Wednesday, 24 July 2013

Poznaj nasze opinie: Brak miesiączki, chociaż nie jesteś w ciąży i nie przechodzisz menopauzy? Diagnostyka konieczna

Zatrzymanie miesiączkowania, "puste" cykle owulacyjne, miesiączka wyraźnie się opóźnia - u kobiet w wieku rozrodczym to problem, którego nie można bagatelizować.


Nie musi oznaczać wyłącznie trudności z zajściem w ciążę, ale i kłopot zdrowotny, np. z tarczycą, rzutujący na funkcjonowanie niemal całego organizmu.


Sam brak miesiączki (łac. amenorrhea) nie jest chorobą, a objawem zaburzonej równowagi hormonalnej. Ta może też mieć wiele przyczyn: być skutkiem trybu życia, ale i konkretnych schorzeń.
Spóźniona czy brak?

O braku miesiączki mówimy dopiero wtedy, gdy nie pojawiła się ona wcale u kobiety, która ukończyła 16 lat (postać pierwotna) lub nie było krwawienia przez trzy kolejne cykle u kobiety, która nie ukończyła 40 lat (postać wtórna). U Polek menopauza zaczyna się zwykle pomiędzy 45. a 55. rokiem życia, ale może zdarzyć się wcześniej, stąd i u czterdziestolatki zatrzymanie miesiączki bywa objawem fizjologicznym. Warto jednak wyjaśnić to z ginekologiem. Zresztą, kobiecie w każdym wieku, która przekwita, przyda się nadzór specjalisty. Choćby po to, by złagodzić nieprzyjemne objawy typowe dla menopauzy.

Jeśli nawet w twoim przypadku nie ma mowy o "braku miesiączki", a "tylko" o opóźnieniu lub cyklu owulacyjnym nieregularnym, zalecana jest wizyta u specjalisty. Przeciętnie długość cyklu miesiączkowego u kobiety utrzymuje się w przedziale 26-32 dni (liczymy od pierwszego dnia krwawienia). Niektóre panie mają cykle 25-dniowe, inne trwające do 35 dni, a wciąż jest to norma. Jeśli jednak nie mieścisz się w tym szerszym zakresie, porozmawiaj z ginekologiem koniecznie.

Nieregularne miesiączki zdarzają się fizjologicznie nastolatkom (do dwóch lat od pierwszej miesiączki), a także paniom po czterdziestce, wchodzącym w okresu okołomenopauzalny. Niewielkie odstępstwa od normy mogą być związane choćby z trybem życia (brak snu, podróż, stres, nawet intensywne uprawianie sportu - to wszystko może przyspieszyć lub opóźnić miesiączkę). Nie uzasadnia to jednak w pełni bardzo dużych "skoków" długości cyklu czy zatrzymania miesiączki i wymaga wyjaśnienia. Cykl bezowulacyjny (gdy brak jajeczkowania, nie ma potem miesiączki) nie powinien zdrowej kobiecie zdarzyć się częściej niż raz w roku. Bardzo rzadko bywa, że nawet pogłębiona diagnostyka potwierdzi, że problem był przejściowy, albo taka już "twoja uroda", jednak sprawę powinien rozstrzygnąć lekarz. Niewykluczone, że poza badaniami ginekologicznymi niezbędna będzie konsultacja u endokrynologa.

Najczęstsze przyczyny

U kobiet, które stosują drastyczne diety odchudzające czy po prostu niedożywionych (także z nadwagą), nieracjonalnie się odżywiających, zwolenniczek "śmieciowego żarcia", czasem dochodzi do zatrzymania miesiączki. Podobnie organizm może zareagować na nadmiar kilogramów, otyłość. Dlaczego? Wszystkiemu winny hormon kobiecy estrogen. Jest częściowo, poza jajnikami, wytwarzany w komórkach tkanki tłuszczowej. Kobiety z nadwagą mogą więc mieć problemy przez nadprodukcję estrogenu, te z niedowagą: niedobór hormonu. Efekt podobny: zachwianie proporcji między hormonami i w efekcie brak owulacji, a potem menstruacji.

Najczęstszym zaburzeniem endokrynologicznym u kobiet w wieku rozrodczym jest zespół policystycznych jajników (PCOS). Same zaburzenia miesiączkowania nie są jednak jeszcze podstawą rozpoznania zespołu. Towarzyszy mu przede wszystkim zwiększone wydzielanie męskich hormonów (zwłaszcza testosteronu), hormonu luteinizującego (LH), oraz insuliny, a zmiany w jajnikach widoczne są na usg. Jeśli chcesz zostać mamą, także w przyszłości, nie zwlekaj z leczeniem. Bywa, że jedyną metodą, która umożliwi ci zajście w ciążę, jest in vitro.

