Friday, 26 July 2013

Poznaj nasze opinie: Udar cieplny - letni zabójca

Co roku w Europie przyczynia się do śmierci kilkuset osób.


Atakuje podstępnie, niemal bez ostrzeżenia.


Jest skutkiem pozornie banalnego przegrzania. A jak go uniknąć w tak gorące dni i rozpoznać błyskawicznie, jeśli już kogoś dopadnie?
Nietrudno przetrwać w upał, jeśli spędzasz większość czasu w klimatyzowanym pomieszczeniu, albo w mieszkaniu przy wentylatorze. Wprawdzie osobom bardziej wrażliwym grozi infekcja gardła czy przesuszenie skóry, ale z pewnością to mniej szkodliwe od cieplnego udaru.

Zdrowi dorośli zazwyczaj nie są śmiertelnymi ofiarami upałów. Pod warunkiem, że piją, co należy (przede wszystkim wodę) i ile trzeba, noszą odpowiednią odzież i pozostają trzeźwi. Zdarzają się jednak wyjątki, dlatego warto wiedzieć, jak udar się objawia.

Nie grypa, i nie zatrucie...

O przegrzaniu organizmu zwykle świadczą bolesne kurcze mięśni i ogólne wyczerpanie organizmu, które mijają wraz z ochłodzeniem, odpoczynkiem, uzupełnieniem płynów i minerałów. Powikłaniem bywa też udar cieplny. Ten może pojawić się nagle, bez żadnych sygnałów ostrzegawczych i sam nie ustapi. Zwykle jednak można zaobserwować, że nadchodzi...

Na pewno powinna ci się włączyć lampka alarmowa, jeśli:

- mimo gorąca przestajesz się pocić,

- skóra robi się nienaturalnie sucha,

- rośnie puls bez wyraźnej przyczyny,

- wzrasta ciśnienie krwi,

- pojawia się uczucie dezorientacji, bóle i zawroty głowy,

- masz wysoką gorączkę, dreszcze.

Bardzo często udar cieplny objawia się wymiotami i nudnościami.

Ponieważ wiele z początkowych objawów udaru kojarzymy z zatruciem pokarmowym, czy przeziębieniem, często podejmujemy działania typowe dla takich problemów. To duży błąd. Leki obniżające temperaturę i przeciwbólowe nie pomogą, a wręcz mogą zaszkodzić.

Pamiętaj, jeśli dolegliwości pojawiają się w upalny dzień, trzeba zakładać, że to może być udar, nie infekcja dróg oddechowych czy skutek zjedzenia nieświeżej kanapki. Osobę chorą trzeba zabrać ze słońca, schłodzić za pomocą kompresów, polewać wodą (niezbyt zimną, by uniknąć szoku termicznego), podać napoje bez kofeiny i alkoholu, posadzić przy wentylatorze. Powinna pomóc chłodna kąpiel (zwykle skuteczniejsza przy udarze od prysznica).

Jeśli to nie pomaga, albo pojawiają się najgroźniejsze objawy: drgawki, utrata przytomności, stan śpiączki, wówczas konieczna jest pomoc lekarska. Trzeba natychmiast wezwać pogotowie.

Nie obawiaj się, że źle zinterpretujesz objawy i wezwiesz pomoc "niepotrzebnie". Zwłaszcza w przypadku osób starszych, z problemami zdrowotnymi, czy u dzieci, błyskawicznie może dojść do pogorszenia ich stanu i wówczas opieszałość może być przyczyną tragicznego finału. Dyspozytor pogotowia, na podstawie uzyskanych od ciebie informacji, powinien umieć ocenić sytuację, a przede wszystkim doradzić, jak pomóc choremu.

Czekając na profesjonalną pomoc, gdy ratowany jest przytomny, należy ułożyć go na plecach z nogami uniesionymi na wysokość ok. 30 cm. Osobę nieprzytomną, ale oddychającą, z zachowaną praca serca, w pozycji bocznej bezpiecznej. Trzeba stale kontrolować tętno i oddech. Gdy zanika, rozpocząć reanimację.

Kiedy przychodzi zagrożenie?

Najbardziej narażeni na udar cieplny jesteśmy w dni silnie nasłonecznione, gdy temperatura w cieniu wyraźnie przekracza 30 st. C. Trzeba jednak pamiętać, że zagrożenie jest równie duże w dni pochmurne, a zarazem upalne, o dużej wilgotności powietrza. Zapowiadane są burze, zatem trzeba bać się nie tylko ich, ale i tego, co przed. Gdy nie ma wiatru, albo ruch powietrza jest nieznaczny, panuje duchota i gorąco, jak w tropikach, a zarazem powietrze zdaje się być wilgotne, niemal klejące, może nastąpić całkowite załamanie systemu termoregulacji naszego organizmu. Nie wolno zapominać, że wysokość groźnej temperatury do pewnego stopnia jest umowna. Równie istotne jest też "odczuwanie ciepła", nie do końca związane jedynie z wynikiem na termometrze (np. inaczej odczuwamy ciepło na plaży, inaczej w centrum miasta), a także indywidualna podatność na warunki środowiskowe.

Piwko ochłodzi?

Z wiekiem gorąco znosimy coraz trudniej, dlatego lekarze zalecają, by osoby po 65. roku życia w upalne dni pozostały w domu. Także młodsze, gdy cierpią na schorzenia kardiologiczne lub chorują na cukrzycę. Dla nich niebezpiecznie robi się już przy temperaturze powyżej 25 st. C. w cieniu. Wychodzić jeszcze można, ale dbając o nawodnienie i wentylację organizmu.

