Showing posts with label szczękowa. Show all posts
Showing posts with label szczękowa. Show all posts

Wednesday, 18 June 2014

Przestań marszczyć czoło:):) sprobój bo warto:)

Boisz sie nowości, zabiegów?

A jednak codziennie zerkając w lustro uśmiech zastępuje grymas niezadowolenia może czasem i smutek. Pamiętaj my kobietki potrzebujemy czasem odrobinę luksusu, odskoczni. I bez względu na to czy jesteś szalona bizneswomen czy też mamą pilnującą gromadki maluchów daj sobie cos co sprawi, że napędzisz się na nowo. Nie mówię tu tylko o zabiegach z dziedziny medycyny estetycznej, może Ty akurat potrzebujesz nowego koloru na włosach, nowej sukienki, szałowych kolorowych paznokci. Ale może ktoraś z Was Panie zastanawia się nad zabiegiem na buzie? Po krotce opisze co to BOTOX i może uda mi sie zrzucić kilka mitów:)

Botoks to substancja chemiczna - toksyna botulinowa, która po wstrzyknięciu pod skórę paraliżuje mięśnie, co zapobiega skurczom oraz fałdowaniu się skóry czyli zapobiega tworzeniu się zmarszczek poprzecznych na czole, w okolicach oczu , pomiędzy brwiami, wokół ust itp. Botulina działa tylko na te mięśnie, do których została wstrzyknięta, dlatego też ogólna mimika twarzy pozostaje bez zmian.

Hmmmmm? Zapewne myślisz ze jest to bolesne? Otóz igła która używana jest do wstrzykiwania BOTOXU jest bardzo cienka. I praktycznie nie odczuwasz bólu. Możesz oczywiście otrzymać znieczulenie miejscowe w postaci np maści. Wstrzykiwanie substancji nie powoduje tez przesadnych obrzęków , nie ma tez krwawienia. Szczerze wbrew pozorom jest to całkiem przyjemne a najprzyjemniejszy jest efekt. Wstając z fotela widzisz odrobinę zaraz po zabiegu ale oczywiście każda z nas oczekuje odrazu takiego dużego WOW. A taki szok następuje kilka dni po, kiedy to po przebudzeniu zerkasz w lusterko i nie wierzysz własnym oczom, próbujesz zmarszczyć brwi, zdziwić się czy też zezłościć. Dla patrzących z boku myślę ze wygląda to zabawnie. Ale co się liczy to TY i Twoje samopoczucie. No i jakże to miło znów zostać zapytanym o pokazanie dokumentu tożsamości  np w sklepie heheh:) To taki drobny bonus do zabiegu.

Także głowy do góry i pędzimy na zakupy , do fryzjera czy też na relaksujący spacer. A te Panie zainteresowane zabiegami estetycznymi zapraszamy.

Tuesday, 17 June 2014

Co dobrego dla naszej skóry?

Czy lepiej karmic ją pysznym, zdrowym kolorowym jedzonkiem? czy moze warto inwestowac w kosmetyki z wyższej pólki?

Poprawiaj nastrój tym co jesz

Co jest dobre dla naszej skóry? To pytanie często zadajemy sobie, stojąc przed sklepowymi półkami, wypełnionymi po brzegi różnorodnymi kremami. Podobne dylematy powinnyśmy rozstrzygać, wybierając właściwe produkty spożywcze. Owoce mają szczególnie dobroczynne działanie. W czasie zimy poziom serotoniny we krwi jest niższy. Mechanizm sterujący jest uzależniony od intensywności światła i długości dnia. Wiosną poziom "hormonu szczęścia" znacznie wzrasta. Owoce egzotyczne, takie jak banany, ananasy, figi czy papaya dostarczają obok ważnych witamin i składników mineralnych porcję dobrego humoru. Zawierają one serotoninę, która poprawia nastrój. Zaleca się spożywanie owoców lekko przejrzałych, kiedy zawartość węglowodanów jest największa. Są również bogate w przeciwutleniacze, które chronią komórki skóry przed uszkodzeniami. Według skali ORAC, określającej zdolność absorpcji rodników tlenowych, największą zawartość przeciwutleniaczy posiadają owoce aronii, jagód, a także borówki, śliwki, truskawki, maliny i jabłka. W diecie poprawiającej kondycję skóry nie może zabraknąć ryb. Łosoś powinien być tą, po którą sięgamy najczęściej. Łosoś należy do grupy ryb, które zawierają największą ilość kwasów tłuszczowych omega-3. Poprawiają one funkcjonowanie naczyń krwionośnych, korzystnie wpływają na pracę serca, zmniejszają ryzyko depresji. Są one niezbędne w utrzymaniu jędrnej skóry i zachowaniu jej młodzieńczego wyglądu - podkreśla Wiatt. Dieta, której składnikiem jest łosoś korzystnie wpływa na gospodarkę hormonalną, poprawia też funkcjonowanie układu odpornościowego.

W czym siła?

Jeśli nie należysz do miłośników ryb, dietetyk zaleca włączyć do swojej diety awokado, orzechy, oliwę z oliwek i siemię lniane - źródła zdrowego tłuszczu. Pomagają one utrzymać nawilżoną i elastyczną skórę przekonuje. Jak się okazuje, także w drobnych nasionach słonecznika tkwi wielka moc. Zawierają one dużą dawkę witaminy E, która spowalnia procesy starzenia się skóry, powstawania zmarszczek i blizn. Równie niedoceniane, co nasiona słonecznika są różnorodne zboża - źródła są cynku i selenu. Oba te minerały chronią skórę przed uszkodzeniami i niszczeniem włókien kolagenowych. Dodatkowo są sprzymierzeńcem w walce z trądzikiem. Witamina C pomaga w budowie kolagenu - mówi Wiatt, zwracając uwagę na znaczenie owoców cytrusowych, bogatych w witaminę C. Ta "popularna" witamina pomaga utrzymać jędrność i elastyczność skóry. Ostatnim zalecanym przez Wiatt produktem jest szpinak. Jest głównym źródłem witaminy A, która chroni i regeneruje skórę. Dodatkowo jest doskonałym lekarstwem na osłabienie, zmęczenie, wyczerpanie, czy anemię. Zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy, które pomocne są w nowotworowej profilaktyce. Warto wiedzieć żeby szpinaku nie gotować zbyt długo, gdyż wtedy wszystkie jego wartości odżywcze zwyczajnie giną. Szpinak likwiduje zaparcia, pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi, a nawet łagodzi głód nikotynowy wśród osób rzucających palenie. Zawiera duże ilości kwasu foliowego. Jedzenie szpinaku w pierwszym trymestrze ciąży zapobiega uszkodzeniom układu nerwowego u dziecka. Najzdrowszy jest surowy - dodany do sałatek, lub ugotowany w minimalnej ilości wody. Niestety, pożywna zielona papka wygląda mało apetycznie. Polecamy energetyzujący sok ze szpinaku - zmiksuj liście szpinaku, marchew, jabłko, kiwi. Taki mix zawiera witaminy A, C, E, B, K oraz przeciwutleniacze, dodaje sił.

Monday, 16 June 2014

Łuszczyca co o niej wiemy?

Łuszczyca (psoriasis) jest przewlekłą chorobą skóry, która charakteryzuje się stanem zapalnym i łuszczeniem skóry. Łuszczyca nie jest zaraźliwa. Jednak brak tej świadomości w społeczeństwie sprawia, że chorzy na łuszczycę stykają się nieraz z niechęcią osób zdrowych.

Łuszczyca to najczęstsza choroba skóry, w Polsce cierpi na nią około 800 tysięcy osób. Atakuje w różnym wieku. Wszystko wskazuje, że przekazywana jest genetycznie, ale ciągle nie wiadomo na jakiej zasadzie. Prawdopodobnie zależy od wielu genów. Szacuje się, że dziecko, którego oboje rodzice cierpią na łuszczycę, ma 50 procent szans na zachorowanie. Ale nawet jeśli w naszej rodzinie nigdy nie było łuszczycy, nie ma gwarancji, że nas nie dotknie. Najważniejsze, że nie jest zaraźliwa. Najczęstszą formą choroby jest łuszczyca zwykła - cierpi na nią około 90 procent chorych. Niekiedy schorzenie atakuje też stawy. Ból kolan, czy łokci bywa bardzo dotkliwy, ciężko jest chodzić i pracować.

Jak się objawia?

Pojawia się nagle. Na skórze odkrywamy czerwonobrunatne grudki o wyrazistych brzegach. Grudki pokryte są czymś w rodzaju łuskowatych płytek - stąd nazwa choroby. Najczęściej zmiany skórne występują na nogach i rękach, szczególnie narażone są łokcie i kolana. Ale łuszczyca pojawia się również na torsie, pośladkach, uchu oraz owłosionej skórze głowy.

Nasilenie objawów może być bardzo różne. U niektórych są to niewielkie plamy na skórze, u innych poważna choroba ze zmianami zapalnymi. Co więcej, niekiedy łuszczyca samoistnie zanika na jakiś czas - nawet na stałe, a są osoby męczące się z nią bez przerwy.

Leczenie bardziej zaawansowanych zmian skórnych może trwać latami. Nie wstydźmy się dermatologa, jego pomoc jest konieczna, by skutecznie zwalczyć chorobę, domowe metody nie zawsze działają. Pomaga również naświetlanie zmienionych miejsc promieniami UV. Przeciwwskazaniem jest nadwrażliwość skóry, bądź leczony wcześniej nowotwór. Czasem wystarczy zastosować maści i kremy zapobiegające łuszczycy z zawartością kortykosteroidów i witaminy D. Jeśli to nie pomaga trzeba sięgnąć po leki bardziej ogólne, które, niestety, mają więcej efektów ubocznych. Farmaceutyki wybiera dermatolog.

