Tuesday, 30 April 2013

Poznaj nasze opinie: Gdy puchną kostki u nóg - czy to problem z nerkami?

Po ciężkim dniu niejednokrotnie dosłownie trudno wbić ci stopę do buta?


To częsta dolegliwość, zwłaszcza kobiet.


Nie musi oznaczać kłopotów ze zdrowiem, ale niestety bywa ważnym sygnałem alarmowym.
Źródłem problemów mogą być nerki, chociaż wówczas najczęściej obserwujemy i inne objawy, ale i układ krążenia, choroba stawów czy alergia. 

Obrzęki nóg często obejmują większą powierzchnię, niż tylko okolice kostek. Te jednak najłatwiej zauważyć (dotychczas wyraźnie zaznaczona kość dosłownie znika, zlewa się z resztą nogi, a ściągacz skarpetki wyraźnie odciska się na skórze). Nietrudno też zaobserwować puchnięcie samych stóp. Jeśli paski dotychczas luźnych sandałów nagle wżynają ci się w skórę czy po prostu odciskają na niej, z pewnością nogi są opuchnięte. Nawet, gdy nie bolą. Dolegliwość częstsza niż ból to uczucie ciężkości w nogach, ich nienaturalne zmęczenie, czasem obrzmiałe same naczynia krwionośne.

Pogoda czy choroba?

Zazwyczaj takie zmiany są przejściowe, a my samodzielnie możemy odkryć przyczyny problemów. Przegrzanie organizmu czy długotrwałe pozostawanie w jednej pozycji (np. przy komputerze, wymuszone stanie w pracy) sprawia, że w tkankach gromadzi się za dużo płynu. Jeśli mamy za sobą zarwaną noc lub męczy nas kac, szansa na obrzęki jest jeszcze większa.

Najczęściej wystarczy potrzymać nogi wyżej i uzupełnić płyny, by wszystko wróciło do normy. Dlaczego? Uniesienie stóp ułatwia krwi odpłynięcie z nóg. Po co płyny, skoro i tak jest ich za dużo? Problem jest nie tyle w samej ilości, co zagęszczeniu krwi. Bardziej rozrzedzona szybciej i sprawniej krąży.

Ostrożnie! Samodzielne interpretowanie obrzęków jako wyłącznie efektu trybu życia może nas sprowadzić na manowce. To nie tak, że w wyjątkowo ciepły dzień, a nawet upał, wszyscy mają nogi, jak balony i każdy przetańczony wieczór trzeba opłacić bólem kostek. Jeśli problem powraca, nasila się, na pewno trzeba skonsultować się z lekarzem. Na początku wystarczy internista, który w razie potrzeby, niejednokrotnie po wstępnych badaniach, powinien skierować cię do właściwego specjalisty.

Winne żyły

Przewlekła niewydolność żylna, częsta przyczyna problemów z nogami, jeszcze do niedawna traktowana była jako niegroźna dolegliwość, z którą da się żyć. Po części słusznie, jednak praktyka pokazała, że od obrzęków do poważnych problemów droga bywa niezbyt długa. Groźne powikłania niewydolności żylnej, początkowo objawiającej się głównie opuchlizną, to choćby zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych lub głębokich, zator tętnicy płucnej, zespół pozakrzepowy (objawiający się uporczywymi żylakami, deformacją nóg, stałym obrzękiem, wymuszającym niejednokrotnie zmianę pracy) oraz owrzodzenia żylakowe podudzia.

Koszty leczenia, inne skutki społeczne (zwolnienia lekarskie, konieczność rezygnacji z pracy, etc.), a i wyraźnie obniżona jakość życia pacjentów sprawiły, że spuchnięte stopy, kostki czy łydki traktowane są coraz częściej z należytą powagą. Znacznie rozwinęła się diagnostyka i sposoby leczenia. Dziś internista, podejrzewając problem z układem żylnym, chętniej kieruje pacjentów do specjalisty flebologa. Ten, na podstawie badań oceniających krążenie żylne (np. usg metodą Dopplera), decyduje o dalszym postępowaniu. Skuteczne rozprawianie się z zalegającą krwią żylną często wymaga postępowania zabiegowego (z użyciem lasera, operacyjnego, skleroterapii). Niestety, zabiegi uznane za estetyczne trzeba samodzielnie finansować. Zatem, jeśli to jeszcze pajączki, a nie zaawansowane żylaki, pomocy szukaj w prywatnym gabinecie.

Nie brakuje wprawdzie leków (także dostępnych bez recepty) i preparatów ziołowych (choćby z wyciągiem z kasztanowca), które usprawniają krążenie w żyłach, jednak najczęściej przynoszą doraźną ulgę, a nie rozwiązują trwale problemu. Bardziej skuteczna bywa zmiana trybu życia, która doprowadziła do problemów.

W trosce o żyły są duże i małe kroki. Dosłownie. Jeśli musisz sporo siedzieć lub stać, co parę minut wykonaj kilka kroków w miejscu, uginaj, wykonuj drobne okrążenia samą stopą.

Porzuć szpilki, przynajmniej na co dzień.

Schudnij. Przewlekła niewydolność żylna to kolejne schorzenie korelujące z nadwagą.

Zadbaj, by w diecie nie zabrakło dobrych źródeł witamin A, C, E oraz selenu, cynku i miedzi. Przyda się też rutyna (obecna w wielu produktach roślinnych, choćby w cytrusach), która uszczelnia drobne naczynia krwionośne.

Uprawiaj sporty: regularnie i z głową. Twoje żyły lubią pływanie, spacery, jazdę na rowerze. Narty już niekoniecznie. Pamiętaj, że wzmacniając mięśnie, także pomagasz żyłom - transport krwi zostaje usprawniony.

Nie pozwalaj krwi nadmiernie się zagęszczać: wypijaj ok. 2 litrów płynów dziennie. W upały lub podczas treningu jeszcze więcej.