Na przegrzanie szczególnie narażone są niemowlęta i małe dzieci. Ich organizmy łatwiej absorbują ciepło, a termoregulatory nie są w pełni dojrzałe i zdolne do intensywnego wysiłku.

Dowiedziono, że nasilone problemy z termoregulacją mogą mieć także osoby przyjmujące leki przeciwalergiczne (także te bez recepty), niektóre preparaty stosowane w leczeniu choroby Parkinsona oraz drażliwości jelit, a także wiele środków wykorzystywanych w psychiatrii.

Udar cieplny może zabić nawet osobę zdrową i w kwiecie wieku. Nietrudno o skrajne przegrzanie, które właśnie do udaru prowadzi, gdy w upalny dzień włożymy ubrania obcisłe, ze sztucznych tkanin, które nie pozwalają oddychać skórze. Równie niebezpieczne jest spożywanie za małej ilości napojów, bądź sięganie po trunki "wyskokowe".

To niebezpieczny mit, że nic tak nas nie schłodzi w upał, jak kufel dobrze schłodzonego piwka. Orzeźwienie jest chwilowe i pozorne. W rzeczywistości nasza temperatura czasowo rośnie, w związku z przyspieszonym krążeniem, kumulując się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Alkohol generalnie nie jest naszym sprzymierzeńcem. Zimą teoretycznie można by się nim rozgrzewać... Nic z tego: po czasowym podniesieniu temperatury (groźnym latem), następuje jej nagłe obniżenie: niewskazane zimą i zarazem zbyt opieszałe, by cieszyć w upał.

Alkohol sprzyja utracie płynów, które w gorące dni może zakończyć się nawet groźnym dla życia odwodnieniem. Podobnie działają napoje z kofeiną, zatem zapomnij o coli i kawie. Bardzo cienka, najlepiej ziołowa czy owocowa, mrożona herbatka to zdecydowanie lepszy wybór (niewielka ilość teiny nie jest już tak groźna).

Lubisz soki? Bardzo gęste też prowadzą do ubytku bezcennej wody, słodkie nie gaszą pragnienia. Najlepsze są zatem kwaskowe (np. z cytrusów, warzywne), rozcieńczone wodą. Doskonałym dodatkiem do napojów chłodzących jest mięta.

Nic jednak nie gasi pragnienia lepiej, niż zwykła woda. Na co dzień powinniśmy jej wypijać ok. 1,5 litra. W upał znacznie więcej. Najlepiej pić ją małymi łykami, w krótkich odstępach czasu. Jeśli musisz wyjść z domu, zabierz ze sobą wodę w butelce.

Warto także pamiętać o schładzaniu organizmu zewnętrznie. Pomocne są wszelkie wentylatory, wybranie chłodniejszego pomieszczenia, miejsca w cieniu, szybki, chłodny prysznic, gdy nadarzy się okazja, wyłącznie naturalne, przewiewne ubrania... Zwykłe zwilżenie twarzy wodą, zmoczenie włosów, spryskanie skóry może zdziałać cuda. Przynajmniej na chwilę. A ta bywa kluczowa: przecież upał kiedyś zelżeje...

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Medycyny Rodzinnej Manchester 01617071983

 

Thursday, 25 July 2013

Poznaj nasze opinie: Angina podczas wakacji? Częściej niż myślisz

Lato to nie czas na chorowanie?


Niestety, angina bardzo je lubi.


Jeśli nie chcesz zepsuć sobie urlopu, a przede wszystkim narazić się na bardzo groźne powikłania, do których nieleczona angina może doprowadzić, nie zwlekaj z wizytą u lekarza, gdy masz jej objawy.

Angina to nie "zwykły ból gardła", który szybko pokonasz, sięgając po modną tabletkę do ssania. Potrafi solidnie dokuczyć, osłabić. Jej objawy są naprawdę nieprzyjemne: utrudnia przełykanie, migdałki, niejednokrotnie pokryte ropnym nalotem, bardzo bolą, a gorączka, najczęściej przekraczająca wyraźnie 39 st. C., dosłownie wykańcza. Anginie towarzyszy silny ból głowy, wymioty (przy tak obolałym gardle odruch wymiotny nie dziwi...).

Nie wierz, że choroba "sama przejdzie". Trzeba odwiedzić internistę. Jeśli angina dopada cię często (kilka razy w roku), najwyższy czas umówić się do laryngologa.

Dlaczego latem?

Bakteria, która powoduje anginę (zazwyczaj paciorkowiec), może przez całe miesiące mieszkać w twoim nosie czy gardle i nie wywoływać żadnych szkód. Jednak w sprzyjających dla niej warunkach daje się we znaki. Gdy wypijesz dobrze schłodzony napój, zjesz lody, wykąpiesz się w zimnym Bałtyku albo złapie cię deszcz, który przyszedł bez zapowiedzi, jesteś narażony na nagły skok temperatury. To powoduje chwilowy spadek odporności i często już wystarcza, by angina mogła zaatakować.

Jak pokonać anginę?

Proponujemy bardzo przyjemną terapię: lodami ją! To z pewnością lepszy pomysł, niż zawijanie szyi w gruby szal. Wprawdzie właśnie lody mogły do choroby się przyczynić, szczególnie w upalny dzień (w dni chłodniejsze, wbrew obiegowym opiniom są mniej szkodliwe, chyba, że wywołają zatrucie pokarmowe), ale kiedy angina już jest, nic lepiej nie łagodzi dolegliwości. Dlaczego? Schłodzenie gardła od środka znacznie zmniejsza obrzęk, a zatem i ból, ułatwione jest też przełykanie.