Co pogarsza łuszczycę?

Stan skóry osób cierpiących na łuszczycę zmienia się – czasem ulega polepszeniu a czasem pogorszeniu. Do czynników wpływających negatywnie na zmiany łuszczycowe należą:

Infekcje Uszkodzenia, podrażnienia, wysuszenie skóry Stres Niektóre leki

Jak zadbać o nerki?

Głównym zadaniem nerek jest filtrowanie naszej krwi i wychwytywanie z niej toksyn produkowanych przez organizm. Przy okazji nerki mają wpływ na ciśnienie oraz produkują ważne hormony.

Jak dbac o ten ważny ale niestety często ignorowany narząd:

* Dużo pijmy. Picie dużej ilości płynów zwiększa produkcję moczu, który mechanicznie usuwa bakterie z błon śluzowych układu moczowego. Poza tym w rozrzedzonym moczu bakterie trudniej się namnażają. Zaleca się, by dzienna dawka płynów wynosiła 2 litry.

* Raz w roku warto wykonać ogólne badanie moczu, kobiety oczekujące narodzin dziecka powinny wykonywać takie badania raz na miesiąc, a chorzy na cukrzycę czy nadciśnienie powinni być pod ścisłą kontrolą nefrologa.

* Nie lekceważmy pierwszych objawów zakażenia układu moczowego - ból, świąd, pieczenie, częstomocz powinny skłonić do wizyty u lekarza. Zakażenia układu moczowego mają tendencję do przechodzenia w skąpoobjawowy stan przewlekły - niewyleczone, zaniedbane, które może rozwijać się latami i prowadzić np. do uszkodzenia nerek.

* Ostrożnie i według zaleceń lekarzy używajmy środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych, antybiotyków, leków nasennych. Zaburzenia pracy nerek mogą wywoływać zatrucia np. glikolem, środkami nasennymi. Znane jest nefrotoksyczne działanie niektórych leków, np. antybiotyków (gentamycyny), środków przeciwbólowych czy niesteroidowych leków przeciwzapalnych, np. ibuprofenu.

* Unikajmy oziębienia dolnych partii ciała. Noszenie krótkich spódnic, bluzek, siadanie na trawie, ziemi czy betonie, kąpiel w zbyt chłodnej wodzie mogą być przyczyną zapalenia pęcherza i innych zakażeń układu moczowego.

* Drogi moczowe wzmacniajmy żurawiną. Jest nieoceniona w profilaktyce, a jeśli już dojdzie do zakażenia, pomaga łagodzić jego objawy. Warto ją spożywać w dowolnej formie - soku, jako dodatku do mięs, naparów. Leczenie warto też wspomagać owocem jałowca, zielem skrzypu, fiołka trójbarwnego, pokrzywy i pietruszki.

* Unikaj częstego samoleczenia: niesteroidowe leki przeciwzapalne (takie jak aspiryna) mogą być toksyczne dla nerek. Podobnie jak niektóre leki przeciwbólowe, jak paracetamol, stosowane w dużych dawkach i przez długi okres czasu.

* Uważaj na środki przeczyszczające i moczopędne oraz na produkty, których skład nie jest ci do końca znany, np. niektóre suplementy diety albo leki na bazie chińskich ziół itd.

* Unikaj diet proteinowych, które mogą zmęczyć twoje nerki.

* Kontrast jodowy używany w niektórych badaniach radiologicznych może uszkadzać nerki, szczególnie u osób wrażliwych. Należy więc być ostrożnym i w razie potrzeby porozmawiać o tym z lekarzem.

Friday, 13 June 2014

Zmiany skórne w postaci brodawek co o nich wiemy?

Guzy skóry obejmują wszystkie łagodne i złośliwe zmiany skórne wywodzące się z poszczególnych warstw skóry, tj. warstwy naskórkowej, wywodzące się z przydatków skórnych, neurogennopochodne oraz krwio i limfopochodne. Łagodne brodawki skóry mogą wyraźnie różnić się wielkością, kształtem i wyglądem. Brodawki mogą pojawić się wszędzie, nawet na podeszwach stóp. W zależności od etiologii wyróżnia się dwie duże grupy brodawek skórnych - łojotokowe i wirusowe.

Brodawka łojotokowa jest zmianą nowotworową, ale łagodną, bez skłonności do przekształcenia się w raka. Pojawia się zwykle u osób w średnim wieku i starszych, stąd spotykane w literaturze określenie brodawka starcza. Występuje z równą częstością u kobiet i u mężczyzn. Częściej pojawia się jako zmiana mnoga niż pojedyncza. Spotykana jest zarówno w postaci lekko uwypuklonego ponad otaczającą skórę tworu, jak i typowej brodawki. Rozmiar zmiany waha się od kilku milimetrów do kilku centymetrów. Najczęściej brodawki łojotokowe lokalizują się w obrębie tułowia, twarzy, owłosionej skóry głowy oraz kończyn górnych. Jednak spotyka się je również w obrębie zewnętrznych narządów płciowych i jednocześnie łączy z występowaniem w tych okolicach niektórych typów wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). W zależności od stadium rozwoju brodawki może ona mieć różną barwę, od identycznej z kolorem otaczającej skóry, po ciemny brąz lub czerń.                                                                                 Brodawkom łojotokowym zwykle nie towarzyszą żadne dolegliwości (w postaci świądu, bólu lub pieczenia). Należy jednak szczególnie uważać na typowe postaci, znacznie uwypuklone ponad powierzchnię, gdyż są one bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, np. podczas zmiany odzieży. Takie przewlekłe drażnienie stanowi podstawę do uaktywnienia złośliwego procesu nowotworowego.

Brodawka wirusowa, potocznie nazywana także kurzajką, znajdująca się na szerokiej podstawie, często o nierównej powierzchni wywołana zakażeniem wirusem HPV. Wyróżnia się kilka rodzajów brodawek wirusowych:

Brodawki zwykłe – grudki naskórkowe o nierównej hiperkeratotycznej powierzchni, mające kolor skóry i wielkość 5–10 mm. Zlokalizowane są na palcach rąk, na wałach paznokciowych, niekiedy pod płytką paznokciową. Związane są z infekcją HPV-2, a także HPV-4 i HPV-7.

Brodawki stóp – zlokalizowane na podeszwowej części stóp, mające szorstką powierzchnię i kolor skóry, mogące osiągać 1–2 cm wielkości. Czynnikiem wywołującym jest wirus HPV-1 lub HPV-2. Ze względu na lokalizację i wygląd mogą być mylone z modzelami, czyli nagniotkami i tym samym nieprawidłowo leczone.

Brodawki płaskie (brodawki młodocianych) – lekko uwypuklone, o gładkiej powierzchni i wielkości kilku milimetrów, czasem przyjmują przebieg linijny w miejscu zadrapania. Patogeneza brodawek płaskich wiąże się z wirusami HPV-3, rzadziej HPV-10, HPV-27 i HPV-28

Brodawki przejściowe – wykwity mające pewne cechy brodawek zwykłych (wyniosłe, o hiperkeratotycznej powierzchni) i brodawek płaskich (linijny układ, objawy stanu zapalnego). Wywoływane są przez typy wirusów HPV-10, HPV-27 i HPV-28; spotykane są przede wszystkim u chorych z obniżoną odpornością.

Kłykciny kmończyste (brodawki płciowe)) – mające kształt uszypułowanych grudek, są elastyczne i mają skłonność do zlewania i kalafiorowatego wzrostu. Przenoszone są drogą płciową i wywoływane przez wirusy HPV-6 oraz HPV-11. Najczęściej lokalizują się w okolicy odbytu i narządów moczowo-płciowych.

Monday, 9 June 2014

Dieta na lato:) Do dziela:)

Zdrowa, letnia dieta powinna składać się z białka, węglowodanów i nienasyconych tłuszczów w odpowiednich proporcjach, a także oczywiście witamin i minerałów. Odchudzanie latem jest łatwiejsze, bo organizm sam broni się przed zbędnymi kaloriami. Dieta nie wymaga wielu poświęceń - mniej chce się jeść, a jak już dopada cię głód, częściej sięgasz po owoce i warzywa. Do tego zdecydowanie więcej się ruszasz.

Po zjedzeniu ciężkostrawnego obfitego posiłku jesteś ociężała, senna. A zbędne kalorie odkładają się w postaci dodatkowych kilogramów i utrudniają, ważne podczas aktywności ruchowej, chłodzenie organizmu. Jedz więc więcej makaronów i kasz z grubego przemiału, warzyw, owoców, ryb, a mięsa niewiele, by zachować dobre samopoczucie, sprawność intelektualną oraz kondycję fizyczną.

Białko stanowi jedynie zapasowe źródło energii, na wypadek gdyby skończyły się węglowodany. Nadmiar białka organizm magazynuje w postaci dodatkowych kilogramów, dlatego należy je spożywać tylko w niewielkich ilościach. Źródłem białka w diecie są produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Lepsze jest białko roślinne, nie zawiera tłuszczu, a ma dużo błonnika (zwłaszcza rośliny strączkowe, np. fasola, groch, soja). Wybieraj chude mleko i jego przetwory (0,5 proc.). Mięso jest nam potrzebne, jednak w niewielkich ilościach. Dostarcza białka, ale też dużo nasyconych kwasów tłuszczowych i kalorii. Najmniej kalorii jest w cielęcinie i mięsie drobiowym. Wołowina, choć bogata w witaminę B12 i A, cynk i żelazo, ma wiele nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu. Wieprzowina dostarcza dużo białka i najlepiej przyswajalne żelazo, ale jest kaloryczna i ciężkostrawna. Dlatego mięso wołowe lub wieprzowe powinniśmy jeść raz w tygodniu. W pozostałe dni zastąp je białym mięsem albo rybami.