Jeśli z przyczyn zdrowotnych kobiecie trzeba usunąć jajniki (choroba nowotworowa), wraz z ustaniem ich funkcji nie ma miesiączki. Do naturalnego wygasania czynności jajników dochodzi po czterdziestce. U kobiet młodszych to patologia, wymagająca leczenia. Powodem może być obniżona rezerwa komórek rozrodczych. Wówczas i perspektywa ciąży z in vitro jest wątpliwa (czytaj więcej na ten temat).

Rośnie świadomość znaczenia tarczycy dla naszego zdrowia. Wpływa bowiem ona na nasze samopoczucie, zdrowie i wygląd. Nie inaczej bywa w kwestii miesiączkowania. Niejednokrotnie za zanik miesiączki odpowiada nadczynność tarczycy. Zarazem i niedoczynność może skutkować zaburzeniami płodności, a przede wszystkim problemami z donoszeniem ciąży. Objawia się jednak zwykle nie tyle amenorrheą, co miesiączkami obfitymi, nieregularnymi. Uwaga! Choroby tarczycy, rzutujące na płodność, mogą jednak nie dawać żadnych objawów, stąd kobiety w wieku rozrodczym powinny skontrolować jej funkcje, pamiętając, że normy hormonów związanych z tarczycą dla nich są inne niż dla całej populacji (więcej na temat tarczycy, w tym o nowych normach TSH, w wywiadzie z endokrynologiem Małgorzatą Gietką-Czernel ).

Gruczołem, mniej znanym z tej strony, a zarazem mającym znaczący wpływ na płodność, jest przysadka mózgowa. Produkuje ona bowiem między innymi hormony FSH i LH, które regulują owulację. Gdy rozwinie się w niej gruczolak, może dojść do zahamowania, bądź rozregulowania produkcji hormonów. Rozpoznawaniem i leczeniem takich problemów także zajmuje się endokrynolog.

Pamiętaj, że miesiączki nie ma wiele kobiet karmiących piersią, gdyż wydzielany hormon prolaktyna, który pobudza produkcję mleka, hamuje on także wydzielanie hormonów rozrodczych. Jednocześnie i karmiące matki zachodzą w ciążę, stąd nie zapominaj o antykoncepcji, jeśli nie chcesz wkrótce być ponownie mamą.

Jeśli stosujesz antykoncepcję hormonalną, zwłaszcza wkładkę wewnątrzmaciczną z hormonami, zastrzyki, krwawienia mogą się zatrzymać i nie powrócić zaraz po zaprzestaniu antykoncepcji. Chociaż to normalne, u lekarza trzeba się upewnić, że przyczyna nie jest inna.

Pierwotny brak miesiączki

To, kiedy kobieta miesiączkuje po raz pierwszy, zależy od wielu czynników, w tym genetycznych. Zwykle córki miesiączkują nieco wcześniej niż ich mamy, ale nie musi tak być. Kobieta ma prawo dojrzewać "we własnym tempie", ale zasadniczo diagnostykę pierwotnego braku miesiączek rozpoczyna się u szesnastolatki, jeśli do tego czasu nie pojawiło się pierwsze (nawet pojedyncze) krwawienie lub czternastolatki, jeśli nie obserwuje się u niej cech rozpoczętego procesu dojrzewania (powiększające się gruczoły piersiowe, choćby drobne owłosienie łonowe, itd.). Z nastolatką trzeba udać się do ginekologa, najlepiej specjalisty od dzieci i młodzieży (są specjalne poradnie przeznaczone dla nieletnich), by wykluczyć problem genetyczny lub wadę rozwojową macicy, pochwy.

Leczenie wtórnego, ale i pierwotnego, braku miesiączki najczęściej nie jest skomplikowane: wystarczą odpowiednio dobrane tabletki hormonalne. Nie jest jednak tak zawsze, a sprawa bardziej się komplikuje, jeśli planujesz powiększenie rodziny. Wówczas kluczową rolę odgrywa czas. Zatem, jeśli cokolwiek cię niepokoi w kwestiach miesiączkowania, najlepiej jeszcze dziś umów się do lekarza.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Ginekolog Manchester 01617071983

Monday, 15 July 2013

Poznaj nasze opinie: Co robić w przypadku skręcenia stawu skokowego?

Skręcenie stawu skokowego, zwane skręceniem kostki, pociąga za sobą konieczność m.in. unieruchomienia kończyny i schłodzenia stawu.


Na czym polega rehabilitacja po skręceniu stawu skokowego?


Jak dochodzi do skręcenia stawu skokowego?

Skręcenie stawu skokowego, zwane potocznie skręceniem kostki, to jeden z najczęściej spotykanych urazów narządu ruchu. Do skręcenia dochodzi w wyniku przekroczenia mechanicznej wytrzymałości stawu na skutek nagłego, nieprawidłowego obciążenia kończyny.