Niestety, lody łagodzą niektóre objawy, ale nie usuną przyczyny. Jedyny skuteczny sposób, by pokonać anginę, to zażyć skuteczny antybiotyk. Koniecznie, jak najszybciej odwiedź internistę. Tylko z pomocą antybiotyku odzyskasz formę w ciągu 3-4 dni. Leki przyjmuj jednak tak długo, jak zaleci lekarz. Samodzielnie nie przerywaj kuracji, nawet, jeśli poczujesz się świetnie. Grozi ci wówczas nawrót anginy lub powikłania (nawet ciężkie choroby stawów, nerek, serca, sepsa).

Nawracające anginy trzeba leczyć u laryngologa. Zwykle konieczne jest nie tylko zrobienie wymazu z gardła, posiewu i antybiogramu (wynik wrażliwości patogenu na konkretne antybiotyki), ale i sprawdzenie, jak funkcjonują całe górne drogi oddechowe (paciorkowiec często nie ogranicza się do atakowania tylko migdałków, ale wnika też do uszu, zatok, powodując lekceważone, a zarazem poważne, problemy przewlekłe). Bywa i tak, że rozwiązanie problemu jest możliwe dopiero po operacyjnym usunięciu migdałków. To nieprawda, że taki zabieg robi się wyłącznie u dzieci.

Czy anginy można uniknąć?

Teoretycznie tak, ale nie jest to proste. Przecież tak trudno zrezygnować z wakacyjnych przyjemności... Znacznie ograniczysz ryzyko, hartując organizm przez cały rok (choćby ćwicząc o poranku przy otwartym oknie, biorąc chłodny prysznic, brodząc w zimnej wodzie, etc.). Organizm oswojony ze skokami temperatury, łatwiej się z nimi upora i w upał. W twojej diecie nie powinno zabraknąć produktów bogatych w cynk oraz witaminy A i C, które wzmacniają odporność. Witamin szukaj przede wszystkim w warzywach i owocach, a cynku w mięsie, kaszy gryczanej oraz razowym pieczywie. Pamiętaj, że angina przenosi się drogą kropelkową, więc staraj się unikać kontaktu z osobami, które już dopadła.

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Laryngolog Manchster 01617071983

Poznaj nasze opinie: Aplikacja przychodni na Smartfony

Jest nam bardzo miło zaprosić wszystkich Państwa do korzystania z bezpłatnej aplikacji Polskiej Przychodni Manchester na smart fony.


Co będziesz mieć dzięki naszej aplikacji:

Aplikacja Polska Przychodnia Manchester na Androida Aplikacja Polska Przychodnia Manchester na Androida

  • dostęp do wszystkich nowości, komunikatów, promocji i ofert przychodni

  • dostęp do bazy kilkuset artykułów i porad na temat zdrowia

  • szybki dostęp do kontaktów i pytań które możesz zadać naszym lekarzom

  • szybkie umówienie wizyty stomatologicznej w przypadku bólu zęba.

  • oraz wiele więcej


Do pobrania bezpłatnie pod tym linkiem.


 


Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do przesyłania nam opinii nt. aplikacji

Polska Przychodnia Manchester - Eccles - Polscy Lekarze i Specjaliści w Anglii tel. 07955 280 690, 0161 707 1983, 0844 209 2149

#ppmcr #polscylekarze

Wednesday, 24 July 2013

Poznaj nasze opinie: Wakacyjna apteczka - co powinno się w niej znaleźć?

Apteczka na wakacje powinna być poręczna, praktyczna, umożliwić doraźne rozwiązanie drobnych problemów, a zarazem pozwolić uniknąć tych poważniejszych.


Niemal każda nieco różni się składem, gdyż mamy przecież inne potrzeby zdrowotne.


To nie jest klasyczny zestaw do udzielania pierwszej pomocy, a zbiór medykamentów zapewniający przetrwanie urlopu bez przykrych niespodzianek. Co zatem zabrać koniecznie, co tylko tak na wszelki wypadek, a co zostawić w domu?

 
Nikt nie planuje chorowania podczas wakacji, a jednak niemal każdy przechorował przynajmniej jeden urlop. Szczęśliwie, zazwyczaj, są to drobne dolegliwości, które szybko mijają. Dobrze jednak mieć pod ręką środki, które mogą szybko przynieść ulgę, szczególnie, gdy wyjeżdżamy z dzieckiem. Otarte kolano czy gorączka u osoby dorosłej mogą poczekać, aż ktoś życzliwy podejdzie do apteki. Dzieci z zasady cierpliwe nie są, a ich wrażliwe organizmy bardziej podatne na nasilenie dolegliwości, powikłania, itd.

Dobrze skompletowana apteczka ma też większe znaczenie, gdy na urlop wybiera się osoba starsza czy przewlekle chora. Nie może zabraknąć dla niej leków stosowanych doraźnie, jak i stale.

Większość z nas ma w domu pojemnik do przechowywania leków, pełniący funkcje apteczki. Nawet jeśli panuje w niej ład i porządek, nie wystarczy po prostu apteczki przepakować i zabrać na urlop, bo zadania tej domowej są nieco inne, niż urlopowej.

Nie sprawdzi się także apteczka samochodowa, zawierająca zestaw pierwszej pomocy, gdyby doszło do wypadku drogowego. Owszem, niektóre jej elementy bywają przydatne podczas wycieczek: ekstremalnej wyprawy w góry, gdy doznamy udaru cieplnego, czy spadniemy z roweru. Zatem, planując nieco bardziej ryzykowną pod względem urazowym eskapadę, warto ją mieć przy sobie.