Trzeba jeść warzywa i owoce, zwłaszcza w sezonie, bo są skarbnicą witamin, soli mineralnych, skrobi (rośliny strączkowe) i błonnika. Warzywa i owoce to niezastąpione źródło antyoksydantów, czyli witamin C i E, beta-karotenu (prowitaminy A), które zwalczają wolne rodniki, chroniąc przed chorobami cywilizacyjnymi i nadając skórze młody wygląd. Witaminę C zawierają brokuły, kapusta, papryka, szpinak, natka pietruszki, porzeczki, truskawki i owoce cytrusowe. Źródłem beta-karotenu jest marchew, kabaczek, brzoskwinie, morele. Dużo witaminy E zawiera botwina, dynia, brukselka, biała kapusta. Warzywa jedz do każdego posiłku. Mają mało kalorii, dlatego można sięgać po warzywa bez ograniczeń. Większość owoców też można jeść do woli. Wyjątek stanowią winogrona, mandarynki, czereśnie, banany i awokado, ponieważ dostarczają sporo kalorii. Warzywa i owoce najlepiej jeść na surowo albo w postaci soku. Wypicie trzech szklanek różnych soków dziennie daje niemal tyle samo korzyści co zjedzenie 1,5 kg owoców i warzyw.

Zabierajmy się więc za zmiane nawyków, dodajmy odrobine ruchu do czasem monotonnej codzienności i do dzieła:) o lepsze dziś i zdrowsze jutro...

Friday, 6 June 2014

Koklusz czyli krztusiec.

Krztusiec czyli koklusz znowu jest groźny. Choruje na niego coraz więcej dorosłych jak i dzieci. Krztusiec, objawiający się męczącym kaszlem wiele osób bagatelizuje. To błąd, bo narażają się na powikłania, a poza tym zarażają krztuścem kolejne osoby.

Okres wylęgania bakterii wynosi średnio tydzień. W przebiegu choroby można wyróżnić trzy okresy. Okres pierwszy (7- 14 dni) jest okresem o największej zaraźliwości, a należy pamiętać, że około 90 % osób mających styczność z chorym ulega zakażeniu. W tym czasie pojawiają się nieżyt nosa, gardła, oskrzeli, spojówek. Występuje stan podgorączkowy, oraz nasilający się suchy kaszel. Okres drugi trwa około 2-4 tygodnie. W tym czasie narasta charakterystyczny, napadowy kaszel, występujący głównie nocą. Towarzyszą temu duszność, bezdechy, wymioty, wykrztuszanie gęstego śluzu. W obrębie twarzy i szyi pojawiają się wybroczyny. Napad kaszlu mogą wywołać m.in. bodźce dźwiękowe, zajrzenie dziecku do gardła, ssanie piersi podczas karmienia. U niemowląt objawia się łzawieniem oczu, duszeniem się, bezdechem. Okres trzeci trwa około 1-2 tygodni - nawet do roku. W tym czasie stopniowo ustępują wszystkie objawy.

Każdy lekarz internista, pediatra powinien umieć rozpoznać koklusz. Jeśli nie jest pewny może zlecić badanie krwi na obecność przeciwciał pałeczki krztuśca Bordetella pertussis - bakterii która wywołuje chorobę. Niestety badanie jest płatne. Problemy diagnostyczne w przypadku krztuśca mogą być spowodowane tym, że choroba na wiele lat została niemal całkowicie wyeliminowana dzięki szczepieniom. Jednak odporność po szczepionce (tak samo jak po przechorowaniu kokluszu) zmniejsza się po upływie 5-10 lat. By ją podtrzymać należałoby co 10 lat przyjmować dawkę przypominającą szczepionki.

W terapii krztuśca niezbędne jest podawanie antybiotyków, które zniszczą pałeczki krztuśca. Chory powinien pozostawać w domu, odpoczywa i zadbać o lekkostrawną, bogatą w witaminy dietę. Lekarz przepisze też zapewne środki łagodzące kaszel. Pod wpływem terapii choroba powinna się cofać, choć pokasływanie może się utrzymać przez wiele tygodni. Koklusz koniecznie trzeba leczyć, bo zaniedbany grozi powikłaniami: zapaleniem płuc i ucha wewnętrznego, a nawet ropniakiem opłucnej i rozedmą płuc.

Warto więc nie lekceważyć kaszlu i udać się jak najszybciej do lekarza

Wednesday, 4 June 2014

Milosc a nasze zdrowie:)

Mówią, że miłość zmienia świat na lepsze, a także chroni przed różnymi chorobami. Naukowcy udowadniają, ze Ci którzy doświadczają miłości mają lepszą odporność, zdrowsze serce i żyją dłużej.

Miłość ma różne oblicza i pojawia się w wielu formach – w kontakcie z drugim człowiekiem, z ukochanym zwierzęciem, z siłą duchową (jakkolwiek ją nazwiemy). Doświadczają jej osoby z kimś związane, ale też żyjące w pojedynkę. Nie zależnie czy jest to miłość partnerska, rodzicielska czy tez taka miedzy przyjaciółmi daje nam poczucie bezpieczeństwa i ma ogromny wpływ na nasze zdrowie. W każdym z nas jest nieodparte pragnienie kontaktu i doznawania czyjejś troski, czułości czy bliskości. Ich niezaspokojenie powoduje frustrację i może nawet obniżyć odporność psychofizyczną. “Złamane serce” to nic innego, jak cierpienie z powodu emocjonalnej pustki i głodu miłości. Głodu, który można przecież tak łatwo zaspokoić. Nie tylko przez romantyczny związek, ale także przez otwarcie się na innych ludzi i nawiązaniu z nimi bliskich, głębokich relacji.

Fakty naukowe mówią same za siebie:

Jak wynika z duńskich badań, opisanych na łamach „Journal of Epidemiology and Community Health”, samotni są dwukrotnie bardziej narażeni na poważne choroby serca niż osoby żyjące z partnerem. Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Aarhus przeprowadzili badania na grupie 140 tys. dorosłych osób między 30. a 69. rokiem życia. Okazało się, że najpoważniejszymi czynnikami ryzyka choroby wieńcowej są: wiek pacjenta, a także życie w pojedynkę. Najbardziej narażone są samotne kobiety powyżej sześćdziesiątki oraz samotni mężczyźni po pięćdziesiątce. Co więcej, stres, wywołany nieudanym życiem uczuciowym, stanowi większe niebezpieczeństwo dla zdrowia niż kłopoty w pracy i szkodzi sercu tak samo jak alkohol i papierosy. Dlatego pomóż samotnemu sercu – zakochaj się.

Według naukowców z Uniwersytetu Północnej Karoliny, na długie życie zakochanych wpływa przytulanie. Podczas tego gestu wzrasta poziom endorfin, tzw. hormonów szczęścia, i oksytocyny, zwanej hormonem opieki i przywiązania. Okazuje się też, że oksytocyna może pozytywnie pobudzać układ odpornościowy. Pod wpływem dotyku spada we krwi stężenie hormonów stresu, zwłaszcza kortyzolu, oraz stabilizuje się ciśnienie krwi. Czuły kontakt fizyczny poprawia nastrój, a przez to zwiększa także odporność. Serdeczny dotyk i związane z nim pozytywne emocje sprawiają, że lepiej radzisz sobie w trudnych sytuacjach. Znana amerykańska terapeutka Virginia Satir obliczyła, że każdy potrzebuje czterech przytuleń dziennie, by przeżyć, i ośmiu, by zachować zdrowie. Tej terapii nie da się przedawkować, stosuj ją więc bez umiaru.

Inne badania amerykańskie wykazały, że uczucie ciepła i bliskości z rodzicami we wczesnym dzieciństwie ma decydujący wpływ na stan zdrowia w dorosłym życiu. W latach 50. na uniwersytecie Harvarda ponad 100 młodych mężczyzn wypełniło kwestionariusze, które miały wykazać ich stosunek do własnych rodziców (bardzo bliski, przyjacielski, tolerancyjny, chłodny). 35 lat później przebadano tych samych mężczyzn. 91 proc. uczestników badania, którzy w kwestionariuszu przyznali, że ich kontakt z matką jest chłodny, miało zdiagnozowaną ciężką chorobę (np. wieńcową, nowotworową czy alkoholową). Wszyscy, którzy wcześniej uważali, że ich relacja z obojgiem rodziców nie jest ciepła, cierpieli na jakieś poważne schorzenie. Z badań tych wynika, że dzieci otaczane miłością otrzymują u podstaw większą ochronę immunologiczną. Czy to znaczy, że osoba, której zabrakło ciepła w domu rodzinnym, skazana jest na przedwczesną śmierć? Niekoniecznie. Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy w każdej chwili zmienić na lepsze obecne życie. Psychologowie uważają, że intymny, przepełniony miłością związek w wieku dojrzałym może zniwelować wiele szkodliwych skutków, jakie przyniosło pozbawione ciepła dzieciństwo. Trzeba tylko skruszyć mur, który odgradza nas od innych ludzi. Niepewność oraz lęk izolują nas i oddzielają od innych. Przełamanie tego lęku daje natomiast możliwość doświadczenia najbardziej fantastycznego uczucia, jakie tylko człowiek może sobie wyobrazić – poczucia wspólnoty, bezpieczeństwa i wzajemnego wsparcia.