Najczęściej dotyczy ludzi młodych, w większości, bo około trzech czwartych przypadków, dotyka sportowców. Największym ryzykiem tego urazu obarczone są sporty takie jak: siatkówka, koszykówka, piłka ręczna, skok wzwyż, skok w dal.

W 85% przypadków dochodzi do skręcenia inwersyjnego, czyli ustawienia stopy w zgięciu podeszwowym, przywiedzeniu i nawróceniu. Dzieje się tak podczas stanięcia na bocznej krawędzi stopy. Znacznie rzadziej dochodzi do skręcenia ewersyjnego, czyli ustawienia stopy w zgięciu grzbietowym, odwiedzeniu i odwróceniu.
Jak ciężkie jest skręcenie?

Wyróżniamy trzy stopnie ciężkości urazu:

I stopień – drobne pęknięcie torebki stawowej, niewielki obrzęk, brak objawów radiologicznych;
II stopień – rozerwanie torebki stawowej, naciągnięcie lub przerwanie części włókien więzadła, znaczny obrzęk, ból i krwiak; możliwe niewielkie odchylenia na zdjęciach rtg w pozycjach wymuszonych;
III stopień – rozerwanie więzadeł, znaczny krwiak i obrzęk; w obrazie rtg asymetria szpary stawowej.

Jeżeli istnieje potrzeba dokładniejszej diagnostyki dla oceny uszkodzonych struktur, można wykonać ultrasonografię bądź rezonans magnetyczny.

Jak leczyć skręcenie?

Leczenie zachowawcze bądź chirurgiczne stosuje się zależności od stopnia uszkodzenia stawu. Dla stopni I i II stosuje się leczenie zachowawcze, w stopniu III istnieje konieczność operacji ze względu na ryzyko trwałej niestabilności stawu.

We wszystkich typach skręceń postępuje się zgodnie z RICE:

Rest – odpoczynek, ograniczenie obciążania i ruchów w stawie.
Ice – schłodzenie stawu (15-20 minut 3-4 razy dziennie przez pierwsze 3 dni).
Compression – kompresja, ucisk (założenie stabilizatora, bandażowanie, taping).
Elevation – uniesienie kończyny (pierwsze 48h po urazie).

Należy unikać maści rozgrzewających, aspiryny (rozrzedza krew i może powiększyć obrzęk), ciepłych kompresów i ciepłych kąpieli.

W przypadku skręcenia stopnia pierwszego poza wymienionymi działaniami obowiązuje chodzenie w stabilizatorze przez 14 dni. W stopniu drugim czas częściowego unieruchomienia to ok. 3 tygodnie. Jeśli obrzęk i krwiak są duże, to początkowo należy się skupić na ich zmniejszeniu.
Rola rehabilitacji w leczeniu skręcenia stawu

Bardzo ważnym elementem leczenia jest rehabilitacja. Niezależnie od ciężkości uszkodzenia niezbędna jest zatem wizyta u fizjoterapeuty.

Stosuje się m.in. terapię manualną dla przywrócenia prawidłowego zakresu ruchu oraz zmniejszenia obronnego napięcia mięśni i powięzi do jakiego dochodzi w trakcie urazu, neuromobilizację dla przywrócenia prawidłowego ślizgu nerwów w obrębie stawu skokowego, kinezyterapię – ćwiczenia propriocepcji, równoważne, stabilizacyjne, szybkościowe, rozciągające, a także fizykoterapię.

Ważne jest, aby tego urazu nie zbagatelizować, ponieważ nie leczony może doprowadzić do nawykowych skręceń i trwałej niestabilności stawu, uniemożliwiając powrót do pełnej sprawności i aktywności sportowej.
Autor: mgr Mateusz Tutaj, ekspert i fizjoterapeuta w Przychodni Rehabilitacyjnej MEDIKAR/mn

Wpis: Polski Rehabilitant w Manchesterze - tel. 0161 707 1983

Friday, 12 July 2013

Poznaj nasze opinie: Jak skutecznie pozbyć się próchnicy?

Próchnica zębów dotyka każdego z nas.


Powstałe ubytki powodują ból i dyskomfort, dlatego chcemy jak najszybciej się ich pozbyć.


Jaką metodę wybrać, aby zniknęły na długo?


Czym jest próchnica?

Próchnica zębów to częsty problem, z którym zwracają się pacjenci do dentysty. Na jej występowanie ma wpływ kilka czynników; przede wszystkim niewystarczająca higiena jamy ustnej i nieodpowiednia dieta. Uszkodzenie struktur zęba jest najczęściej spowodowane działaniem bakterii i kwasów. Wzrost kwasowości następuje m. in. w wyniku działania bakterii na cukry, pochodzące ze spożywanej przez nas żywności. Duże znaczenie ma także budowa zęba - głębokie bruzdy i zagłębienia zwiększają ryzyko powstania próchnicy. Miejsca trudne do wyczyszczenia szczoteczką lub nicią dentystyczną  są szczególnie narażone na rozwój płytki bakteryjnej.