Na co dzień jednak często przydają się inne środki, których do apteczki samochodowej nawet wkładać nie wolno. Część można zostawić w pokoju, w którym odpoczywacie (np. leki stale przyjmowane), część wrzucić do podręcznej torby czy plecaka. Lepiej jednak wiedzieć, gdzie są, niż w popłochu szukać apteki w środku nocy czy w weekend. Jakoś tak się często układa, że plasterki czy leki przeciwbólowe nie przydają się wtedy, gdy jest dzień roboczy, a my właśnie mijamy aptekę. Wręcz przeciwnie.

Co zabrać, by przynajmniej zwiększyć szanse na komfortowy wypoczynek? Poniżej lista uwzględniająca leki o łagodnym działaniu, dostępne bez recepty. Jeśli nie będą mogły rozwiązać twoich problemów w krótkim czasie, trzeba odwiedzić lekarza.

Jeśli nie kupujesz nowych środków na urlop, bo masz je już w domu, upewnij się, że nie są przeterminowane, dobrze zniosą podróż (np. mogą być przechowywane w temperaturze pokojowej), a opakowania zawierają ulotki informacyjne. Nawet, jeśli wiesz, na co jest który lek, pamięć bywa zawodna, a poza tym nie ma pewności, kto go będzie ostatecznie podawał.

W każdej apteczce

Ból, gorączka, choroba lokomocyjna (in. kinetoza) i zranienia to problemy najczęstsze. Zatem nie zapomnij zabrać:

- termometru. Fakt, gorączkę można zwykle rozpoznać po zewnętrznych objawach, jednak nie ocenisz precyzyjnie, jak wysoka jest temperatura. Tymczasem od tego zależy postępowanie. W przypadku gorączki umiarkowanej możemy leczyć się domowymi sposobami (uwaga! Nigdy nie przegrzewamy dzieci - nie dla nich wypocenie, gdyż zawodny jeszcze termoregulator może źle zareagować na ten pomysł), przy wysokiej zastosować leki i ewentualnie już rozglądać się za lekarzem (szczególnie, gdy temperatura przekracza 39 st. C. i gorączkuje małe dziecko lub stan chorego wyraźnie się pogarsza),

- leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych. Powinny być dobrane odpowiednio do wieku urlopowiczów, czyli inne środki możemy zastosować u dzieci, inne u dorosłych. W przypadku najmłodszych znaczenie ma też przelicznik wagowy: szczegóły znajdziesz na opakowaniu środka dla nich przeznaczonego. Pamiętaj, że u osób do 12. roku życia nie wolno stosować aspiryny i jej pochodnych ze względu na ryzyko wystąpienia rzadkiego zespołu Rey'a (bywa nawet groźny dla życia).Najlepiej wybrać środki zawierające paracetamol lub ibuprofen (leki te występują pod różnymi nazwami handlowymi, ale w ulotce znajduje się informacja, czy należą do danej grupy). Są stosunkowo bezpieczne, a pomagają w przypadku gorączki, jak i bólu. Oczywiście, ból zęba wymaga wizyty u stomatologa, a gdy dokucza ucho trzeba odwiedzić laryngologa, jednak doraźnie można pomóc sobie w ten sposób,

- środków opatrunkowych. Otarcia, skaleczenia mogą zdarzyć się wszędzie. Warto więc mieć przy sobie plastry różnej wielkości. Dzieci najchętniej wybierają te kolorowe, z postaciami z kreskówek, jednak na wakacjach ważne jest, by były wodoodporne. Przydadzą się też jałowe gaziki i bandaż elastyczny, który w razie urazu może posłużyć też za tymczasowy temblak.

- płynów do dezynfekcji rany. Raczej zapomnij o roztworach barwiących ranę, gdyż potem trudniej ocenić, jak się goi. Zazwyczaj wystarcza skaleczenie przemyć bieżącą wodą i zabezpieczyć jałowym opatrunkiem. Jeśli jednak jej nie masz pod ręką, zawsze sprawdzi się woda utleniona czy gotowy gazik odkażający (dostępne w aptekach). W przypadku poważniejszych zranień, mocno zabrudzonych i tak nie unikniecie wizyty lekarskiej, choćby ze względu na profilaktykę tężcową (pamiętaj, że obowiązkowe szczepienie w dzieciństwie przeciw tężcowi nie uodparnia cię na całe życie),

- soli fizjologicznej. Znakomicie sprawdzi się w przypadku konieczności przepłukania zabrudzonego, podrażnionego oka czy nosa. W tym drugim przypadku wygodniejszy jednak będzie spray z solą fizjologiczną lub wodę morską,

- preparatów odstraszających owady. Może to nie są klasyczne leki, ale na pewno powinny się znaleźć w apteczce. Postaw jednak na te, które przegonią nie tylko komary czy meszki, ale i kleszcze. Pamiętaj, że przeciwko roznoszonej przez nie boreliozie nie ma szczepionki (jest tylko przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu, groźnemu, ale zdarzającemu się rzadziej), a te groźne pajęczaki można spotkać już niemal w każdym lesie, na polanie, bywają nawet na miejskich trawnikach. Do ukąszeń lepiej nie dopuszczać, jednak warto mieć i preparat łagodzący po ugryzieniu, bo wówczas nieprzyjemne swędzenie szybko mija i nie rozdrapujemy brudnymi paznokciami wrażliwego miejsca,

- kremów z filtrem, chroniących przed promieniowaniem UV. Są tak samo ważne, jak leki, gdyż chronią przed poparzeniami słonecznymi i czerniakiem. Pamiętaj, że wybór właściwego zależy od twojej karnacji, a także planowanego czasu ekspozycji na słońce.