W ciągu dnia staraj się, choćby przez kilka minut, odpoczywać z uniesionymi nogami. Zadbaj, by i nocą stopy były wyżej niż głowa. Najlepiej ustaw łóżko na podkładce. Korzystając z wałków czy poduszek możesz "zmęczyć" stawy kolanowe.

Te zalecenia są dobre profilaktycznie i leczniczo. Jeśli nie rozwiązują problemu, trzeba powiedzieć o tym lekarzowi, by wraz z nim poszukać skuteczniejszych rozwiązań. Pamiętaj, że dolegliwości typowe dla niewydolności żylnej dotyczą ok. 60% kobiet i 20% mężczyzn. Nie oznacza to jednak, że wszyscy wymagają intensywnego leczenia, a także, że opuchnięte nogi to rzeczywiście ten problem zdrowotny.

Problem gdzie indziej

Kiedy twoje serce i żyły pracują prawidłowo, krew jest stale i sprawnie transportowana: tyle samo krwi napływa do tkanek i z nich odpływa. Odpływ krwi z nóg jest kontrolowana przez specjalny system zastawek i dzięki pracy mięśni nóg. Mechanizm może być zaburzony z wielu powodów, dlatego bywa, że opuchliznami musi zająć się inny specjalista niż flebolog lub leczenie we współpracy prowadzi kilku lekarzy. W przypadku, gdy to serce zbyt słabo zasysa krew z żył obwodowych, zapewne potrzebna będzie pomoc kardiologa. W przypadku innych przyczyn możesz spodziewać się konsultacji endokrynologicznej, nefrologicznej, a nawet alergologicznej. Lekarz pierwszego kontaktu rzadko podczas wizyty jest w stanie wstępnie ocenić, skąd twoje obrzęki (chyba, że masz wyraźne objawy dodatkowe, cierpisz na chorobę przewlekłą, etc.). Dlatego niejednokrotnie, nim skieruje cię do specjalisty, zleca podstawowe badania (np. krwi i moczu).

Obrzęki nóg bywają skutkiem zaburzeń hormonalnych, elektrolitowych, a nawet efektem nieprawidłowego wchłaniania białek. W przypadku chorób nerek zazwyczaj, poza spuchniętymi stopami, pojawiają się i "worki" pod oczami i nadciśnienie tętnicze. Poza żyłami w nogach dokuczają też tętnice. Problem z nimi objawia się zwykle drętwieniem nóg, ustępującym po zatrzymaniu (chromanie przestankowe). Stąd popularna nazwa Choroba wystaw sklepowych.

Obrzęki alergiczne raczej nie dotyczą nóg. Jeśli jednak pojawiły się po kontakcie z nowym kosmetykiem (np. do pięt), skóra jest zaczerwieniona, swędzi, masz wysypkę - może być i tak.

Jeśli sporo tańczysz, spuchnięte kostki mogą być objawem artrozy. Generalnie to nieczęsty problem w całej populacji, ale osłabienie tego stawu u tancerek jest dość powszechne.

Przykładem jest artroza kostki, występująca rzadko wśród ogółu populacji, natomiast typowa dla tancerek, które bardzo często obciążają ten staw.

Część kobiet cierpi na obrzęki w drugiej połowie cyklu i są one wówczas jednym z objawów syndromu napięcia przedmiesiączkowego. Mogą jednak oznaczać jakieś poważniejsze objawy problemów z hormonami, głównie płciowymi (estrogeny, progesteron, testosteron). Bywa, że wystarczy u ginekologa zmienić pigułki antykoncepcyjne, by estrogeny przestały nadmiernie zatrzymywać wodę w organizmie.

Obrzękom sprzyjają i inne leki: np. przeciw nadciśnieniu, przeciwzapalne. Jeśli obserwujesz związek między opuchniętymi nogami, a przyjmowanymi preparatami, porozmawiaj z lekarzem o dobraniu takich, które nie spowodują takich skutków ubocznych. Zazwyczaj to się udaje.
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Rodzinny Manchester 01617071983

 

Monday, 29 April 2013

Poznaj nasze opinie: Wątroba, a może jednak pęcherzyk żółciowy? Co naprawdę cię boli?

Charakterystyczny ból po prawej stronie, pod żebrem, zwłaszcza po obfitym posiłku, chętnie przypisujemy problemom z wątrobą.


Tymczasem niejednokrotnie to pęcherzyk żółciowy, powszechnie zwany woreczkiem, przypomina w ten sposób o sobie.


Pęcherzyk żółciowy wyglądem nieco przypomina gruszkę, czy niewielki (najczęściej ok. 10 cm) worek. Stąd zapewne jego potoczna nazwa: woreczek żółciowy. Chociaż w porównaniu z wątrobą, bliską sąsiadką, osiągającą wagę do 1,5 kg, wydaje się niepozorny, to właśnie on częściej bywa sprawcą nieprzyjemnych dolegliwości.

Poważnym problemom z wątrobą niejednokrotnie nie towarzyszą żadne wyraźne objawy, a jeśli już są jakieś sygnały, to niekoniecznie od razu kojarzone z tym narządem: np. przewlekłe zmęczenie, osłabienie, świąd skóry, etc. Charakterystyczny ból po zjedzeniu czegoś tłustego czy ostrego, a nawet powszechne "powiększenie" brzucha, miejscowa zwiększona wrażliwość na ucisk, to zazwyczaj skutek buntu pęcherzyka żółciowego. Zdarza się, że nawet przez skórę brzucha widoczny jest zarys dna pęcherzyka.

Po co on nam?