Ważny jest dotyk, słowo, obecność, uśmiech..... Otwórzmy się na drugiego człowieka. Kto wie może dzięki Twojemu uśmiechowi komuś mocniej zacznie bić serce!

Monday, 2 June 2014

Zmiany skórne w ciąży

Zmiany dermatologiczne u ciężarnych stanowią niejednorodną grupę objawów skórnych, które ze względu na specyfikę stanu jakim jest ciąża, stanowią częstą przyczynę zmartwień pacjentek i trosk lekarzy.

Niestety pojawiające się zmiany nierzadko są bagatelizowane przez pacjentkę i jej otoczenie. Ciężarna z objawami skórnymi powinna zachować spokój i opanowanie, konieczna w każdym przypadku jest konsultacja z lekarzem.

Zmiany skórne w ciąży mogą być związane z samym przebiegiem ciąży i wcale nie wskazują na toczący się proces chorobowy, a jedynie są fizjologicznym objawem zmian jakie zachodzą w organizmie kobiety. Należą do nich uogólnione i ogniskowe przebarwienia, znamiona naczyniowe i rumień dłoni, rozstępy skórne, a także zmiany dotyczące włosów i paznokci. Przyczyną tych zjawisk są zarówno zmiany hormonalne zachodzące w organizmie ciężarnej, jak i zmiany związane głównie z rozciąganiem skóry. Ciąża może także zmieniać przebieg istniejących już wcześniej chorób skóry lub skórnych manifestacji innych chorób. Przebieg niektórych z nich może ulec zaostrzeniu w ciąży, a te najczęstsze, których przebieg się pogarsza przedstawiono poniżej" Istniejące już wcześniej choroby skóry, które mogą ulec zaostrzeniu w ciąży
  • schorzenia infekcyjne infekcja HIV i AIDSdermatologia
  • drożdżakowe zapalenie pochwy i sromu
  • rzęsistkowica Dermatolog Manchester Dermatolog Manchester
  • ospa wietrzna i półpasiec
  • opryszczka
  • świerzb i wszawica
  • schorzenia układowe i metaboliczne twardzina układowa
  • toczeń rumieniowaty układowy
  • zapalenie skórno-mięśniowe
  • pęcherzyca zwykła
  • porfiria skórna
  • choroba Ehlersa i Danlosa
  • inne dermatozy łupież różowy Giberta
  • czerniak
  • neurofibromatozy

Na szczęście zmiany hormonalne w organizmie kobiety, związane z przebiegiem ciąży mogą także korzystnie wpływać na stan innych dermatoz, między innymi trądziku, wyprysku czy skórnych postaci łuszczycy i sarkoidozy.

Ciąża to także na tyle odmienny stan organizmu kobiety, że opisano kilka specyficznych dermatoz o szczególnym przebiegu dla ciąży i niepowtarzalnym obrazie klinicznym. Etiologia większości z nich pozostaje jednak nadal nieznana. W innych przypadkach podejrzewa się, że podłoże chorób stanowią zjawiska autoagresji, kiedy układ immunologiczny wytwarza substancje działające uszkadzająco na własne tkanki organizmu. Do dermatoz ciążowych należą:
  • cholestaza ciążowa
  • swędzące grudki i ogniska pokrzywkowe w przebiegu ciąży – PUPPP (wielopostaciowe osutki ciężarnych)
  • świerzbiączki ciążowe
  • liszajec opryszczkowaty
  • grudkowe zapalenie skóry ciężarnych
  • opryszczki ciężarnych
  • progesteronowe autoimmunologiczne zapalenie skóry ciężarnych
Ze względu na konsekwencje dla przebiegu ciąży i rozwój płodu, istotne znaczenia ma skórna manifestacja matczynych infekcji określanych wspólnie nazwą STORCH. Zaliczamy do nich kiłę (syphilis), toksoplazmozę, inne (other) infekcje wirusowe na przykład: wirus grypy, odry, wirusy Coxsackie, wirus B19, różyczkę (rubella), infekcję wirusem CMV i HSV. Odrębnym zagadnieniem jest świąd ciężarnych, który może występować jako objaw w przebiegu chorób dermatologicznych lub występować napadowo i nie mieć związku z żadną chorobą. Pojawia się najczęściej w trzecim trymestrze, ale może wystąpić również we wcześniejszych miesiącach ciąży. Z chwilą pojawienia się świądu skóra nie wykazuje żadnych objawów przedmiotowych, a jedynie wtórnie pojawiają się przeczosy jako następstwo intensywnego drapania. Świąd ograniczony ma zwykle charakter napadowy, nasila się w porze nocnej i dotyczy przede wszystkim okolic płciowych, pachwin, ud i podbrzusza. Wymaga on dokładnej diagnostyki różnicowej prowadzonej w kierunku zakażeń, zmian naczyniowych, alergicznych lub alergiczno-toksycznych. Wystąpienie uporczywego świądu uogólnionego wymaga diagnostyki w kierunku cukrzycy ciążowej, chorób układowych niezależnych od przebiegu ciąży, cholestazy ciążowej, chorób nerek, a nawet psychoz. Oczywiście wykluczenia wymagają świerzb i wszawica. Na skórze ciężarnej może się pojawić każda zmiana dermatologiczna, którą obserwujemy i poza ciążą. Jakkolwiek należy pamiętać, że wbrew obiegowej opinii klinicystów, ciąża sama w sobie nie zwiększa ryzyka wystąpienia choroby skóry. Piśmiennictwo: Braun-Falco O., Burgdorf W.H.C., Plewing G., Wolff H.H., Landthaler M.: Dermatologia. (Gliński W. red. pol.). Czelej, Lublin 2011. Źródło: Medycyna Praktyczna Autor: dr med. Jolanta Maciejewska
Wpis: Polski Dermatolog w Manchesterze, dr Annasz Sztuczka-Smrek tel. 07955 280690

Thursday, 29 May 2014

Internista - czym sie zajmuje?

Internista jest lekarzem ogólnym ( pierwszego kntaktu dla osób dorosłych), do niego zwracamy się z większością dolegliwości, natomiast w przypadku konieczności konsultacji ze specjalistą otrzymujemy odpowiednie skierowanie. W przypadku pacjentów poniżej 16 roku życia funkcję internisty pełni pediatra.

W oparciu o wywiad, badanie lekarskie oraz badania dodatkowe stawia diagnozę i prowadzi odpowiednie leczenie, a jeśli to konieczne kieruje do specjalisty (np. kardiologa).Prowadzi i kontroluje pacjentów z chorobami przewlekłymi takimi jak : nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, choroby serca, tarczycy, nerek. Prowadzi chorych w terminalnym okresie choroby – u schyłku życia (choroby nieuleczalne, nowotworowe), skupiając się na złagodzeniu uciążliwych objawów i bólu.

Co może leczyć:

- choroby układu krążenia

- choroby układu oddechowego

- choroby układu pokarmowego

- choroby układu moczowego

- chroby metaboliczne

- choroby tarczycy

- choroby układu stawno - kostnego

- choroby na tle alergicznym

- wstępną diagnostykę chorób krwi , chorób zakażnych

- łagodzenie objawów i bolu w chorobach nieuleczalnych

Internista z uprawnieniami do wykonywania USG wykonuje takze pełną diagnostyke w tym zakresie.

Tuesday, 27 May 2014

Jak poprawic krazenie??

Specjaliści twierdzą, że żylaki powstają wskutek nieprawidłowego krążenia krwi spowodowanego zaburzeniami w pracy zastawek żylnych. Choć nie możemy zmienić genetyki, możemy usprawnić działanie układu krążenia i poprawić to, w jaki sposób funkcjonują zastawki żylne. Zatem, jak poprawić krążenie? Aby usprawnić działanie naczyń krwionośnych, zaleca się odpowiednią dietę, ruch i aktywność fizyczną. Ponadto, aby powstrzymać rozwój żylaków konieczne jest stałe kontrolowanie wagi i poziomu cholesterolu we krwi.

Żylaki to schorzenie, na które cierpi od 10 do 20% populacji. Wśród nich najczęściej występują żylaki kończyn dolnych, które są także najczęściej występująca chorobą żył. Żylaki powstają wskutek nieprawidłowego krążenia krwi, a to z kolei jest spowodowane zaburzeniami w funkcjonowaniu zastawek żylnych. Wśród przyczyn tych zaburzeń znajdują się następujące czynniki:

- uwarunkowania genetyczne, powodujące nieprawidłowe działanie zastawek i dopowiadające za i wadliwą budowę itp;

- siedzący tryb życia;

-długotrwały ucisk spowodowany różnymi czynnikami - bardzo często są to żylaki w ciąży powstałe na skutek zwiększonej masy ciała i nacisku płodu na naczynia krwionośne;

- długotrwałe stanie;

-brak ruchu i nieprawidłowa dieta;

-inne czynniki ryzyka rozwoju żylaków i choroby żylnej

 

Poprawie krążenia może służyć także odpowiednia dieta. Przede wszystkim posiłki powinny być lekkostrawne, spożywane często, ale w małych porcjach. Zaleca się, aby osoby z niskim ciśnieniem wprowadziły do diety następujące produkty

-produkty zbożowe- pieczywo pełnoziarniste, produkty z soczewicą, czosnkiem, ciecierzycą, cebulą;

- orzechy, zwłaszcza nerkowce;

- zupy i buliony mięsne;

- przyprawy: tymianek, szafran, imbir i kardamon;

- szpinak, fasolę.