- tabletek łagodzących objawy choroby lokomocyjnej. Są dostępne nie tylko w aptekach, ale i na wielu stacjach benzynowych. Większość wymaga zastosowania, nim wyruszycie z domu. Fakt, że większość rodziców wie o problemach swojego dziecka (to najczęściej one cierpią na chorobę lokomocyjną) i ma ze sobą odpowiednie preparaty. Rzecz jednak w tym, że dolegliwości mogą pojawić się i u osób dorosłych lub w niesprawdzonym wcześniej środku transportu (np. na statku), więc lepiej się przygotować, by po przerwie spokojnie kontynuować podróż. Uwaga! Wiele środków można stosować dopiero u dzieci starszych, zatem lepiej zrobić zakupy w aptece, informując farmaceutę, ile lat ma pacjent, któremu środek ma pomóc. Przy najbliższej wizycie warto też zapytać pediatrę o najlepszy, bezpieczny lek.

Na wszelki wypadek

Kto myśli latem o przeziębieniach czy biegunce? A jednak się zdarzają. Zatem, jeśli masz dość miejsca w torbie i nie lubisz robić zakupów w nerwowej atmosferze, możesz też zabrać:

- środki łagodzące objawy przeziębienia,

- syropy: przeciwkaszlowy (by przespać spokojnie noc, zdecydowanie doraźny) i wykrztuśny (by oczyszczać drogi oddechowe). Pamiętaj jednak, że utrzymujący się kaszel i w wakacje wymaga konsultacji lekarskiej, a w przypadku małych dzieci samodzielne stosowanie leków bywa ryzykowne,

- lek łagodzący ból gardła, zwłaszcza, gdy ta dolegliwość często ci dokucza. Nie zapominaj przy tym, że problem z migdałkami lub nawracającymi anginami wymaga konsekwentnego działania i żadne dostępne bez recepty tabletki do ssania czy leki w sprayu tego nie załatwią. Trzeba będzie odwiedzić laryngologa (więcej na ten temat,

- preparat przeciwbiegunkowy ewentualnie łagodzący ból brzucha. Uwaga, nie wolno nadużywać takich środków, szczególnie, gdy choruje dziecko, gdyż mogą zakłamywać obraz choroby i uśpić naszą czujność,

- wapno lub inne środki przeciwalergiczne. Oczywiście, nie pomogą w razie wstrząsu anafilaktycznego i nie stanowią pełnego zabezpieczenia alergika, jednak objawy uczulenia mogą wystąpić niemal u każdego (np. po zjedzeniu owoców czy kontakcie z nowymi pyłkami) i zanim skorzystamy z profesjonalnej pomocy lekarskiej, w przypadku dolegliwości o umiarkowanym nasileniu, można się nimi wspierać,

- preparat na drobne oparzenia, jeśli przesadzimy ze słońcem. Dobrze poradzić się w aptece, który preparat rzeczywiście pomaga. Najlepiej, żeby nie był potrzebny, ale jeśli już się zdarzy wpadka, zapewnijmy skórze ulgę. W przypadku rozległych, poważniejszych oparzeń przed przybyciem lekarza można stosować wyłącznie chłodną wodę.

Potrzeby indywidualne

Jeśli przyjmujesz stale jakieś leki lub w pewnych okolicznościach musisz stosować szczególne środki doraźne (np. przerywające atak astmy, zabezpieczające przed wstrząsem po kontakcie z jadem pszczoły, etc.), nie możesz zapomnieć ich zabrać ze sobą. Podobnie, jak sprzętu, który umożliwi kontrolowanie stanu twojego zdrowia (np. aparat do mierzenia ciśnienia tętniczego u nadciśnieniowca, glukometr i odpowiednie paski u cukrzyka, itd.). Jeśli nie bierzesz leków na cały pobyt, musisz mieć ze sobą recepty (ważność większości mija po 30 dniach).

Przypominamy o rzeczach oczywistych? Zapytajcie przewodników wycieczek czy tłumaczy, ile razy po nocach szukali medykamentów, które turysta na pewno powinien mieć ze sobą. Jeśli należycie do grupy osób, które leki zabrać muszą (zwłaszcza te dostępne tylko na receptę), od nich zacznijcie pakowanie. Przyda się też ściąga do leków doraźnych i sprzętu, by osoba udzielająca wam pomocy wiedziała, jak to zrobić.

Alergicy, zwłaszcza ci cierpiący na alergię kontaktową, muszą pamiętać o zabraniu odpowiednich kosmetyków i detergentów. Na miejscu może być kłopot z zakupami, a wy sprawdzone środki powinniście traktować, jak leki. Lato to nie najlepszy czas na testowanie nowych preparatów.

Jeśli jesteś mamą małego alergika, nie zapomnij o preparacie mlekozastępczym.

Nie tylko problemy ze zdrowiem decydują, co włożyć do apteczki. Jeśli lubisz długie wycieczki, na tyle męczące, że żadne, nawet najlepsze, buty pewnie nie uchronią cię przed kłopotami, zabierz krem na odciski. Miłośnicy pływalni, którzy nie lubią grzybicy, powinni też pamiętać o preparacie profilaktycznym, który przed nią zabezpieczy. I oczywiście o klapkach. Nie lek, a wiele zmienia.

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Medycyny Rodzinnej Manchester 01617071983

Poznaj nasze opinie: Brak miesiączki, chociaż nie jesteś w ciąży i nie przechodzisz menopauzy? Diagnostyka konieczna

Zatrzymanie miesiączkowania, "puste" cykle owulacyjne, miesiączka wyraźnie się opóźnia - u kobiet w wieku rozrodczym to problem, którego nie można bagatelizować.