"Woreczek" nie tylko jest położony blisko wątroby (stąd łatwo o pomyłkę przy dolegliwościach), ale przede wszystkim ściśle z nią współpracuje. Żółć, którą wytwarza wątroba, jest składowana właśnie w pęcherzyku. Oczywiście, nie w całości. Podczas "normalnego" procesu trawienia wątroba przekazuje żółć do dwunastnicy, gdzie z pomocą kwasów żółciowych (podstawowego składnika żółci), tłuszcze rozkładane są do postaci drobnych kuleczek, możliwych do strawienia przez enzymy. Żółć pomaga także przy wchłanianiu witamin i wydalaniu toksyn czy cholesterolu.

Skąd jednak żółć bierze się w woreczku?

W czasie, gdy układ pokarmowy nie trawi jedzenia, żółć z wątroby trafia do pęcherzyka żółciowego. Jest nie tylko magazynowana (zwykle pęcherzyk może pomieścić 40-70 ml żółci), ale i zagęszczana. Żółć wątrobowa jest jasno żółta, rzadka. W pęcherzyku przybiera kolor ciemniejszy, brunatny. Gęstnieje, staje się kleista. To skutek działania ścian pęcherzyka: to one odsączają wodę (stanowi ona ponad 90% żółci z wątroby), pozostawiając w żółci to, co najważniejsze.

Kiedy w dwunastnicy jest za dużo tłuszczu (skutek naszej diety) i przyswojenie go jest utrudnione, śluzówka wydziela cholecystokininy (hormony działające w obrębie układu pokarmowego i nerwowego, odpowiedzialne za stymulację wydzielania żółci i soku trzustkowego). Gdy dotrą z krwią do pęcherzyka żółciowego, następuje jego skurcz i wyrzut zawartości. Swoisty koncentrat żółci lepiej poradzi sobie z lipidami. Pod warunkiem, że pęcherzyk działa prawidłowo.

Na co choruje pęcherzyk?

Najczęstszy problem z pęcherzykiem to kamica. Złogi (kamienie) powstają w wyniku wytrącania się z żółci kryształków cholesterolu i soli żółciowych. Kamienie powstają nie tylko w pęcherzyku, ale i drogach żółciowych (system kanałów i kanalików, schodzących się w przewód żółciowy, odprowadzający z wątroby do dwunastnicy, połączony dodatkowym przewodem z pęcherzykiem żółciowym).

W zależności od składu i wieku kamienie przyjmują różne kształty, barwę, wielkość (od drobiny piasku po kamyki ponad dwucentymetrowe).

Kamienie mogą doprowadzić do:

- przewlekłego zapalenia pęcherzyka (drażnione mechanicznie ścianki zostają uszkodzone, dochodzi do nadkażeń bakteryjnych i stanu zapalnego),

- ostrego zapalenia pęcherzyka żółciowego (kamienie powodują zastój żółci, która ulega zakażeniu bakteryjnemu),

- wodniaka pęcherzyka (powikłanie ostrego zapalenia),

- ropniaka pęcherzyka (ostatnia faza ostrego zapalenia lub powikłanie wodniaka,

- przedziurawienia ściany pęcherzyka i zapalenia otrzewnej.

Wszystkie te stany wymagają, poza zapaleniem przewlekłym, wymagają pilnej interwencji chirurga.

Pęcherzyk żółciowy, na szczęście bardzo rzadko, atakuje rak. Ze względu na późne rozpoznanie rokowania dla tego nowotworu nie są dobre.

Żyć bez pęcherzyka?

Jeśli pęcherzyk jest już bardzo chory, trzeba go w całości wyrzucić podczas zabiegu cholecystektomii, dziś najczęściej wykonywanego metodą laparoskopową. Z przyczyn medycznych nie zostawia się nawet fragmentu narządu, gdyż pęcherzyk skłonny do tworzenia złogów "zbuduje je" i w zostawionej części.

Bez pęcherzyka można żyć. Funkcje usuniętego narządu przejmuje przewód żółciowy (po zabiegu pęcznieje, tworząc zbiornik na żółć). Nie jest jednak tak sprawny, jak zdrowy pęcherzyk, dlatego konieczna jest zmiana trybu życia, by ułatwić mu pracę. Istotne jest przede wszystkim regularne spożywanie pięciu niewielkich posiłków dziennie, ograniczenie tłuszczu do minimum (energię trzeba czerpać w większym stopniu z węglowodanów), a także ograniczenie potraw o wyraźnym smaku, napojów gazowanych, mocnej kawy, etc. Szczegółowe zalecenia dietetyczne powinien przekazać prowadzący lekarz gastrolog.
Jak to boli?

Nim jednak dojdzie do finałowego cięcia, warto wiedzieć, jak pęcherzyk boli. Tu, niestety, zaczynają się schody. Niewiele ponad 10% osób z kamieniami pęcherzyka odczuwa dolegliwości bólowe. Mnóstwo chorych latami nie zdaje sobie sprawy z problemu, póki nie dojdzie do jego zaostrzenia, bądź choroba nie zostanie odkryta podczas rutynowego usg jamy brzusznej.

Ból pęcherzyka, który zmusza pacjentów do konsultacji lekarskiej, to przede wszystkim kolka.

Kolka pojawia się w wyniku zastoju żółci, najczęściej w 2-4 godziny po spożyciu ciężkostrawnej potrawy. Do ataków dochodzi też w wyniku dużego stresu, bywa, że ból wyrywa ze snu.

Brzuch boli pod prawym żebrem, niejednokrotnie promieniuje do pleców, do prawej łopatki. Bywa, że "epicentrum" dolegliwości jest pod mostkiem i bardziej przypomina ostry ból żołądka. Bólowi towarzyszy silne uczucie wzdęcia, mogą pojawić się wymioty z domieszką żółci.

Taki ból można spróbować pokonać samodzielnie (pomagają leki rozkurczowe, przeciwbólowe). Jeśli jednak nie ustępuje, skontaktuj się z lekarzem. Jeśli ci kolka sama przejdzie, zaplanuj konsultację lekarską w najbliższym czasie. Gdyby atak się powtórzył, już nie zwlekaj: to ryzykowne dla życia. Jeśli żółć wyleje się do otrzewnej (cienkiej błony surowiczej, osłaniającej narządy jamy brzusznej), lekarze mogą mieć problem z udzieleniem ci skutecznej pomocy.