Choć osoby, które mają problemy z krążeniem powinny unikać alkoholu, to raz na jakiś czas wskazana jest kieliszek czerwonego wina. Na poprawę krążenia ma też wpływ zmniejszenie masy ciała. Jeśli dokucza ci nadwaga lub otyłość, to wzrasta ryzyko zaburzeń krążenia, a co się z tym wiąże, powstawania żylaków. Ważne jest ponadto kontrolowanie poziomu cholesterolu, bo zbyt duża  ilość "złego cholesterolu" powoduje, że w ścianach naczyń krwionośnych odkładają się grudki tłuszczu.

Saturday, 24 May 2014

Co z melczakami? Czy powinno sie je leczyc?

Często się słyszymy : “po co leczyć mleczaki, skoro i tak maja wypasc?”. Oczywiście, że wypadną, ale nie powinny być zepsute, bo próchnica automatycznie przenosi się z zębów mlecznych na zęby stałe.

    zeby mleczne  

Pierwsze zęby są słabiej zmineralizowane (utwardzone) i dlatego bardziej podatne na próchnicę. Ich zaniedbanie zawsze mści się w przyszłości. Ze stuprocentową pewnością można powiedzieć, że u dziecka, które wcześnie straci zęby mleczne, szczęka i żuchwa nie rozwiną się prawidłowo. Stałe zęby nie będą miały dość miejsca, by wyrosnąć w równych szeregach, pojawią się jedne nad drugimi, od strony warg lub podniebienia. Tę wadę zgryzu można zlikwidować operacyjnie lub za pomocą stałego aparatu ortodontycznego noszonego przez kilka lat. Jeśli się tego nie zrobi dość szybko, deformacji ulegnie także twarz.

Dbaj o zęby dziecka, idż na kontrolę do stomatologa

Stomatolodzy dziecięcy uważają, że na pierwszą wizytę rodzice powinni się wybrać z dzieckiem w 6–7 miesiącu jego życia, gdy pojawią się siekacze. Oczywiście lekarz nie wykonuje wtedy żadnych zabiegów, ale szczegółowo wyjaśnia, jak czyścić dziąsła i ząbki, na co zwracać uwagę, czego unikać, by zapobiegać próchnicy i by stałe zęby wyrosły mocne i zdrowe. Wizyty u dentysty muszą się odbywać tak samo regularnie jak u pediatry czy w gabinecie zabiegowym na szczepieniach. Najlepiej co 3–6 miesięcy. Wtedy można mieć pewność, że nie przegapimy nieprawidłowego ząbkowania czy początków próchnicy. Im więcej wizyt, tym mniej kłopotów w przyszłości.

Lecz zęby mleczne

Zarówno duzi, jak i mali nie lubią chodzić do dentysty. Nie ma co sie dziwi, czyszczenie zębów z próchnicy, także mlecznych, zwykle delikatnie boli. Jednak doświadczony lekarz potrafi odwrócić uwagę pacjenta od strasznych narzędzi i odpowiednio zająć się ząbkami. Zęby mleczne podobnie jak stałe można chronić przed próchnicą przez fluoryzacje lub lakowanie. To zabiegi bezpieczne w każdym wieku.

Warto więc zapobiegać. Regularne wizyty u dentysty to ogromny plus. Także Kochani rodzice pamiętajmy o jak najwcześniejszej wizycie kontrolnej nawet w wieku niemowlęcym. Bo zdrowe jamy ustne w dzieciństwie to piękny uśmiech na póżniejsze lata. A sami wiemy jak wiele piękne uśmiechy mogą zdziałać:):)

Thursday, 22 May 2014

Czerniak: rak skóry, który lubi slonce....

Moda na opalanie nie mija i raczej nie minie. Niestety nie każdy wie, ze słońcem to nie zarty – liczba zachorowań na raka skóry szybko rośnie. To jeden z najbardziej złośliwych nowotworów skóry, który rozwija się szybko i daje liczne przerzuty. Czy można uniknąć czerniaka, nie rezygnując z przyjemności opalania?

Dermatolodzy są zdania, że bezpieczne opalanie w ogóle nie istnieje. Opalenizna nie jest bowiem niczym innym, jak reakcją obronną na promieniowanie ultrafioletowe. Pod wpływem słońca pogrubia się warstwa rogowa naskórka i zmienia jego zabarwienie, ponieważ zwiększa się wytwarzanie barwnika zwanego melaniną. W ten sposób skóra broni się przed oparzeniem. W efekcie więc na skórze pojawiają się różne zmiany. Większość z nich jest niegroźna, ale są i takie, z których może rozwinąć się jeden z najbardziej złośliwych nowotworów – czerniak.

Skutkami opalania są przebarwienia, plamy, piegi

Na powstawanie i nasilanie się zmian skórnych pod wpływem słońca najbardziej narażone są osoby z małą ilością melaniny (jasna karnacja skóry, włosy blond lub rude, niebieskie oczy), a także ludzie starsi. Najczęstsze z takich zmian to:

piegi – drobne brunatne plamki na odkrytych częściach skóry; są wrodzone i dziedziczne, bardziej uwidaczniają się po nasłonecznieniu; leczenie jest wyłącznie miejscowe (stosuje się maści złuszczające i odbarwiające, ale ostrożnie, bo niekiedy powodują nierównomierne odbarwienia!)

ostudy – plamiste przebarwienia w obrębie skóry twarzy, głównie u kobiet ciężarnych, z zaburzeniami miesiączkowania i innymi hormonalnymi (tarczyca, nadnercza), które mogą nasilać się po nasłonecznieniu; ustępują samoistnie lub po wyleczeniu choroby podstawowej; można próbować stosowania maści odbarwiających jak przy leczeniu piegów zaburzenia pigmentacji skóry (przebarwienia i odbarwienia) po oparzeniach słonecznych zwykle po kilku miesiącach ustępują, ale zdarza się, że zmiany są trwałe.

Prawdziwe niebezpieczeństwo wiąże się jednak ze znamionami. Są to wrodzone nieprawidłowości rozwojowe skóry. Znamiona mogą wychodzić z naskórka (np. brodawki łojotokowe), naczyń krwionośnych i chłonnych (płaskie lub wypukłe, zwykle sinoczerwone) i w końcu z komórek barwnikowych skóry – melanocytów (znamiona barwnikowe). Te ostatnie są plamistymi lub lekko wypukłymi zmianami o brunatnym zabarwieniu, gładkiej albo nieco nierównej powierzchni, niekiedy owłosionej. Wystawiane na słońce lub mechanicznie drażnione (np. ocieranie przez odzież, smarowanie ciała, piasek na plaży, urazy przy uprawianiu sportów) mogą zezłośliwieć i rozwinąć się w czerniaka. Jest to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów skóry. Ale nawet i on, jeśli zostanie wcześnie wykryty, daje dużą szansę na całkowite wyleczenie.Dlatego warto kontrolowac znamiona regularnie poprzez wizyty u dermatologa. Dlatego też wart kontrolować znamiona regularnie u dermatologa. Bo im wcześniej zajmiemy się swoją skóra tym większa szansa na zatrzymanie rozwoju nieprzyjemnych i niebezpiecznych schorzen.
Warto pamiętac zawsze o uzywaniu kremow z filtrem i  nie ignorowaniu zmian pojawiających się na skórze.........
 

Monday, 19 May 2014

Kwas hialuronowy - nowe oblicze twarzy:)

Kwas hialuronowy jest polisacharydem występującym w skórze w sposób naturalny. To podstawowy składnik skóry: utrzymuje jej właściwy poziom nawilżenia i jędrności, dzięki utrzymywaniu włókien kolagenowych.

Collection of female portraits with the different effects (plastic and eye surgery, cosmetology, makeup and healthy lifestyle concept)

Skóra młoda jest bogata w kwas hialuronowy, jednak wraz z wiekiem dochodzi do jego degradacji co widoczne jest pod postacią suchości skóry, jej wiotczenia i zmarszczek. Twarz traci swoją jędrność, objętość- zaczyna opadać, a wszelkie bruzdy stają się wyraźniejsze, zaś kontur twarzy zanika. Preparaty zawierające kwas hialuronowy wstrzyknięte do skóry właściwej skutecznie uzupełniają jego niedobór i niwelują skutki spowodowane jego spadkiem. Jedna cząsteczka kwasu hialuronowego jest w stanie związać aż 250 cząsteczek wody, dzięki czemu nawet po wchłonięciu preparatu skóra wygląda lepiej niż przed zabiegiem. Natomiast dzięki możliwości usieciowania (nadania formy żelu) doskonale nadaje się do implantacji (powiększanie ust, usuwanie zmarszczek) w formie tzw. wypełniaczy. Jest w pełni bezpieczny, nie powoduje alergii, więc można go stosować bez testów biozgodności.

Poprzez uzupełnienie zasobów naturalnego kwasu hialuronowego w organizmie, zahamowany zostaje rozpad kolagenu przyczyniając się do poprawy wyglądu skóry, dodatkowo także stymuluje produkcję nowego kolagenu. Wypełnianie zmarszczek dokonuje się poprzez iniekcje w odpowiednią głębokość skóry, a różne cząsteczki żelu (jest ich kilka rodzajów) w zależności od głębokości bruzdy lub zmarszczki. Zapewnia to poprawę objętości i jędrności skóry poprzez odpowiednie podnoszenie zwiotczałych tkanek. Takie działanie likwiduje widoczne objawy starzenia. Działanie jest długotrwałe, ale nie permanentne, ponieważ ulega naturalnemu wchłonięciu (biodegradacji).