Nie musi oznaczać wyłącznie trudności z zajściem w ciążę, ale i kłopot zdrowotny, np. z tarczycą, rzutujący na funkcjonowanie niemal całego organizmu.


Sam brak miesiączki (łac. amenorrhea) nie jest chorobą, a objawem zaburzonej równowagi hormonalnej. Ta może też mieć wiele przyczyn: być skutkiem trybu życia, ale i konkretnych schorzeń.
Spóźniona czy brak?

O braku miesiączki mówimy dopiero wtedy, gdy nie pojawiła się ona wcale u kobiety, która ukończyła 16 lat (postać pierwotna) lub nie było krwawienia przez trzy kolejne cykle u kobiety, która nie ukończyła 40 lat (postać wtórna). U Polek menopauza zaczyna się zwykle pomiędzy 45. a 55. rokiem życia, ale może zdarzyć się wcześniej, stąd i u czterdziestolatki zatrzymanie miesiączki bywa objawem fizjologicznym. Warto jednak wyjaśnić to z ginekologiem. Zresztą, kobiecie w każdym wieku, która przekwita, przyda się nadzór specjalisty. Choćby po to, by złagodzić nieprzyjemne objawy typowe dla menopauzy.

Jeśli nawet w twoim przypadku nie ma mowy o "braku miesiączki", a "tylko" o opóźnieniu lub cyklu owulacyjnym nieregularnym, zalecana jest wizyta u specjalisty. Przeciętnie długość cyklu miesiączkowego u kobiety utrzymuje się w przedziale 26-32 dni (liczymy od pierwszego dnia krwawienia). Niektóre panie mają cykle 25-dniowe, inne trwające do 35 dni, a wciąż jest to norma. Jeśli jednak nie mieścisz się w tym szerszym zakresie, porozmawiaj z ginekologiem koniecznie.

Nieregularne miesiączki zdarzają się fizjologicznie nastolatkom (do dwóch lat od pierwszej miesiączki), a także paniom po czterdziestce, wchodzącym w okresu okołomenopauzalny. Niewielkie odstępstwa od normy mogą być związane choćby z trybem życia (brak snu, podróż, stres, nawet intensywne uprawianie sportu - to wszystko może przyspieszyć lub opóźnić miesiączkę). Nie uzasadnia to jednak w pełni bardzo dużych "skoków" długości cyklu czy zatrzymania miesiączki i wymaga wyjaśnienia. Cykl bezowulacyjny (gdy brak jajeczkowania, nie ma potem miesiączki) nie powinien zdrowej kobiecie zdarzyć się częściej niż raz w roku. Bardzo rzadko bywa, że nawet pogłębiona diagnostyka potwierdzi, że problem był przejściowy, albo taka już "twoja uroda", jednak sprawę powinien rozstrzygnąć lekarz. Niewykluczone, że poza badaniami ginekologicznymi niezbędna będzie konsultacja u endokrynologa.

Najczęstsze przyczyny

U kobiet, które stosują drastyczne diety odchudzające czy po prostu niedożywionych (także z nadwagą), nieracjonalnie się odżywiających, zwolenniczek "śmieciowego żarcia", czasem dochodzi do zatrzymania miesiączki. Podobnie organizm może zareagować na nadmiar kilogramów, otyłość. Dlaczego? Wszystkiemu winny hormon kobiecy estrogen. Jest częściowo, poza jajnikami, wytwarzany w komórkach tkanki tłuszczowej. Kobiety z nadwagą mogą więc mieć problemy przez nadprodukcję estrogenu, te z niedowagą: niedobór hormonu. Efekt podobny: zachwianie proporcji między hormonami i w efekcie brak owulacji, a potem menstruacji.

Najczęstszym zaburzeniem endokrynologicznym u kobiet w wieku rozrodczym jest zespół policystycznych jajników (PCOS). Same zaburzenia miesiączkowania nie są jednak jeszcze podstawą rozpoznania zespołu. Towarzyszy mu przede wszystkim zwiększone wydzielanie męskich hormonów (zwłaszcza testosteronu), hormonu luteinizującego (LH), oraz insuliny, a zmiany w jajnikach widoczne są na usg. Jeśli chcesz zostać mamą, także w przyszłości, nie zwlekaj z leczeniem. Bywa, że jedyną metodą, która umożliwi ci zajście w ciążę, jest in vitro.

Jeśli z przyczyn zdrowotnych kobiecie trzeba usunąć jajniki (choroba nowotworowa), wraz z ustaniem ich funkcji nie ma miesiączki. Do naturalnego wygasania czynności jajników dochodzi po czterdziestce. U kobiet młodszych to patologia, wymagająca leczenia. Powodem może być obniżona rezerwa komórek rozrodczych. Wówczas i perspektywa ciąży z in vitro jest wątpliwa (czytaj więcej na ten temat).

Rośnie świadomość znaczenia tarczycy dla naszego zdrowia. Wpływa bowiem ona na nasze samopoczucie, zdrowie i wygląd. Nie inaczej bywa w kwestii miesiączkowania. Niejednokrotnie za zanik miesiączki odpowiada nadczynność tarczycy. Zarazem i niedoczynność może skutkować zaburzeniami płodności, a przede wszystkim problemami z donoszeniem ciąży. Objawia się jednak zwykle nie tyle amenorrheą, co miesiączkami obfitymi, nieregularnymi. Uwaga! Choroby tarczycy, rzutujące na płodność, mogą jednak nie dawać żadnych objawów, stąd kobiety w wieku rozrodczym powinny skontrolować jej funkcje, pamiętając, że normy hormonów związanych z tarczycą dla nich są inne niż dla całej populacji (więcej na temat tarczycy, w tym o nowych normach TSH, w wywiadzie z endokrynologiem Małgorzatą Gietką-Czernel ).