Częste wzdęcia, kłucia, nudności, niejasne objawy, uznawane za bunt wątroby, też lepiej wyjaśnić z gastrologiem. Czasem potrzebna jest szczegółowa diagnostyka, by odkryć przyczynę. Kiedy indziej posłuchanie dobrej rady, dotyczącej choćby żywienia, rozwiązuje problem. Nawet jeśli wydaje ci się, że doskonale wiesz, co, kiedy i jak jeść, pamiętaj, że diabeł tkwi w szczegółach i być może za twoimi kłopotami kryje się jakiś dyskretny, a zarazem kluczowy, błąd.

Kto najczęściej choruje?

Tak do końca nie wiadomo, dlaczego jednym kamienie się tworzą, innym nie. Możliwe, że pierwotną przyczyną jest upośledzenie kurczliwości pęcherzyka i ten na czas nie "wyrzuca" żółci, a ona, zalegając, rozkłada się w niewłaściwy sposób. Jest teoria, że kamienie są wtórne do zakażeń bakteryjnych i pasożytniczych (we wnętrzu kamienia prawie zawsze znajdowane jest ognisko bakterii). Pewne znaczenie ma skłonność genetyczna.

Ostatecznej zgody nie ma, ale na pewno wiadomo, kto najczęściej choruje. Kamica pęcherzyka żółciowego to głównie problem kobiet: otyłych czterdziestolatek. Zazwyczaj mają one zaburzenia metaboliczne, hormonalne. I fatalnie się odżywiają.

Wiadomo, co pęcherzyk lubi: zdrową dietę, lekkostrawną, korzystną i dla innych narządów. Warzywa, owoce, chude mięso, dobre tłuszcze . Kiedy jednak, od czasu do czasu, pęcherzyk dokucza, albo należysz do grupy zwiększonego ryzyka kamicy, musisz się o dietę bardziej postarać.

Nie zaszkodzi też przy okazji zrobić usg jamy brzusznej i dowiedzieć się o ewentualnych kamieniach, nim pojawią się kolki i powikłania.
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Rodzinny Manchester 01617071983

Friday, 26 April 2013

Poznaj nasze opinie: Co to jest badanie cytologiczne?

Badanie cytologiczne to popularna nazwa rozmazu z szyjki macicy, który wykonuje się w ramach profilaktycznych badań przesiewowych raka szyjki macicy w trakcie badania ginekologicznego.


Tzw. cytologię powinny robić raz w roku kobiety, które współżyją.


Młode kobiety, które jeszcze nie rozpoczęły życia seksualnego, badanie cytologiczne powinny robić raz w roku począwszy od 23. roku życia. W niektórych przypadkach lekarz może zalecić częstsze badania, na przykład przy stanach zapalnych, gdy wynik badania budzi wątpliwości lub cytologia jest nieprawidłowa itd.

Po utrwaleniu i zabarwieniu rozmazu lekarz cytolog ogląda go pod mikroskopem i ocenia jakość komórek nabłonka z tarczy i kanału szyjki macicy. W ten sposób może stwierdzić stany zapalne oraz zmiany - przejściowe lub nieodwracalne (nowotworowe).

W Polsce lekarze cytolodzy nie zawsze określają koilocytozę, czyli charakterystyczne zmiany wewnątrz komórek, które mogą świadczyć o zakażeniu wirusem brodawczaka (HPV) i/lub zmianach przedrakowych. Wirus ten jest przenoszony głównie drogą płciową. U mężczyzn albo nie wywołuje on żadnych objawów, albo powoduje powstawanie na prąciu tzw. kłykcin kończystych, czyli wypukłych brodawek. U kobiet zakażenie wirusem również może przebiegać bezobjawowo - jego obecność wykazuje wówczas rozmaz z szyjki macicy. Może też objawiać się brodawkami w odbycie, wewnętrznej części pośladków, na wargach sromowych, w pachwinach lub w pochwie. Jednak to dla kobiet wirus brodawczaka jest bardziej niebezpieczny. W tej chwili specjaliści uznają niektóre szczepy tego wirusa za czynnik niemal w 100 proc. odpowiedzialny za rozwój raka szyjki macicy.

Pacjentom zarażonym brodawczakiem można podawać leki antywirusowe, brodawki można też pędzlować. Jednak w ten sposób nie usunie się wirusa z tkanek. Można jedynie sprawić, że brodawki zaczną przysychać i w końcu odpadną.

Jeśli okaże się, że szczep wirusa brodawczaka jest onkogenny, czyli może sprzyjać powstawaniu raka szyjki macicy, trzeba zastosować radykalniejsze metody leczenia. Stosowaną niegdyś metodą usuwania brodawek była ich waporyzacja za pomocą lasera. Jednak metodę tę zarzucono. Okazało się bowiem, że wirus wraz z oparami może wniknąć np. do gardła lub oka lekarza przeprowadzającego zabieg i tam się znów rozwinąć. Przy dużych zmianach chorobowych brodawki wycina się nożem - chirurgicznym, ultradźwiękowym albo elektrycznym. Można też je wypalać za pomocą elektrody lub zamrażać. Jeśli szyjka jest mocno zainfekowana i występują w niej duże zmiany chorobowe, to można wyciąć z niej stożek - taki zabieg nosi nazwę elektrokonizacji.
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz Ginekolog Manchester - 01617071983

 

Thursday, 25 April 2013

Weekend medyczny

Szanowni Państwo,uprzejmie informujemy iż w ciągu najbliższego weekendu do państwa dyspozycji w Polskiej ... http://p.ost.im/p/dCGygT

