zapaleń dziąseł musi być oparte na pełnej realizacji programu oświaty zdrowotnej. Podstawą są zabiegi higieniczne wykonywane przez lekarza i chorego. Usuwanie złogów nazębnych jest pierwszym podstawowym leczeniem zastosowanym przez lekarza. Złogi usuwa się specjalnie do tego przeznaczonymi instrumentami ręcznymi lub aparatami ultradźwiękowymi. Pacjent musi szczególnie pilnie stosować się do wszystkich zaleceń odnoszących się do utrzymywania prawidłowej higieny jamy ustnej itp. Pewną ulgę, ale krótkotrwałą, może przynieść płukanie jamy ustnej preparatami przeciwzapalnymi i antyseptycznymi.

Możliwe następstwa i powikłania

Przewlekłe zapalenie dziąseł sprzyja rozwojowi chorób przyzębia.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983