Jak skutecznie usunąć próchnicę?

Tradycyjną metodą usuwania próchnicy jest borowanie zęba za pomocą wiertła. Jednak ze względu na precyzję i lepsze efekty kliniczne, rosnącą popularnością cieszą się zabiegi wykonywane przy pomocy lasera. - Jego zastosowanie w leczeniu próchnicy znacznie redukuje, a nawet może całkowicie wyeliminować ból podczas zabiegu – wyjaśnia Tomasz Kowalczyk, konsultant medyczny firmy SHAR-POL, specjalizującej się w technikach laserowych znajdujących zastosowanie w medycynie. - Wysoka precyzja lasera przy usuwaniu próchnicy pozwala lekarzowi oszczędzić zdrowe struktury okalające zmianę. Dodatkowo zapewnia także lepsze wiązanie ubytku z wypełnieniem – dodaje ekspert firmy SHAR-POL.

Standardowy zabieg odbywa się podczas jednej wizyty u stomatologa i jego całkowity czas trwania zwykle nie przekracza półgodziny. Ma on na celu usunięcie zmienionych chorobowo struktur zęba, a następnie uzupełnienie powstałego ubytku wypełnieniem stomatologicznym, czyli plombą. Zależnie od wskazań, wykonanym z kompozytu lub amalgamatu. Ze względu na podrażnianie w trakcie zabiegu silnie unerwionej miazgi zęba, często stosuje się znieczulenie miejscowe. Nasilenie bólu odczuwanego przez pacjenta oraz ewentualny dyskomfort po zabiegu, a także czas leczenia zależą przede wszystkim od głębokości i rozmiaru zmiany próchnicowej. Wpływ na to mają również: miejsce jej ulokowania, zastosowana technika leczenia oraz indywidualne predyspozycje i tolerancja bólowa pacjenta..

Zdrowe zęby

Wykonany poprawnie zabieg, dobra jakość wypełnienia i należyta dbałość o higienę jamy ustnej pozwolą nam zmniejszyć ryzyko ponownego wystąpienia próchnicy. Ma to również związek z indywidualną odpornością i tendencjami zębów do ulegania  chorobom. W trosce o zdrowe zęby nie zapomnijmy też o regularnych kontrolach u stomatologa i obowiązkowym szczotkowaniu zębów oraz nitce dentystycznej. Dzięki temu będziemy mogli dłużej cieszyć się pięknym uśmiechem.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Poznaj nasze opinie: Jesteś w ciąży? Lecz zęby, ale rozważnie

Co roku w Polsce niemal pół miliona kobiet zachodzi w ciążę.


Niestety wiele z nich wciąż nie wie, że zdrowie jamy ustnej przyszłej mamy jest jednym z kluczowych czynników dla prawidłowego przebiegu ciąży.


Lekarze szacują, że u kobiet z chorobami zębów i zapaleniami jamy ustnej prawdopodobieństwo przedwczesnego porodu lub zaniżonej wagi urodzeniowej dziecka wzrasta aż siedmiokrotnie.
Stereotyp bierze górę

Z badań opublikowanych w The Journal of the American Dental Association wynika, że jedynie 25-50% kobiet w ciąży pozostaje pod stałą kontrolą dentysty. Pozostałe, z obawy o zdrowie dziecka, zgłaszają się do lekarza dopiero po jego narodzeniu. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy zęby sprawiają ból i wymagają natychmiastowego leczenia.  Badania wskazują również, że sami dentyści często nie wiedzą, jakie rodzaje leczenia mogą zaproponować ciężarnym pacjentkom – jedynie 10% stomatologów wykonuje wszystkie konieczne zabiegi, z czego 14% nie decyduje się na podanie znieczulenia miejscowego.

Świadomość, jak ważne jest zdrowie zębów przyszłych mam, pozostaje znikoma. – Kobiety w ciąży często nie wiedzą o konieczności wizyt kontrolnych, tymczasem towarzyszący ciąży 10-krotny wzrost produkcji progesteronu  sprawia, że dziąsła i zęby stają się szczególnie wrażliwe na infekcje wirusowe i zakażenia – mówi lek. stom. Wojciech Fąferko z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim clinic.  - Dobrze, zatem widzieć, jakie dolegliwości zębów występują w trakcie ciąży, które zabiegi są w pełni bezpieczne, w którym trymestrze najlepiej je przeprowadzić, a które z nich lepiej wykonać już po urodzeniu dziecka - dodaje.