Czy zabieg jest bolesny?

Dla podniesienia komfortu, przed wykonaniem zabiegu należy nałożyć wcześniej krem znieczulający na ok. 1 godzinę.

Kiedy pojawia się efekt i jak długo się utrzymuje?

Zabieg jest bardzo skuteczny: trwa do 30 min, a efekt jest natychmiastowy. Po ok 9-12 miesiącach dochodzi do całkowitego wchłonięcia wówczas zabieg należy powtórzyć. Powtarzalność zabiegu i całkowita wchłanialność gwarantuje bezpieczeństwo zabiegu i jego odwracalność- nie powoduje trwałej zmiany w wyglądzie twarzy, zabieg jest nieinwazyjny.

Jakie są zalecenia pozabiegowe i działania niepożądane?

Bezpośrednio po zabiegu może wystąpić przemijające lekkie zaczerwienienie i opuchlizna- które ustąpią w czasie kilku godzin do kilku dni. Na następny dzień możliwy jest powrót do swoich codziennych zajęć. Przez dwa najbliższe tygodnie unikać należy silnego nasłonecznienia (solarium) i nagrzewania (sauna). Ewentualne skutki uboczne to możliwość odczuwania bólu w miejscu wstrzyknięcia (do 3 dni), świąd w przypadku skóry wrażliwej, nadwrażliwość w miejscu korekcji, sporadycznie obrzęk pod postacią zgrubienia utrzymującego się kilka tygodni.

Przeciwwskazania:

ciąża i karmienie piersią choroby o podłożu autoimmunologicznym skłonność do bliznowacenia stany zapalne skóry (opryszczka, trądzik) nadwrażliwość na kwas hialuronowy choroby nowotworowe

Wskazania:

drobne ostre zmarszczki wokół ust, kurze łapki, czoło głębsze zmarszczki np. zmarszczki między brwiami, bruzdy nosowo-wargowe, bruzdy poniżej kącików uniesienie kącików ust likwidacja cieni pod oczami.

Thursday, 15 May 2014

Usuwanie osemek - nie taki diabel straszny!!

Nasłuchałaś się strasznych historii o chirurgicznym usuwaniu trzecich zębów trzonowych potocznie nazywanych „zębami mądrości” czy też „ósemkami”? Martwisz się jak będzie wyglądał twój zabieg wyrywania ósemek, czy będzie bolało, jak długo goi się rana po zabiegowa, czy dostaniesz zwolnienie lekarskie z pracy ? Na te i inne pytania w temacie usuwania ósemek odpowiada poniższy artykuł

Polski Dentysta Polski Dentysta

Kiedy usuwa się ósemki.

Istnieje wiele wskazań do usunięcia trzecich zębów trzonowych (potocznie nazywanych ósemkami) jednak najczęściej takie zabiegi są wykonywane z powodu złego ustawienia w przestrzeni wyrzynających się ósemek. Ustawienie takie skutkuje brakiem możliwości pełnego wyrznięcia się trzecich zębów trzonowych, ich zablokowaniem i tym samym zatrzymaniem procesu ich ząbkowania. Stąd też termin „zatrzymane ósemki”. Częściej taka sytuacja ma miejsce w żuchwie niż w szczęce. Kolejną przyczyną, z powodu, której istnieje konieczność pozbycia się ostatnich zębów trzonowych są problemy z higieną w tej okolicy i konieczność ich usunięcia z powodu złego stanu. Istnieje jeszcze szereg innych wskazań niemniej jednak zawsze o konieczności usunięcia decyduje lekarz kierujący na zabieg.
 

Jak wygląda usuwanie ósemek?

 
W zależności od stanu ósemki, która będzie usuwana zabieg jest wykonywany w warunkach ambulatoryjnych lub w warunkach zabiegu chirurgicznego. Dla pacjenta nie ma to większego znaczenia oprócz tego, ze na zabiegi w warunkach chirurgicznych przeważnie dłużej się czeka . Ósemki można usuwać chirurgiczne bądź normalnie. O tym, jaki sposób usunięcia zostanie zastosowany w danym przypadku decyduje stan i umiejscowienie zęba. Jeżeli ząb jest zatrzymany (tak jak wcześniej było wspomniane na przykład rośnie w kierunku innego zęba) to raczej nie obejdzie się bez zabiegu płatowego. Polega on na odwarstwieniu fragmentu błony śluzowej i uzyskaniu dostępu do zatrzymanego zęba. Przeważnie przykryty on jest dziąsłem i widoczny jest fragment jego korony będący w kości. Znosi się wtedy odrobinę kości wokoło usuwanego zęba i dokonuje się jego ekstrakcji, czyli usunięcia. Następnie chirurg czyści zębodół z pozostałości po zabiegowych i tkanek otaczających bezpośrednio zatrzymaną ósemkę. Kolejnym etapem jest założenie szwów i opatrunku.

Czy pacjent coś czuje, czy usuwanie ósemek boli?

 
Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu i jest bezbolesny. Mimo, że spora część pacjentów boi się bólu podczas zabiegu nie mają do tego podstaw. Znieczulenie jest naprawdę dobre i ze względu na specyfikę zabiegu prościej o doskonały efekt znieczulający niż na przykład w niektórych przypadkach leczenia endodontycznego. Nie jest zniesione jednak czucie wewnętrzne i pacjent będzie czuł, że coś się dzieje w jego jamie ustnej. Niemniej jednak zabiegi usuwania ósemek są wykonywane u pacjentów dojrzałych emocjonalnie, którzy nie mają problemu z odróżnieniem uczucia ucisku i dotyku od bólu (mali pacjenci mogą mieć takie problemy).

Co po zabiegu?

 
W zależności od stopnia złożoności zabiegu, jego długości i trudności lekarz wyda odpowiednie zalecenia. Może zaordynować konieczność przyjmowania antybiotyku, stosowania zimnych okładów na policzek .  Na pewno po usunięciu należy powstrzymywać się od forsownych prac i nie przemęczać organizmu. Często po zabiegach usuwania ósemek chirurdzy stomatologiczni kierują pacjentów (szczególnie pracowników fizycznych) na kilkudniowe zwolnienie lekarskie . Wszystko zależy jednak od zabiegu.
Nie ma się, czego bać.
Jak widać nie warto się obawiać zabiegu usuwania ósemek. Nie taki diabeł straszny jak go malują!

Tuesday, 13 May 2014

USG jamy brzusznej

Ultrasonografia - nieinwazyjna, automatyczna metoda diagnostyczna, pozwalajaca na uzyskanie obrazu przekroju badanego obiektu.

  Usg jamy brzusznej Usg jamy brzusznej Wskazaniami do przeprowadzenia usg sa wszelkiego rodzaju dolegliwosci bolowe brzucha. Kazda diagnostyka dolegliwosci brzusznych rozpoczyna sie od tego badania ze wzgledu na powszechna dostepnosc, calkowita nieszkodliwosc i mozliwosc uwidocznienia wielu narzadow. Do usg kierowani sa pacjenci z podejrzeniem kamicy pecherzyka zolciowego, chorob watroby, drog zolciowych, trzustki, sledziony, nerek, nadnerczy, duzych naczyn jamy brzusznej, narzadow miednicy mniejszej czyli pecherze moczowego u obu plci. Wskazaniem do usg jamy brzusznej sa tez badania profilaktyczne. Lekarze wielu specjalnosci zalecaja, aby tego typu badania wykonywac raz w roku. W szczegolnosci dotyczy to grupy osob powyzej 50 roku zycia, ktore sa w okresie najwiekzszego ryzyka zachorowalnosci na nowotwory zlosliwe m.in. narzedow jamy brzusznej. Przygotowanie do usg jamy brzusznej Nie wymaga wielu zabiegow. Jezeli lekarz nie  zaleci inaczej, nie sa wymaganie dodatkowe badania. Aby obraz badanie byl klarowny nalezy byc na czczo. Kilka dni przed badaniem nie zaleca sie spozywanie potraw ciezkostrawnych i prowokujacych nadmierne wytwarzanie gazow ze wzgledu na to, ze moga powodowac zamazywanie obrazu usg. Na okolo 8 godzin przed badaniem nie powinno sie spozywac pokarmow. Dwie godziny przed badaniem nalezy wypic ok 1 litra niegazowanego plynu(nieslodzonego). Nie nalezy tez przed badaniem palic papierosow gdyz dym znieksztalca obraz.

Wednesday, 23 April 2014

Impotencja poporodowa

Porody z partnerem są modne, ale czy dobrze wpływają na związek? Niestety nie zawsze.

Nie ma na ten temat badań naukowych czy statystyk. Ale są fakty: zdarza się, że mężczyźni po "wspólnym" porodzie tracą zainteresowanie seksem z matką ich dziecka. Cud narodzin to jedno, ale widok rodzącej kobiety to już całkiem co innego... Zdarza się, że mężczyzna nie chce uczestniczyć w porodzie, jest jednak namawiany bo: wszyscy teraz tak robią, to świadczy o głębokim uczuciu łączącym parę, będzie dobre dla dziecka itd. - argumentów jest wiele i hipotetycznych zysków również. O ewentualnych kosztach natomiast prawie się nie mówi. Jeszcze jeśli taki "rodzący pod przymusem" tatuś przeżyje traumę, to może nie jest to wielkim zaskoczeniem. Okazuje się jednak, że nawet ci chętni do wspólnego porodu płacą czasem pewną cenę za tę "przygodę". Cenę w postaci poważnych problemów z pożądaniem.