Wednesday, 24 April 2013

Od ucha ostrego do przewlekłego

Czasem ubytek w błonie bębenkowej utrzymuje się przez lata, a zapalenie ucha, zwane w tym wypadku przewlekł ... http://p.ost.im/p/dCGbn3

Tuesday, 23 April 2013

Zapalenie mieszków włosowych

Za zapalenie mieszków włosowych najczęściej odpowiadają bakterie.Zmiany na skórze pojawiają się zazwyc ... http://p.ost.im/p/dX6rYh

Monday, 22 April 2013

Dieta na nadciśnienie

Kiedy kłopoty z nadciśnieniem nie są jeszcze zaawansowane lub chcemy im zapobiec, dieta staje się najlepszy ... http://p.ost.im/p/dX2aqS

Saturday, 20 April 2013

Przyjęcia lekarzy w weekend w Manchesterze

Przyjęcia Polski Lekarzy i Specjalistów w AngliiW weekend 20-21 kwietnie do Państwa dyspozycji lekarze- p ... http://p.ost.im/p/dCt2u5

Friday, 19 April 2013

Ginekolog?! Nie pójdę! Boję się!

Mimo, że mamy XXI wiek to zagadnienie edukacji seksualnej w Polsce jest wciąż tematem tabu, a młode Polki b ... http://p.ost.im/p/dCwFPw

Jak skutecznie ocenić okres niepłodny?

Metoda objawowo-termiczna pozwala skutecznie określić dni niepłodne u kobiet, które z różnych powodów n ... http://p.ost.im/p/dChwfu

Thursday, 18 April 2013

Friday, 12 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Poprawiacze nastroju - jak kobiety zajadają emocje i czy to działa?

Gdy masz nie najlepszy humor, sięgasz po ciastka, lody lub talerz spaghetti? Ostatnie badania pokazują, że przysmaki uważane za tzw. "comfort food", czyli dania poprawiające nastrój, mogą jeszcze bardziej pogorszyć samopoczucie. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które przykładają dużą wagę do swojego wizerunku - spostrzegają naukowcy.


Pojęcie "comfort food" po raz pierwszy zostało użyte w 1977 w odniesieniu do pokarmów, które poprawiają stan emocjonalny i powodują pojawienie się pozytywnych odczuć. Okazuje się, że w kwestii dogadzania sobie jedzeniem różnimy się między płciami. Wcześniejsze amerykańskie badania dowodzą, że mężczyźni dla poprawy humoru częściej sięgają po ciepłe, obfite dania, często w postaci tradycyjnych posiłków lub do nich zbliżone, tj. steki, zapiekanki, zupy. Natomiast kobiety wybierają raczej przekąski tj. czekolada i lody. Tylko co trzecia z pań deklarowała, że pod wpływem stresu emocjonalnego sięga po zdrowe jedzenie.

Wiele wskazuje na to, że mężczyźni są w dwa razy lepszej sytuacji. Nie dość, że wybierają hipotetycznie lepsze produkty, to jeszcze zaobserwowano, że po zaspokojeniu swojego apetytu na coś smacznego, w przeciwieństwie do kobiet, rzeczywiście doświadczali poprawy humoru. Tymczasem kobiety...

Smutno ci? Zjedz to, a będzie jeszcze gorzej

Kobiety, które przywiązują dużą wagę do własnej sylwetki i sposobu odżywiania, czują się gorzej po zjedzeniu niezdrowych smakołyków, jeśli w chwili jedzenia już są w złym nastroju - pokazują badania przeprowadzone przez naukowców z Pennsylvania State University.

To nie najlepsza wiadomość dla pań, które mają w zwyczaju koić negatywne emocje ciastkami, pizzą czy innymi przegryzkami. Powyższe produkty nie zawsze negatywnie odciskają się na humorze. Sytuacja wygląda trochę inaczej, jeśli nastrój kobiety w chwili sięgania po smakołyki jest neutralny lub pozytywny. Wtedy kulinarne grzechy nie przyczyniają się do pogorszenia samopoczucia. Nie ma jednak co liczyć, że przyczynią się do jego... poprawy.

Zwykła kobieta, nastrój i podjadanie

Aby sprawdzić, jaki wpływ mają zwyczaje żywieniowe na nastrój kobiet, naukowcy wyposażyli panie w przenośne komputery. Następnie kilka razy dziennie były one pytane za pomocą urządzenia o aktualny nastrój i zachowania związane z jedzeniem. Jak wyglądała badana grupa? Uczestniczki deklarowały, że mają niezdrowe nawyki związane z jedzeniem. Były też w znacznym stopniu przejęte kształtem i ciężarem swojego ciała.

Ze względu na decyzję naukowców w badanej grupie nie było kobiet cierpiących na zaburzenia odżywiania. "Nasza obecna wiedza dotycząca nastroju i odżywiania do tej pory pochodziła głównie z badań przeprowadzanych podczas hospitalizacji lub właśnie na pacjentach z zaburzeniami odżywiania" - mówi dr Heron. "Byliśmy ciekawi, jak reagują zwykłe kobiety w ich codziennym życiu, czy ich nastrój zmienia się przed czy po spożyciu niezdrowych przekąsek, kiedy pojawiają się zachowania związane z kontrolą masy ciała" - tłumaczy. Naukowcy wierzą, że wyniki ich badań posłużą w opracowaniu lepszej pomocy dla kobiet doświadczających problemów z jedzeniem, niezależnie od ich nasilenia.

Słodycze - szybko popsują ci humor?

Święcie wierzyłaś, że słodycze uleczą wszystkie smutki? Wiele poprzednich badań wskazuje na związek między pokarmami bogatymi w cukry proste, a obniżonym nastrojem. Owszem, poprawią one humor, jednak na bardzo krótko. Zaraz potem możemy spodziewać się gwałtownego pogorszenia funkcjonowania.