Nadwrażliwość dziąseł problem mam


Najczęstszym problemem w trakcie ciąży jest krwawienie dziąseł – uskarża się na nie około 10% kobiet. Krwawienie pojawia się zazwyczaj w drugim miesiącu ciąży i dotyczy w przednich partii zębów. Nadwrażliwość dziąseł powodowana jest wzrostem produkcji hormonów i zmianami w funkcjonowaniu systemu immunologicznego. Dolegliwość ta nie jest niebezpieczna, dopóki pozostaje pod kontrolą stomatologa. Osłabione dziąsła są, bowiem bardziej podatne na infekcje, a te zagrażają zdrowiu dziecka.

- Krwawienia z dziąseł nie można lekceważyć. Nie zawsze przyczyną jest zbyt mocne szczotkowanie zębów lub niewłaściwa szczoteczka. Krwawienie to często objaw chorób dziąseł i przyzębia. Przyczyną ich powstawania są bakterie gromadzące się na płytce nazębnej. Bakterie produkują dwie substancje: kwasy niszczące szkliwo zęba oraz toksyny, które atakując dziąsła, doprowadzają do stanów zapalnych i krwawienia – mówi Fąferko. - Jeśli myciu zębów towarzyszy krwawienie, a dziąsła są wyjątkowo wrażliwe na ból lub opuchnięte, należy niezwłocznie zgłosić się do stomatologa. Dentysta dobierze odpowiedni plan leczenia i nie dopuści do dalszego rozwoju choroby – dodaje.

Leczymy, znieczulamy, oddychamy

Powszechnie uważa się, że zabiegów stomatologicznych lepiej nie wykonywać w pierwszym oraz drugiej połowie trzeciego trymestru ciąży. W czasie pierwszego trymestru u dziecka wykształcają się, bowiem najważniejsze organy i maluch jest szczególnie wrażliwy na oddziaływanie czynników zewnętrznych. Z kolei w trakcie drugiej połowy trzeciego trymestru występuje zwiększone ryzyko przedwczesnego porodu.

- Dobrze jest zaplanować leczenie na drugi trymestr ciąży. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. W nagłych przypadkach przyszłe mamy mogą bez obaw przyjść  do dentysty - mówi Fąferko. Mitem jest również przekonanie, że pacjentkom spodziewającym się dziecka nie można podawać znieczuleń - dodaje. Ciąża niejednokrotnie zwiększa wrażliwość na ból, więc stresujące leczenie bez podania środków znieczulających może przynieść więcej szkody mamie i dziecku. Na rynku jest wiele bezpiecznych środków uśmierzających. We wszystkich przypadkach wystarczy poinformować lekarza o ciąży, by ten mógł wybrać jak najmniej inwazyjne sposoby leczenia i dobrać odpowiednie lekarstwa.

Czego unikać?


Niektóre zabiegi lepiej przeprowadzić już po urodzeniu dziecka.  Dotyczy to w szczególności tych z zakresu chirurgii dentystycznej, wymagających pełnego lub głębokiego znieczulenia. W nagłych wypadkach to dentysta zdecyduje, czy natychmiastowe leczenie jest konieczne i jeśli będzie to możliwe, przeprowadzi je dopiero po porodzie. Przyszłe mamy, w miarę możliwości, powinny też unikać promieniowania i zrezygnować ze zdjęć rentgenowskich. Jeśli zrobienie zdjęcia RTG jest konieczne, stomatolog powinien skonsultować się z ginekologiem prowadzącym ciążę i wspólnie z nim ustalić, czy dawka promieniowania nie zagraża dziecku. Kobietom w ciąży nie zaleca się również wybielania i piaskowania zębów. Jedynym zabiegiem, którego należy bezwzględnie unikać jest zakładanie plomb amalgamatowych. Wypełnienia amalgamatowe w 50% składają się z toksycznego metalu ciężkiego – rtęci, która może uwalniać się z plomby i przenikać do wód płodowych.

Jak dbać o zęby w czasie ciąży?

Najważniejsza jest, jak zwykle, profilaktyka. Warto umawiać się na regularne badania kontrolne - dzięki nim możemy na bieżąco monitorować stan zębów przyszłej mamy i w razie potrzeby szybko zareagować. Dieta również ma wpływ na zęby. Polecam produkty bogate w białko, wapń oraz witaminy A, C i D.  Ponadto kobiety w ciąży powinny zwrócić szczególną uwagę na higienę jamy ustnej. Sugerowałbym zaopatrzenie się w pastę i płyn do płukania z fluorem oraz płyn antybakteryjny – pomogą zminimalizować zagrożenie infekcjami - mówi lek. stom. Wojciech Fąferko – Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim clinic w Katowicach.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Thursday, 11 July 2013

Poznaj nasze opinie: Dentofobia - strach przed dentystą

Dentofobia sprawia, że rośli mężczyźni mdleją w fotelach stomatologicznych, a dzieci zanoszą się płaczem w poczekalni.