Gruczołem, mniej znanym z tej strony, a zarazem mającym znaczący wpływ na płodność, jest przysadka mózgowa. Produkuje ona bowiem między innymi hormony FSH i LH, które regulują owulację. Gdy rozwinie się w niej gruczolak, może dojść do zahamowania, bądź rozregulowania produkcji hormonów. Rozpoznawaniem i leczeniem takich problemów także zajmuje się endokrynolog.

Pamiętaj, że miesiączki nie ma wiele kobiet karmiących piersią, gdyż wydzielany hormon prolaktyna, który pobudza produkcję mleka, hamuje on także wydzielanie hormonów rozrodczych. Jednocześnie i karmiące matki zachodzą w ciążę, stąd nie zapominaj o antykoncepcji, jeśli nie chcesz wkrótce być ponownie mamą.

Jeśli stosujesz antykoncepcję hormonalną, zwłaszcza wkładkę wewnątrzmaciczną z hormonami, zastrzyki, krwawienia mogą się zatrzymać i nie powrócić zaraz po zaprzestaniu antykoncepcji. Chociaż to normalne, u lekarza trzeba się upewnić, że przyczyna nie jest inna.

Pierwotny brak miesiączki

To, kiedy kobieta miesiączkuje po raz pierwszy, zależy od wielu czynników, w tym genetycznych. Zwykle córki miesiączkują nieco wcześniej niż ich mamy, ale nie musi tak być. Kobieta ma prawo dojrzewać "we własnym tempie", ale zasadniczo diagnostykę pierwotnego braku miesiączek rozpoczyna się u szesnastolatki, jeśli do tego czasu nie pojawiło się pierwsze (nawet pojedyncze) krwawienie lub czternastolatki, jeśli nie obserwuje się u niej cech rozpoczętego procesu dojrzewania (powiększające się gruczoły piersiowe, choćby drobne owłosienie łonowe, itd.). Z nastolatką trzeba udać się do ginekologa, najlepiej specjalisty od dzieci i młodzieży (są specjalne poradnie przeznaczone dla nieletnich), by wykluczyć problem genetyczny lub wadę rozwojową macicy, pochwy.

Leczenie wtórnego, ale i pierwotnego, braku miesiączki najczęściej nie jest skomplikowane: wystarczą odpowiednio dobrane tabletki hormonalne. Nie jest jednak tak zawsze, a sprawa bardziej się komplikuje, jeśli planujesz powiększenie rodziny. Wówczas kluczową rolę odgrywa czas. Zatem, jeśli cokolwiek cię niepokoi w kwestiach miesiączkowania, najlepiej jeszcze dziś umów się do lekarza.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Ginekolog Manchester 01617071983

Monday, 15 July 2013

Poznaj nasze opinie: Co robić w przypadku skręcenia stawu skokowego?

Skręcenie stawu skokowego, zwane skręceniem kostki, pociąga za sobą konieczność m.in. unieruchomienia kończyny i schłodzenia stawu.


Na czym polega rehabilitacja po skręceniu stawu skokowego?


Jak dochodzi do skręcenia stawu skokowego?

Skręcenie stawu skokowego, zwane potocznie skręceniem kostki, to jeden z najczęściej spotykanych urazów narządu ruchu. Do skręcenia dochodzi w wyniku przekroczenia mechanicznej wytrzymałości stawu na skutek nagłego, nieprawidłowego obciążenia kończyny.

Najczęściej dotyczy ludzi młodych, w większości, bo około trzech czwartych przypadków, dotyka sportowców. Największym ryzykiem tego urazu obarczone są sporty takie jak: siatkówka, koszykówka, piłka ręczna, skok wzwyż, skok w dal.

W 85% przypadków dochodzi do skręcenia inwersyjnego, czyli ustawienia stopy w zgięciu podeszwowym, przywiedzeniu i nawróceniu. Dzieje się tak podczas stanięcia na bocznej krawędzi stopy. Znacznie rzadziej dochodzi do skręcenia ewersyjnego, czyli ustawienia stopy w zgięciu grzbietowym, odwiedzeniu i odwróceniu.
Jak ciężkie jest skręcenie?

Wyróżniamy trzy stopnie ciężkości urazu:

I stopień – drobne pęknięcie torebki stawowej, niewielki obrzęk, brak objawów radiologicznych;
II stopień – rozerwanie torebki stawowej, naciągnięcie lub przerwanie części włókien więzadła, znaczny obrzęk, ból i krwiak; możliwe niewielkie odchylenia na zdjęciach rtg w pozycjach wymuszonych;
III stopień – rozerwanie więzadeł, znaczny krwiak i obrzęk; w obrazie rtg asymetria szpary stawowej.

Jeżeli istnieje potrzeba dokładniejszej diagnostyki dla oceny uszkodzonych struktur, można wykonać ultrasonografię bądź rezonans magnetyczny.

Jak leczyć skręcenie?

Leczenie zachowawcze bądź chirurgiczne stosuje się zależności od stopnia uszkodzenia stawu. Dla stopni I i II stosuje się leczenie zachowawcze, w stopniu III istnieje konieczność operacji ze względu na ryzyko trwałej niestabilności stawu.