Słodkie jedzenie rzeczywiście może negatywnie odcisnąć się na naszym samopoczuciu - komentuje Helen Bond z British Dietetic Association. "Mamy tendencję do tego, żeby łaknąć słodkich i tłustych pokarmów w celu szybkiej poprawy nastroju, ale gwałtowny spadek poziomu glukozy we krwi następujący po takich posiłkach może sprawić, że poczujemy się jeszcze gorzej" - tłumaczy.

"Nastrój jest zależny od stałej dostawy glukozy z krwi do mózgu" - wskazuje Bond. Taką zapewniają zaś nisko przetworzone produkty, tj. otręby, płatki zbożowe, kasze. Czy w takim razie wszelkie zachcianki żywieniowe, które z założenia mają stać się kulinarnymi pocieszycielami, są zbrodnią dokonaną na własnym stanie psychicznym? Niekoniecznie.

Pokarmy szczęścia - naturalne antydepresanty jednak istnieją

Dobra wiadomość dla czekoladoholików: badania wskazują, że jedzenie rozpływającego się w ustach przysmaku z ziaren kakaowca ma pozytywny wpływ na nastrój. Za poczucie przepełniającej radości po jej spożyciu odpowiedzialne są endorfiny, znane są z wywoływania stanów euforycznych, a nawet uśmierzania bólu. Wydzielają się one m. in. u osób zakochanych lub w trakcie intensywnych ćwiczeń fizycznych. Czekolada zawiera w środki stymulujące układ nerwowy: pobudzającą i dodającą energii kofeinę oraz alkaloid o podobnym do niej, choć nieco słabszym, działaniu - teobrominę. W przypadku czekolady jest jednak druga strona medalu: spore ilości tłuszczu i - w przypadku czekolad mlecznych - cukier. Najrozsądniej konsumować ją więc z umiarem i raczej tę ciemną.

Ale ale, szukając szczęścia na kuchennych półkach mamy większy wybór. Naturalnymi antydepresantami są niemal wszystkie produkty, które zawierają kwasy tłuszczowe omega 3, witaminy z grupy B, magnez, a także substancje przyczyniające się do produkcji serotoniny, dopaminy lub endorfin. Z tego względu za pokarmy chroniące przed złym nastrojem od strony biochemicznej uważa się m. in. tłuste ryby, orzechy, banany, produkty pełnoziarniste, a nawet drób spożywany z odrobiną węglowodanów.

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: gazeta.pl

Polska Przychodnia Manchester Jak uniknąć próchnicy u dziecka?

Używanie butelki ze smoczkiem może prowadzić do rozwoju próchnicy, pokazują najnowsze badania amerykańskich naukowców z Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób. Testy dowodzą, że dwoje z pięciorga dzieci w wieku przedszkolnym, ma co najmniej jeden ząb z próchnicą.


Próchnica to problem u coraz młodszych dzieci. Problemy z zębami pojawiają się już u tych niespełna rocznych, którym dopiero wyżynają się pierwsze zęby.

Wielu rodziców podaje dzieciom, w butelkach ze smoczkiem, napoje bogate w cukier, takie jak soczki owocowe i mleko. Cukier w nich zawarty stanowi pożywkę dla rozwoju bakterii, które później powodują powstawanie próchnicy u dzieci - tłumaczy stomatolog. Dziecko jest narażone na próchnicę praktycznie od początku swojego życia. Biorąc pod uwagę ilość bakterii obecnych w jamie ustnej naszej pociechy, nawet wyżynające się zęby są narażone na osłabienie szkliwa.

Jak walczyć z próchnicą?

Walka z próchnica u małych dzieci jest dużo prostsza, niż u dorosłych. Zdaniem lekarzy, stosując kilka prostych zasad, można uniknąć dalszych problemów z zębami. Rodzice powinni pamiętać o:

- częstym myciu smoczka - zastąpieniu słodkich napojów wodą lub niesłodzonymi herbatkami

Słodkie napoje to nie jedyny problem. Często zdarza się, że opiekunowie przypadkowo np. oblizując smoczek czy całując dziecko prosto w usta, przenoszą bakterie wywołujące próchnicę. Dzielenie z dzieckiem tego samego naczynia - szklanki lub sztućców- zwiększa ryzyko wystąpienia w przyszłości próchnicy.

Zęby mleczne są mniej zmineralizowane niż stałe, a próchnica rozwija się na nich dużo szybciej. Nie leczona może skutkować usunięciem zęba i wzrostem ryzyka pojawienia się próchnicy w dorosłym życiu. Ubytki bardzo często są przyczyną bólu, obrzęku, a czasem mogą zaostrzyć przebieg niektórych chorób jak cukrzyca czy choroby serca. Zniszczone próchnicą zęby prowadzą do obumierania miazgi zęba oraz stanów zapalnych. Te ostatnie wpływają bardzo niekorzystnie na rozwijające się u dziecka zęby stałe, prowadzą do nieprawidłowego rozwoju szczęki oraz wystąpienia niektórych wad zębowo-zgryzowych.

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Stomatolog

Thursday, 11 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Krępujące gazy - strażnicy zdrowia

Zazwyczaj łatwiej nam rozmawiać o seksie i zepsutych zębach, niż o wiatrach. Niby sama natura, niby wszyscy "puszczają bąki", a jednak nawet opowiadanie o nich lekarzowi zdaje się kłopotliwe. Słowo "pierdzenie" jest nieładne. Staramy się o nim nie myśleć, a kiedy zdarzy się wypadek i gazy z jelit wydobędą się wbrew naszej woli, chcemy zapaść się po ziemię... O tym, jak często puszczamy gazy, a nawet jaka jest ich woń, zwykle decyduje nasza dieta. Czasem jednak nadmierne wiatry to objaw choroby. Jaka jest norma? Kiedy do lekarza?