Bywa, że przyczynia się do śmierci pacjenta.


Tak było w przypadku 8 letniej Brytyjki Sophie Weller, która po wizycie u dentysty zagłodziła się na śmieć. Żeby zapobiec takim skrajnym przypadkom, gabinety stomatologiczne stają się coraz bardziej wyczulone na pacjenta z lękiem przed dentystą. 
Czy dentysta jest aż tak straszny?

W Polsce coraz więcej osób walczy z dentofobią. Bywa, że paraliżuje ona tak samo jak lęk wysokości, lęk przed pająkami czy ciasnymi pomieszczeniami. Boimy się wszystkiego, co kojarzy się z dentystą – bólu związanego z leczeniem, zapachu gabinetu stomatologicznego, nawet dotyku lekarza. W efekcie tego aż 96% dorosłych Polaków ma próchnicę. Na dentofobię cierpi dziś, co druki Polak. 46% deklaruje, wprost, że powodem niechodzenia do dentysty jest strach przed gabinetem stomatologicznym. Na dentofobię najbardziej narażone są dzieci, które paniczny strach przed stomatologiem przejmują od swoich rodziców. Dziś tylko 13% sześciolatków może pochwalić się zdrowym uśmiechem, dlatego też coraz więcej gabinetów  stawia na walkę nie tylko z próchnicą, ale przede wszystkim ze strachem. Gaz rozweselający dla dzieci, komputerowe znieczulanie dla mamy, czy wstawianie zębów w 1 dzień, to tylko niektóre ze sposobów, którymi stomatolodzy chcą przekonywać, że nie taki dentysta znowu straszny.

Stereotyp lekarza z kleszczami

W Polsce wciąż pokutuje obraz stereotypowego gabinetu stomatologicznego, który kojarzy się z bólem i wielką strzykawką ze znieczuleniem. Ten obraz utrwalany przez lata sprawił, że wielu Polaków trzyma się z dala od dentysty i ani myśli o wizytach kontrolnych. Faktem jednak jest, że od ostatniej wizyty wielu pacjentów, a bywają tacy, co ostatnią odbyli ponad 15 lat temu, wiele się zmieniło w leczeniu zębów.

Ale nie tylko niewiedza jest powodem strachu przed wizytą w dentystycznym fotelu. Dentofobia jak każda fobia jest klasyfikowana dziś, jako poważne zaburzenie psychiczne, dlatego też coraz częściej dentyści wspólnie z psychologami szukają rozwiązań pomagających pacjentom przełamać strach. Objawy dentofobii są takie same jak w przypadku strachu przed lotem samolotem. Wydziela się adrenalina, pocą się ręce, szybciej bije serce, zwiększa się wydzielanie soków żołądkowych. Taki stan jest zagrożeniem dla wielu osób, zwłaszcza z chorobami serca czy najmłodszych, u których strach przed dentystą może przybrać skrajną postać i pogłębiać się z wiekiem.

Porządnie nastraszeni

Strach przed dentystą ma różne podłoże. Najczęściej jednak jego przyczyną są traumatyczne doświadczenia w dentystycznym fotelu – źle podane znieczulenie, źle założona plomba, czy bolesne leczenie kanałowe. U wielu dorosłych Polaków strach bierze się także z nieprofesjonalnie przeprowadzanych zabiegów w szkolnych gabinetach w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

U dzieci  z kolei najczęściej lęk bierze się z opowieści rodziców, którzy zamiast pocieszać dzieci często je straszą własną traumą. Rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że 4 czy 5 latka trzeba odpowiednio przygotować na wizytę u dentysty, dziecka nie należy straszyć dentystą, trzeba chwalić, jeśli było dzielne. Dużą rolę odgrywa także wybór gabinetu, które lepiej najpierw przetestować samemu.  Niestety straszenie dzieci dentystą jest zjawiskiem powszechnym, w efekcie, co drugie dziecko udające się do gabinetu wie, że czeka je ból. Rodzice z przyzwyczajenia mówią dzieciom, że „nie będzie bolało”, albo, że „nie mają się bać” nie zdając sobie sprawy z tego, że w ten sposób nakręcają ten strach. Inna sytuacja, że rodzice najczęściej zjawiają się z dzieckiem, kiedy trzeba już usunąć ząb, fundując maluchowi na wstępie zabieg, który zniechęca do kolejnych wizyt.