We wszystkich typach skręceń postępuje się zgodnie z RICE:

Rest – odpoczynek, ograniczenie obciążania i ruchów w stawie.
Ice – schłodzenie stawu (15-20 minut 3-4 razy dziennie przez pierwsze 3 dni).
Compression – kompresja, ucisk (założenie stabilizatora, bandażowanie, taping).
Elevation – uniesienie kończyny (pierwsze 48h po urazie).

Należy unikać maści rozgrzewających, aspiryny (rozrzedza krew i może powiększyć obrzęk), ciepłych kompresów i ciepłych kąpieli.

W przypadku skręcenia stopnia pierwszego poza wymienionymi działaniami obowiązuje chodzenie w stabilizatorze przez 14 dni. W stopniu drugim czas częściowego unieruchomienia to ok. 3 tygodnie. Jeśli obrzęk i krwiak są duże, to początkowo należy się skupić na ich zmniejszeniu.
Rola rehabilitacji w leczeniu skręcenia stawu

Bardzo ważnym elementem leczenia jest rehabilitacja. Niezależnie od ciężkości uszkodzenia niezbędna jest zatem wizyta u fizjoterapeuty.

Stosuje się m.in. terapię manualną dla przywrócenia prawidłowego zakresu ruchu oraz zmniejszenia obronnego napięcia mięśni i powięzi do jakiego dochodzi w trakcie urazu, neuromobilizację dla przywrócenia prawidłowego ślizgu nerwów w obrębie stawu skokowego, kinezyterapię – ćwiczenia propriocepcji, równoważne, stabilizacyjne, szybkościowe, rozciągające, a także fizykoterapię.

Ważne jest, aby tego urazu nie zbagatelizować, ponieważ nie leczony może doprowadzić do nawykowych skręceń i trwałej niestabilności stawu, uniemożliwiając powrót do pełnej sprawności i aktywności sportowej.
Autor: mgr Mateusz Tutaj, ekspert i fizjoterapeuta w Przychodni Rehabilitacyjnej MEDIKAR/mn

Wpis: Polski Rehabilitant w Manchesterze - tel. 0161 707 1983

Friday, 12 July 2013

Poznaj nasze opinie: Jak skutecznie pozbyć się próchnicy?

Próchnica zębów dotyka każdego z nas.


Powstałe ubytki powodują ból i dyskomfort, dlatego chcemy jak najszybciej się ich pozbyć.


Jaką metodę wybrać, aby zniknęły na długo?


Czym jest próchnica?

Próchnica zębów to częsty problem, z którym zwracają się pacjenci do dentysty. Na jej występowanie ma wpływ kilka czynników; przede wszystkim niewystarczająca higiena jamy ustnej i nieodpowiednia dieta. Uszkodzenie struktur zęba jest najczęściej spowodowane działaniem bakterii i kwasów. Wzrost kwasowości następuje m. in. w wyniku działania bakterii na cukry, pochodzące ze spożywanej przez nas żywności. Duże znaczenie ma także budowa zęba - głębokie bruzdy i zagłębienia zwiększają ryzyko powstania próchnicy. Miejsca trudne do wyczyszczenia szczoteczką lub nicią dentystyczną  są szczególnie narażone na rozwój płytki bakteryjnej.

Jak skutecznie usunąć próchnicę?

Tradycyjną metodą usuwania próchnicy jest borowanie zęba za pomocą wiertła. Jednak ze względu na precyzję i lepsze efekty kliniczne, rosnącą popularnością cieszą się zabiegi wykonywane przy pomocy lasera. - Jego zastosowanie w leczeniu próchnicy znacznie redukuje, a nawet może całkowicie wyeliminować ból podczas zabiegu – wyjaśnia Tomasz Kowalczyk, konsultant medyczny firmy SHAR-POL, specjalizującej się w technikach laserowych znajdujących zastosowanie w medycynie. - Wysoka precyzja lasera przy usuwaniu próchnicy pozwala lekarzowi oszczędzić zdrowe struktury okalające zmianę. Dodatkowo zapewnia także lepsze wiązanie ubytku z wypełnieniem – dodaje ekspert firmy SHAR-POL.

Standardowy zabieg odbywa się podczas jednej wizyty u stomatologa i jego całkowity czas trwania zwykle nie przekracza półgodziny. Ma on na celu usunięcie zmienionych chorobowo struktur zęba, a następnie uzupełnienie powstałego ubytku wypełnieniem stomatologicznym, czyli plombą. Zależnie od wskazań, wykonanym z kompozytu lub amalgamatu. Ze względu na podrażnianie w trakcie zabiegu silnie unerwionej miazgi zęba, często stosuje się znieczulenie miejscowe. Nasilenie bólu odczuwanego przez pacjenta oraz ewentualny dyskomfort po zabiegu, a także czas leczenia zależą przede wszystkim od głębokości i rozmiaru zmiany próchnicowej. Wpływ na to mają również: miejsce jej ulokowania, zastosowana technika leczenia oraz indywidualne predyspozycje i tolerancja bólowa pacjenta..

Zdrowe zęby

Wykonany poprawnie zabieg, dobra jakość wypełnienia i należyta dbałość o higienę jamy ustnej pozwolą nam zmniejszyć ryzyko ponownego wystąpienia próchnicy. Ma to również związek z indywidualną odpornością i tendencjami zębów do ulegania  chorobom. W trosce o zdrowe zęby nie zapomnijmy też o regularnych kontrolach u stomatologa i obowiązkowym szczotkowaniu zębów oraz nitce dentystycznej. Dzięki temu będziemy mogli dłużej cieszyć się pięknym uśmiechem.

 
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Stomatolog Manchester 01617071983