Nie pierdzimy tak samo. Ludzki organizm produkuje dziennie od 180 do 720 g gazu i musi on znaleźć ujście. Fizjologia ma swoje prawa. Podane liczby pokazują wyraźnie, że ilość oddawanych gazów jest mocno zróżnicowana, a norma szeroka. Chociaż gazy zgromadzone w jelitach są bezwonne, ich zapach zmienia w wyniku fermentacji. Każdy z nas ma nieco inne kultury bakterii, odpowiedzialne za trawienie resztek pokarmu, różne są też nasze możliwości w zakresie przyswajania tłuszczów, węglowodanów, etc. Im większe problemy trawienne, wolniejsza przemiana materii, tym bardziej "zepsute" resztki. Wówczas wytwarzasz więcej gazów, w tym metanu, oraz kwasów, które sprawiają, że bąki są wyjątkowo cuchnące.
Po pierwsze: dieta

Nietrudno zauważyć i poczuć, że niektóre produkty w naszej diecie mają wyjątkowo duży wpływ na zwiększenie produkcji gazów w jelitach. Oczywiście, w zależności od indywidualnych uwarunkowań, ponosimy większe i mniejsze skutki obfitującej w nie diety. Jeśli jednak nadmiar gazów to twój problem, na pewno warto ograniczyć spożycie bliskich krewnych kapusty i warzyw strączkowych, a także cebuli (zwłaszcza smażonej), buraków i kalarepy. Uważaj też na surowe owoce, orzechy, kasze i pieczywo gruboziarniste, ostre przyprawy, a nawet alkohol i słodycze.

Oczywiście, zachowaj umiar. Wśród "wzdymaczy" są przecież produkty zdrowe, bez których dieta stałaby się uboższa, a nawet szkodliwa. Nie można wszystkiego po prostu odrzucić, a raczej cierpliwie poszukać winowajcy. Sprawdź, po kolei, co akurat u ciebie wywołuje niechciane reakcje i ogranicz szkodnika, znajdując mu bezpieczniejsze zastępstwo.

Ważne co, ale i jak

Nawet pozornie obojętne jedzenie, jeśli ocieka tłuszczem i ma niekorzystne dodatki (choćby właśnie te zbyt ostre przyprawy), może wywołać rewolucję w brzuchu. Raczej nie grozi nam nadmiar gazów po spożyciu lekkostrawnych potraw, gotowanych, przyrządzonych na parze, duszonych bez tłuszczu... Oczywiście, takie menu to dla wielu z nas jest nie do przyjęcia, zwłaszcza w święta, czy na przyjęciu urodzinowym. Czasem każdy potrzebuje "odpuścić". To zrozumiałe, ale trzeba liczyć się z konsekwencjami. Szczęśliwie są sposoby, które ograniczają skutki przejedzenia czy nadmiaru promili we krwi.

Przede wszystkim ciężkostrawne przysmaki należy odpowiednio przyprawiać. Dodatek imbiru, majeranku, kminku, mięty czy owoców jałowca do jedzenia sprawi, że łatwiej będzie nam trawić, zatem produkcja gazów może być mniejsza. Te zioła działają również rozkurczowo, więc miętowa czy imbirowa herbatka podczas biesiady ograniczy produkcję gazów, a po niej ułatwi ich odprowadzenie. To wprawdzie już nie rozwiąże problemu samej obecności bąków, ale z pewnością zmniejszy "cierpienia" (wzdęcia bywają bolesne, bardzo nieprzyjemne) i skróci ich trwanie.

Zapomnij o drinku z colą. Wszystkie napoje gazowane zwiększają prawdopodobieństwo, że nie zapanujesz nad jelitami i "zatrujesz powietrze".

Inni winowajcy

Palisz papierosy? Często sięgasz po gumę do żucia? Możliwe, że właśnie dlatego częściej walczysz ze wzdęciami, a potem gazami. Podczas palenia i żucia, ale i mówienia (uwaga, gaduły!), a także szybkiego, łapczywego spożywania posiłków, połykasz sporo powietrza, a ono samo nie zniknie.

Gdy już czujesz, że gazy dosłownie rozsadzają cię od środka, w odosobnionym miejscu, wykonaj ćwiczenia rozluźniające mięśnie brzucha oraz miarowe, spokojne wdechy i wydechy. Gazy szybciej opuszczą jelita (podobnie, jak po ciepłych okładach na brzuch). I dobrze: kiedyś muszą. Lepiej, że pod kontrolą, bez świadków.

Jeśli twoim problemem nie jest sama fakt i ilość wydalanych gazów, a raczej fakt, że nie masz nad tym kontroli, przyjrzyj się, kiedy tak się dzieje. U niektórych osób zwykła kawa na tyle silnie rozluźnia zwieracze, że może przyczynić się do samoistnego opuszczenia gazu z jelit. Zarazem bywa, że tak zachowują się zwieracze "chore". Wówczas jednak najczęściej dochodzi także do niekontrolowanego oddawania niewielkich ilości stolca, popuszczania. Ten stan na pewno wymaga kontroli u gastrologa.

Za dużo, czyli ile? Co na to lekarze?

Jeśli oddajesz gazy do 15 razy dziennie, prawdopodobnie wszystko jest w porządku, chociaż tobie może się to nie podobać. Nieco wyższy wynik również nie musi jeszcze oznaczać problemów ze zdrowiem, ale nie zaszkodzi się upewnić u lekarza pierwszego kontaktu. Nie wstydź się mówić na ten temat: on też oddaje wiatry. Konsultacja jest wskazana i wtedy, gdy gazów nagle jest więcej (a nie widzisz uchwytnej przyczyny), wzdęcia wywołują szczególnie nasilone dolegliwości, a same wiatry wydają się bardziej cuchnące.