Dentysta i jego zabawki

Coraz więcej gabinetów stomatologicznych,  stara się zmienić negatywny obraz dentysty, przełamując jednocześnie strach przed kolejnymi wizytami. Pomagać ma w tym min. melisa w poczekalni, aromamarketing, muzyka relaksacyjna, przytłumione światło, zamiast jarzeniówek czy kąciki dla dzieci z kredkami i zabawkami. Jednak na tym gabinety nie poprzestają. Normą staje się leczenie, które nie powoduje bólu, a oswaja z dentystą. Piasek zamiast wierteł, leczenie za pomocą żelu czy znieczulenie ogólne, to tylko niektóre z elementów dentystycznego menu dla bojących się wizyty. W leczeniu najmłodszych z kolei coraz popularniejsze staje się podawanie gazu rozweselającego, tak na odprężenie.

Sedacja wziewna, bo tak nazywa się metoda podawania dzieciom podtlenku azotu i tlenu podczas zabiegów stomatologicznych na świecie stosowana jest od lat. W Polsce od niedawna. Stan, który odczuwa dziecko po podaniu gazu porównywalny jest do odprężenia.  Gaz rozweselający z powodzeniem stosowany jest w leczeniu trudnych pacjentów, pozwala on przede wszystkim wyeliminować strach przed leczeniem. Dzieci po jego wchłonięciu często są nieświadome przeprowadzanego zabiegu, a przez to nie stresują się nim, nie płaczą czy nie kręcą się w fotelu. Dziś w Polsce z sedacji korzysta zaledwie 100 gabinetów.

Ale nie tylko dzieci mogą liczyć na pomoc technologii w walce z dentofobią. W ponad połowie przypadków powodem dentofobii jest strach przed bólem. 42,3% Polaków już na wstępie mówi lekarzowi, że chce być znieczulona podczas zabiegu. Problem w tym, że także samo znieczulenie dla ponad połowy osób cierpiących na dentofobię jest przyczyną lęku. Wielka igła i strzykawka odchodzą jednak do lamusa. Dziś z pomocą przychodzi komputerowe znieczulenie. Które zamiast jednego szybkiego wstrzyknięcia, dozuje znieczulenie, zmniejszając tym samym ból.

Stomatolog jak psycholog

Jednak nie tylko technologia pomaga przełamać strach przed wizytą. Za istotne w walce z dentofobią uważa się dziś techniki relaksacyjne, hipnozę, NLP a nawet akupunkturę. Kluczowa jest także komunikacja z pacjentem i miękkie podejście do leczonego. Dobrze poinformowany pacjent, któremu objaśni się cały proces leczenia, ze wskazaniem momentów, w których może pojawić się ból i określeniem jego intensywności, lepiej przygotowuje się do leczenia. Wie, czego może się spodziewać.

Dentofobia, zjawisko do niedawna drugorzędne w walce z próchnicą, obecnie staje się coraz częściej przedmiotem specjalnych szkoleń, warsztatów i wykładów, na których uczy się lekarzy jak wykorzystywać muzykoterapię, NLP czy techniki relaksacyjne w kontakcie z pacjentem.

Dziś lekarz stomatolog jest o wiele lepiej wyposażony, nie tylko w sprzęt, który ułatwia leczenie minimalizując ból, ale także w wiedzę, na temat lęków pacjenta i sposobów radzenia sobie z nimi. Jest to sytuacja nieporównywalnie lepsza do tej sprzed 20 lat.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983

Poznaj nasze opinie: Laryngolog, Pediatra, Chirurg

dr Barbara Leśniewicz

Specjalistka z zakresu laryngologii dorosłych i dzieci, chirurg, pediatra i lekarz medycyny.

dr Barbara Leśniewicz

Dr Leśniewicz posiada ponad 30 letnie doświadczenie w pracy zawodowej. Pani Basia nie tylko zajmuje się diagnostyką, jak również leczeniem pacjentów, przygotowywaniem dokumentacji medycznej i pisaniem listów referencyjnych do lekarzy rodzinnych GP.Pani doktor zajmuje się również zlecaniem badań laboratoryjnych dla dzieci i dorosłych oraz kierowanie na skany Rezonansu Magnetycznego lub USG brzucha.

Rejestracja do Pani doktor Leśniewicz jest czynna 7 dni w tygodniu od 8:00 do 22:00
Telefony 0844 209 2149, 0161 707 1983, 07955 280 690

Wednesday, 10 July 2013

Poznaj nasze opinie: Lato może zwiększyć nadwrażliwość zębów

Nadwrażliwość zębów najczęściej pojawia się latem.


Powód?


Wentylatory, zimne napoje i lody. Zęby nie lubią gwałtownej zmiany temperatury. Niestety latem, co rusz fundujemy im ekstremalne warunki.
Przez klimatyzację bolą zęby

Chociaż klimatyzacja w domu, biurze i samochodzie przynosi ulgę przy 30-stopniowym upale, zimne powietrze może być przyczyną pojawienia się bólu zębów. Zimne powietrze działa szczególnie na osoby z nadwrażliwością. – Ból, który może wywołać klimatyzacja jest identyczny jak ten, który odczuwamy pijąc bardzo zimny napój lub lody. Osoby z nadwrażliwością powinny więc unikać w wakacje, nie tylko klimatyzowanych biur i samochodów, ale także hoteli, w których 24 godziny działa klimatyzacja – mów lek. stom. Dariusz Wilisowski z Centrum Stomatologii Luxdentica.