Ta okropna wyobraźnia Fantazje odgrywają ogromną rolę w seksie. Widok nagiej kobiety jest dla męskiego mózgu sygnałem "uwaga, pora na erekcję!" "uprawiamy seks!". Ale takim samym sygnałem może być wyobrażenie, myśl, wizja. I odwrotnie: myśl, wyobrażenie i wizja mogą być antyafrodyzjakiem. - Wspólne rodzenie może silnie traumatyzować mężczyzn - mówi seksuolog i psycholog, Joanna Twardo-Kamińska, pracująca w gabinecie psychoterapii MAGO w Warszawie. - Od wieków kobiety rodziły w otoczeniu innych kobiet, albo same. Nie było takich sytuacji, że partner był obecny przy porodzie. Dziś popularna jest teoria, że wspólny poród sprzyja nawiązaniu silniejszej więzi między ojcem i dzieckiem. I niewątpliwie tak jest. Ale wiem też ze swojej praktyki i potwierdzają to słowa innych seksuologów, że po wspólnym porodzie często pojawiają się u pary problemy ze współżyciem. Żeby temu zapobiec lekarze zwykle doradzają panom, by trzymali się okolic głowy rodzącej kobiety. Trzymali ją za rękę, pocieszali, ale nie wędrowali po sali, robili zdjęci czy kręcili filmy. Lepiej, by nie oglądali okolic znękanego porodem i zlanego krwią krocza partnerki. Walka o invitro - Takie obrazy zostają w pamięci - ostrzega Joanna Twardo-Kamińska. - Tak, jak zostaje w pamięci obraz kogoś bliskiego w trumnie. Mężczyźni są wrażliwi, jeśli chodzi o takie widoki. Są wzrokowcami i dobrze zapamiętują obrazy. I może się zdarzyć, że gdy będą pieścić żonę, nagle przed oczyma stanie im obraz jej waginy podczas porodu. A kiedy stanie taki obraz, już nic więcej stać nie będzie... - Trzeba być ostrożnym zwłaszcza zapraszając na wspólny poród mężczyzn, będących wielkimi estetami - przestrzega seksuolog Joanna Twardo-Kamińska. - Takich, którzy zawsze przywiązywali wielką wagę do wyglądu swojego oraz swojej partnerki i lubią wypielęgnowane, piękne kobiety. Taki mężczyzna, kiedy zobaczy swoją partnerkę wymęczoną może potem postrzegać ją jako mniej atrakcyjną. Źle może znieść wspólny poród także perfekcjonista, pedantycznie dbający nie tylko o wygląd, ale także o inne sfery życia. - Z kolei wyjątkowo wrażliwy facet może nawet zemdleć - mówi Joanna Twardo-Kamińska. Po takim wydarzeniu utrata ochoty na seks jest bardzo prawdopodobna. Choć mężczyzna będzie kochał swoją partnerkę, może jej mniej pożądać. Czy tak już zostanie na zawsze? Nie, to można przepracować. Ale będzie to kosztowało sporo czasu, a może i wymagało profesjonalnej pomocy. Dlatego estetów i wrażliwców lepiej jest trzymać z dala od porodówki. Ty mi to zrobiłeś! Rodząca kobieta często pod wpływem bólu krzyczy, nierzadko złorzecząc jego "sprawcy". - Może się zdarzyć, że mężczyzna, który był świadkiem ogromnego cierpienia partnerki będzie miał w stosunku do niej wyrzuty sumienia, bo rzeczywiście zobaczy w sobie winowajcę - mówi Joanna Twardo-Kamińska. - I kiedy któreś z nich będzie inicjowało współżycie, w nim pojawi się lęk, że jego kobieta znów będzie tak cierpiała - przez niego... Lęk nie wpływa dobrze na seks: albo nie dochodzi do erekcji, albo, z powodu zbyt wielkiego napięcia, może pojawić się przedwczesny wytrysk. Wielu mężczyzn oczywiście rozumie, że zarzuty i wyzwiska podczas porodu nie są odzwierciedleniem prawdziwych opinii, tylko próbą radzenia sobie z cierpieniem. Niektórzy jednak mogą poczuć się naprawdę dotknięci (czasem nawet nie do końca sobie to uświadamiając). - Tak może się zdarzyć w przypadku mężczyzn nieco zagubionych, mało pewnych siebie, nie do końca przekonanych o swojej męskości - mówi Joanna Twardo-Kamińska. - Jeśli więc partner jest wyjątkowo wrażliwy, niezbyt pewny siebie czy nie umie przyjmować krytyki i reaguje na nią dąsami, lepiej jest poważnie zastanowić się nad sensem zapraszania go na salę porodową. Na pewno tego typu trudne doświadczenia lepiej znoszą pary z dłuższym stażem, partnerzy, którzy dobrze się znają, widzieli siebie w nie jednej sytuacji i są ze sobą zżyci. Takie pary, nawet, jeśli pojawią się problemy, przegadają je i rozwiążą. Ludzie, którzy poznali się niedawno czy też postanowili się ze sobą związać "na poważnie" głównie ze względu na dziecko, mogą tego nie udźwignąć. Zaburzenia seksualne i menstruacyjne Polski Ginekolog w Manchesterze Madonna czy ladacznica? Zdarza się też, że świeżo upieczeni rodzice przestają patrzeć na siebie jak na partnerów seksualnych, kochanków, osoby, które trzeba zdobywać czy uwodzić, tylko zaczynają widzieć w sobie matkę i ojca. Czasem zwracają się nawet do siebie per "mamusiu" i "tatusiu": "piękną mi córę urodziłaś, mamusiu" czy "zobacz, tatusiu, jaki on do ciebie podobny". To wielki błąd! - Kiedy mówisz o kimś "mamusia", przestajesz tę osobę pożądać - ostrzega Joanna Twardo-Kamińska. - Pożądanie matki w naszej kulturze to przecież najściślejsze tabu. Jeśli mężczyzna w swojej partnerce będzie widzieć wyłącznie matkę swojego dziecka, seks może zacząć zamierać. Wprawdzie można widzieć już tylko matkę w kobiecie niezależnie od tego, czy się rodziło razem, czy osobno, ale jednak wspólny poród bardziej temu sprzyja. Jest przecież sytuacją, w której dosłownie na oczach mężczyzny kobieta staje się matką. - Problem z tym mogą mieć zwłaszcza mężczyźni, cierpiący na zespół madonny i ladacznicy - mówi Joanna Twardo-Kamińska. - On powoduje, że mężczyźni pożądają i chcą uprawiać seks z gorącymi kobietami, z którymi nie musi ich łączyć żadna więź, natomiast na partnerki życiowe wybierają spokojne kobiety, które będą idealnymi matkami dla ich dzieci. A jeśli już idzie się z nią do łóżka, to seks jest grzeczny, niewyuzdany. Ten pieprzny i pełen radosnych perwersji uprawia się tylko z innymi: tymi, których rano szanować nie trzeba. Dlatego warto zwrócić uwagę na fakt, czy seks, który przed ślubem był radosny i żywiołowy, po ślubie, niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nie zmienia się w seks "na mamę z tatą". Jeśli tak, to istnieje pewna obawa, że po narodzinach dziecka - zwłaszcza widzianych własnymi oczyma - będzie zniżkował jeszcze bardziej. - Nadmierne wejście w rolę rodziców grozi także ludziom, którzy długo starali się o dziecko i mieli problemy z jego poczęciem - mówi Joanna Twardo-Kamińska. Bądźmy więc ostrożni w podążaniu za modą w tak ważnych sprawach. Podchodźmy do "wspólnego" rodzenia ostrożnie i rozważnie, patrząc na to z szerszej perspektywy. Przemyślmy wszystko, rozważmy za i przeciw. I dopiero wtedy podejmijmy tę ważną decyzję. Źródło: mamazone.pl
Wpis: Polski Lekarz Ginekolog - dr Beata Niedzwiedzka - Polska Przychodnia Manchester Eccles - tel. 07955 280 690 (7 dni w tygodniu)

Drobne, lecz kłopotliwe. Oto potówki

Słowo "potówki" przez rodziców niemowląt powtarzane jest jak mantra. Tę dolegliwość skórną ma bowiem niemal każde dziecko przynajmniej raz w życiu. Warto więc wiedzieć o niej jak najwięcej.

Potówki to małe krostki lub grudki wypełnione białawym lub przezroczystym płynem. Są co najwyżej wielkości łebka od szpilki, ale najczęściej rozmiaru kropki na końcu tego zdania. Zwykle mają barwę różową, rzadziej czerwoną. Mogą ukrywać się w pachwinach, pod pachami, na karku, pod włosami lub też obficie pokrywać plecy dziecka, klatkę piersiową i twarz. Zdecydowanie rzadziej pokazują się na nogach lub rękach. Nie sposób ich przegapić, bo najczęściej występują w skupiskach, a dodatkowo skóra, na której się pojawiły, może być zaczerwieniona. Poza tym dziecko samo może sygnalizować, że ma potówki. Jest wtedy niespokojne, marudne, płaczliwe - drobne krostki potrafią bardzo swędzieć i piec. Nieco teorii... Potówki (medyczny termin to militaria) są schorzeniem gruczołów potowych - polegają na zatrzymaniu potu w przewodach i ujściach gruczołów potowych. Choć brzmi to groźnie, w zdecydowanej większości przypadków naprawdę nie ma się czym niepokoić. Skąd się biorą potówki? Pory skóry, do których uchodzą gruczoły potowe, mogą zostać zatkane - gruczoły nie są wówczas opróżniane. Zbyt wysoka temperatura i duża wilgotność powietrza mogą sprawić, że gruczoły potowe stracą zdolność do ochładzania ciała. U niemowląt jednak głównym powodem jest niewykształcona jeszcze w pełni zdolność do pocenia się. Sytuacji nie ułatwia fakt, że maluchy często są zbyt ciepło ubierane, a do tego zwykle leżą na nieprzemakających podkładach, które jeszcze bardziej podwyższają temperaturę skóry. ... więcej praktykiBaner_duzy_ggl-peditra1 Zauważyłaś, że dziecko ma potówki? Trzeba jak najszybciej się z nimi rozprawić. Najpierw wyklucz przyczynę. Dziecko może być przegrzane (Malec jest za grubo ubrany albo nakryłaś go dodatkowym kocykiem?). Lub jego skóra zbyt długo pozostaje wilgotna (Dawno nie zmieniałaś mu pieluszki? Długo leżał na ceratkowym podkładzie w wózku czy łóżeczku?). Oto co możesz zrobić: całkowicie rozbierz malucha, tak by jego ciało naturalnie się ochłodziło, po kąpieli załóż dziecku lekkie ubranka z przewiewnej naturalnej tkaniny i połóż na bawełnianym prześcieradle lub ręczniku. Sprawdź również, czy w pokoju, w którym przebywa dziecko, nie jest za gorąco (maksymalnie 22 st. C) i duszno. Umyj skórę. Najlepsza będzie letnia woda (ale nie za zimna, by dziecko nie czuło dyskomfortu i się nie zaziębiło). Zamiast olejku do kąpieli (może dodatkowo zatkać pory i nasilić zmiany na skórze), użyj naparu z ziół (uwaga - zioła mogą uczulać i nie są odpowiednie dla małych alergików). Dodaj do wody napar z: tymianku (działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo), nagietka (dezynfekuje), albo rumianku (ma właściwości przeciwzapalne). Możesz też wykorzystać stary, sprawdzony i polecany od lat przez lekarzy sposób - kąpiel z dodatkiem nadmanganianu potasu (kupisz w aptece bez recepty). Dosyp odrobinę fioletowego "pyłku" - tak by woda była tylko lekko różowa. Swędzenie załagodzi również kąpiel w krochmalu. Dwie łyżki mąki ziemniaczanej wsyp do szklanki zimnej wody i dokładnie rozmieszaj, a następnie wlej do 2-3 litrów gorącej wody. Kąpiel zarówno z dodatkiem ziół, jak i nadmanganianu potasu czy krochmalu powinna trwać maksymalnie 10 minut; po niej delikatnie osusz ciało dziecka. Nie pocieraj go ręcznikiem, lecz delikatnie dotykaj, opukuj, ugniataj. Użyj odpowiednich preparatów, które zaleczą krostki i wyciszą świąd. Zrezygnuj z oliwki, kremu czy balsamu do ciała, gdyż mogą spotęgować wykwity na skórze. Wyjątkiem są preparaty zawierające cynk (znajduje się w większości kremów zapobiegających odparzeniom, tych, które stosuje się do okolic intymnych przy zmianie pieluszki). Na potówki najlepiej zastosować jednak zasypkę lub puder zawierający 5-10% kwasu borowego albo papkę z kwasem borowym lub z mentolem. Uwaga! Możesz również zastosować leki dostępne w aptece bez recepty, np. płyn lub maść z hydrokortyzonem oraz lek przeciwhistaminowy (załagodzi świąd). Ale takie działanie zawsze lepiej skonsultować z lekarzem. I po wszystkim? Czasem wystarczy dzień-dwa takiej pielęgnacji i potówki znikają bez śladu. Najpierw jednak pęcherzyki pękną i zaschną, przez co krostki staną się ciemniejsze. Jeśli jednak tak się nie stanie, a dodatkowo potówki zaognią się (wypełnią ropą) albo skóra wokół nich będzie silnie czerwona, koniecznie idź z dzieckiem do lekarza. Potówki w zdecydowanej większości przypadków mają postać łagodną. Tylko sporadycznie wykazują cechy zapalne. Jeśli lekarz potwierdzi twoje obawy i będzie podejrzewał wtórne zakażenie, może zalecić antybiotyk do stosowania miejscowo (na receptę). Na pewno nie wolno zbagatelizować problemu, gdyż potówki mogą przeistoczyć się w tzw. głębokie, które leczy się dłużej i z zastosowaniem silniejszych preparatów. Okiem doktora Jeśli zapytamy lekarza o potówki u niemowląt i małych dzieci, w większości przypadków usłyszymy, że rodzice zazwyczaj demonizują problem. Sytuacje, w których fachowe leczenie jest konieczne, są naprawdę sporadyczne. I, niestety, bywa i tak, że są one wynikiem nadgorliwości rodziców. "W przypadku potówek nie należy panikować. Chyba najczęstszym błędem popełnianym przez rodziców jest traktowanie ich jak strasznej choroby i używanie wielu leków, zwłaszcza przeciwalergicznych. A tak naprawdę najważniejsze jest mycie, mycie i jeszcze raz mycie, którego tak bardzo obawiają się rodzice, gdy widzą zmiany na skórze dziecka. Przestrzegam również przed stosowaniem na potówki preparatów z alkoholem, bo może się on wchłaniać do organizmu" - tłumaczy Anna Jaworska, lekarz rodzinny z warszawskiej przychodni. Źródło: mamazone.pl
Wpis: Polski Lekarz Dermatolog - dr Anna Sztuczka-Smerk - Polska Klinika Manchester tel. 07955 280 690

Monday, 21 April 2014

Ćwiczenia w ciąży – czy nie są niebezpieczne?

Utarło się, że kobieta ciężarna musi dużo leżeć, nie podejmować wysiłku, oszczędzać się. Tymczasem ciąża jest stanem fizjologicznym, choć odmiennym i nie ma powodu, aby rezygnować z aktywności fizycznej, oczywiście w granicach bezpieczeństwa i za aprobatą lekarza prowadzącego. Jakie ćwiczenia można uprawiać, aby nie stworzyć zagrożenia, ale także – aby nie obrosnąć tłuszczem?

Zalety ćwiczenia w ciąży Ciężarna kobieta i Polski Lekarz w Manchesterze Ciężarna kobieta i Polski Lekarz w Manchesterze Ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu, korzystnie wpływa na samopoczucie i umożliwia dotlenienie organizmu. Ułatwia zasypianie, trawienie, reguluje pracę serca. Systematyczne ćwiczenia sprawią, że poród będzie lżejszy i szybszy, zaś ćwiczenia Kegla mają bezpośredni wpływ na mięśnie krocza oraz miednicy, najbardziej obciążone wysiłkiem podczas porodu. Wreszcie, regularne zażywanie ruchu w ciąży ułatwia i przyspiesza powrót po porodzie do wagi sprzed tego stanu. Umiarkowany wysiłek fizyczny jest jak najbardziej wskazany w sytuacji, kiedy kobieta jest zdrowa, ciąża rozwija się prawidłowo i nie ma niebezpieczeństwa poronienia. Ćwiczenia zaleca się zwłaszcza paniom, które przed zajściem w ciążę uprawiały sport. Naturalnie zarówno same treningi, jak i ich intensywność wykonywania muszą być odpowiednio dostosowane do stanu w jakim się kobieta znajduje oraz do stanu zaawansowania ciąży. Nawet niezbyt dobrze wysportowane kobiety mogą uprawiać pływanie, szybkie spacery, jazda na rowerze stacjonarnym lub fitness według specjalnego programu. Wysiłek należy dawkować indywidualnie, w zależności od ogólnego samopoczucia i kondycji fizycznej, najlepiej kilka razy dziennie. Wieczorem, przed snem, najbardziej wskazany jest spokojny spacer. Płuca są dotlenione, a jednocześnie następuje "wyciszenie" wewnętrzne, które ułatwi zaśnięcie. Ćwiczenia zabronione Lista niedozwolonych ćwiczeń jest znacznie dłuższa niż zalecanych. Nie wolno uprawiać sportów, przede wszystkim grożących urazem (gry zespołowe, narciarstwo, jazda konna, kolarstwo, sporty walki, żeglarstwo, alpinizm). Także kobiety, które przed ciążą takie sporty uprawiały, powinny z nich podczas ciąży zrezygnować. Wszelkie upadki, uderzenia i wstrząsy są niebezpieczne dla dziecka, podobnie nadmierny wysiłek działa niekorzystnie. Także wykonując ćwiczenia dozwolone należy je nieco złagodzić - np. pływamy, ale nie skaczemy do basenu. Środki ostrożności Nie powinny uprawiać ćwiczeń kobiety w ciąży, cierpiące na choroby przewlekłe (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca), ze skłonnościami do poronień, anemią i stanami zapalnymi nerek. Jeżeli zdarzy się infekcja bakteryjna bądź wirusowa, do czasu wyzdrowienia trzeba zaprzestać treningów. Od połowy ciąży unikamy ćwiczeń z płaskim leżeniem na plecach, aby macica nie zakłócała prawidłowego krążenia krwi.

Źródło: Krajowa Baza Medyczna Wpis: Polski Lekarz Ginekolog - Położnik w Manchesterze tel. 07955 280 690

Poniedzialek wielkanocny

dr Barbara Leśniewicz Polski Laryngolog w Manchesterze Szanowni państwo dzisiaj przychodnia Pracuje normalnie. Przyjecia od godziny 11:00 u lekarzy: - internisty - pediatry - laryngologa - chirurga oraz do laboratorium Zapraszamy tel. 07955 280 690