Lato wpływa na zęby

Zimna cola, woda, ice tea czy sorbety mogą powodować ból a także być przyczyną mikropęknięć na powierzchni szkliwa. Negatywnie na zęby wpływa także zimne powietrze, zwłaszcza te pochodzące z klimatyzatorów i wiatraków.

Zęby podobnie jak całe nasze ciało są bardziej wrażliwe na gwałtowną zmianę temperatury, zwłaszcza na przejście z ciepła do zimna. Wówczas może pojawić się przeszywający ból, który mamy wrażenie, że kończy się gdzieś za okiem. I chociaż jest to chwilowa reakcja, w niektórych przypadkach może utrzymywać się kilka dni.  Jest to także pierwsza oznaka, że cierpimy na nadwrażliwość zębów – mówi lek. stom. Dariusz Wilisowski z krakowskiej Luxdentici.

Przyczyną nadwrażliwości jest cofanie się z wiekiem dziąseł i odsłanianie się tzw. szyjek zębowych. Te pozbawione ochrony dziąsła, a w 95 proc. przypadków także szkliwa, reagują gwałtownie na każdą zmianę temperatury wywołaną jedzeniem, piciem, lub zimnym powietrzem. Problem często potęgujemy sami stosując zbyt twarde szczoteczki, które podrażniają szyjki i prowadzą do odsłonięcia zębiny.

Nadwrażliwość to najczęściej skutek innych chorób jamy ustnej. Pojawia się najczęściej u osób z próchnicą, zapaleniem dziąseł, mających osad i kamień na zębach. Bardziej podatne są osoby starsze, u których z wiekiem następuje tzw. recesja, czyli obsuwanie się dziąsła. Bywa, że jest ona także skutkiem przesadnej higieny i maltretowania zębów twardymi szczotkami i pastami z substancjami ścierającymi szkliwo. Na rozwój nadwrażliwości ma wpływ także bruksizmu, czyli zgrzytanie i ścieranie zębów – wyjaśnia dentysta.

Leczenie nadwrażliwości jest proste


Jak więc sobie radzić ze skutkami nadwrażliwości? Dentyści radzą, aby w okresie letnim unikać wentylatorów, zwłaszcza z powietrzem skierowanym wprost na twarz, a tym samym wdychanie powierza o temperaturze znacznie niższej od otoczenia. Zimne napoje natomiast zastąpić letnimi lub pić je przez słomkę, tak, aby cola, woda lub sok nie miały bezpośredniego kontaktu z zębami. Konieczna jest także zmiana diety i to nie tylko w porze letniej.

Do najgwałtowniejszych reakcji dochodzi podczas wdychania zimnego powietrza i podczas jedzenia potraw o skrajnych temperaturach. Na liście produktów, które sprzyjają rozwojowi nadwrażliwości są dziś mięsa, owoce cytrusowe, gazowane napoje i słodycze. To one powodują wzrost kwasowości śliny, a tym samym demineralizację szkliwa - wyjaśnia dr Wilisowski.

Nadwrażliwość można jednak leczyć. Istotny jest tutaj wybór odpowiedniej pasty. Źle dobrana pasta, działająca zbyt agresywnie na szkliwo może je zniszczyć, co więcej przyczyni się do odsłonięcia się szyjek zębowych. Dlatego osoby z nadwrażliwością powinny stosować specjalne pasty z aminofluorkiem np. Elmex Sensitive Plus. Można także sięgnąć po pasty Sensodyne i Colgate Sensitive Pro Relief. Pasty te dzięki swoim składnikom tworzą specjalne bariery ochronne, zabezpieczające przed wpływem ciepła i zimna na zęby.

Nadwrażliwości jednak nie powinniśmy leczyć na własną rękę, w wielu przypadkach konieczna jest pomoc dentysty. U osób z nadwrażliwością często konieczne jest lakierowanie zębów. Specjalny płyn zawierający substancje uszczelniające i fluor nakładane są bezpośrednio na odsłoniętą część korzenia. Lakier zamyka kanaliki, a fluor wzmacnia cały ząb.  Zabieg trwa kilkanaście minut i jest całkowicie bezbolesny. Po kilkunastu godzinach lakier ulega starciu, jednak jego pozostałości wypełniają odsłonięte kanaliki. Rozwiązaniem jest także fluoryzacja zębów, a w skrajnych przypadkach założenie wypełnień.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983