Nadmiar gazów i bolesne wzdęcia mogą się pojawić u osób zarażonych pasożytami (szczególnie lamblią), z chorą trzustką, pęcherzykiem żółciowym czy cierpiących na zespół jelita drażliwego. Czasem świadczy nawet o problemie z nerkami, układem krążenia lub o nerwicy. W przypadku podejrzenia przyczyny w układzie pokarmowym, internista zapewne skieruje cię do gastrologa. O wyborze innego specjalisty często decydują dodatkowe badania (krwi, moczu, rtg, itp.).

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz

Polska Przychodnia Manchester Jaki styl życia, taka skłonność do cukrzycy

Ryzyko zachorowania na cukrzycę aż w 80 proc. zależy od stylu życia. Skłonności rodzinne mają jedynie drugorzędne znacznie - wykazał amerykański raport, opublikowany na łamach "Annals of Internal Medicine".


"Najczęściej na cukrzycę typu 2 (tzw. insulinoniezależną) chorują te osoby, które najmniej czasu i wysiłku przeznaczają na utrzymanie odpowiedniej masy ciała, przestrzeganie właściwej diety i ćwiczenia, a na dodatek palą papierosy i nie ograniczają picia alkoholu" - podkreśla dr Jared Reis z National Heart, Lung, and Blood Institute w Bethesda.


Od zdrowia do choroby

Na wpływ trybu życia na rozwój cukrzycy wskazują badania przeprowadzone na grupie 200 tys. Amerykanów w wieku 50-71 lat, którzy w latach 1995-96 wypełnili szczegółowy kwestionariusz dotyczący stylu ich życia. W tym czasie żadna z uczestniczących w badaniu osób nie chorowała jeszcze na cukrzycę. Po 10 latach poddano ich kolejnym testom. Tym razem pytano nie tylko o styl życia, ale też o stan zdrowia i wykryte choroby. Okazało się, że po upływie dekady cukrzycę zdiagnozowano u prawie 10 proc. mężczyzn i ponad 7 proc. kobiet.

Najrzadziej na cukrzycę diagnozowano u kobiet, które przestrzegały wszystkich podstawowych zaleceń: dbały o linię, spożywały bogate w błonnik produkty, ćwiczyły co najmniej 20 minut trzy razy w tygodniu, nie paliły papierosów i nie nadużywały alkoholu. Obliczono, że ryzyko cukrzycy u takich kobiet było o 84 proc. mniejsze. Mężczyźni, którzy podobnie dbali o zdrowie, byli o 72 proc. mniej narażeni na chorobę.

Co szkodzi najbardziej?

Wśród wszystkich badanych czynników ryzyka najważniejsze okazało się zachowanie właściwej masy ciała. Do jej oszacowania używa się wskaźnika BMI, który nie powinien przekraczać 25 punktów (obliczamy go dzieląc masę ciała podaną w kilogramach przez wzrost podniesiony do kwadratu). Z raportu wynika, że aż o 60-70 proc. zmniejsza on ryzyko cukrzycy.

Osoby, które mają nadwagę, ale przestrzegają diety bogatej w warzywa i owoce, a na dodatek są aktywne, również rzadziej chorują na cukrzycę, choć w mniejszym stopniu. Właściwa dieta zmniejsza ryzyko choroby (nawet w przypadku osób z nadmiarem kilogramów) o 15 proc., a rzucenie palenia tytoniu - o 20 proc.

Skłonność do cukrzycy? Zmień styl życia!

Dr Jared Reis uważa, że badania mogą przekonać osoby z rodzinną skłonnością do cukrzycy, że zmiana stylu życia może uchronić je przed tą groźną chorobą. Podkreśla również, że na modyfikację nawyków nigdy nie jest na to za późno, nawet u osób po pięćdziesiątce.

"Wiele osób chce zmienić styl życia, ale brakuje im do tego odpowiednio silnej motywacji" - przyznaje dr Spyros G. Mezitis z New York Presbyterian Hospital. "Trzeba im w tym pomóc" - dodał uczony w wypowiedzi dla Reutersa.

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz

Polska Przychodnia Manchester Biegunka

Ostrą biegunkę, zwykle połączoną z wymiotami, powodują a zakażenia jelitowe, niektóre leki (m.in. antybiotyki), stres.


Objawy

- oddawanie stolca o zmienionej konsystencji 3 lub więcej razy na dobę

- śluz, ropa lub krew w stolcu

- kurczowy ból brzucha, podwyższona temperatura, ogólnie złe samopoczucie, nudności

Przyczyny

Ostrą biegunkę, zwykle połączoną z wymiotami, powodują a zakażenia jelitowe, niektóre leki (m.in. antybiotyki), stres. Jeśli trwa ponad 3 tyg., można podejrzewać, że kryje się za nią celiaklia (nietolerancja glutenu) albo przewlekła choroba zespół złego trawienia, zapalenie jelit, choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelit, zespół jelita drażliwego nadczynność tarczycy, niewydolność nerek lub wątroby.

Powikłania

Odwodnienie i utrata elektrolitów może powodować zaburzenia krążenia, zwłaszcza u małych dzieci.

Diagnostyka

Posiew kału; badanie krwi (morfologia, jony, wskaźniki stanu zapalnego, funkcji nerek i wątroby); badanie kontrastowe jelita; test na obecność krwi w stolcu, endoskopia.

Profilaktyka

Mycie rąk przed posiłkiem, dbałość o higienę przechowywania pokarmów i prawidłowy skład diety.

Leczenie

Najczęściej stosowane leki przeciwbiegunkowe to środki absorpcyjne, czyli wiążące w jelitach różne substancje. Należy do nich m. in. węgiel leczniczy. Inna grupa to leki działające rozkurczowo na mięśniówkę jelit (np. loperamid), a kolejna - modyfikujące nieprawidłową motorykę przewodu pokarmowego, np. Duspatalin, Debridat. Przy przewlekających się biegunkach oraz gdy występują one u dzieci, konieczne jest odpowiednie nawodnienie osoby chorej. Może to być zwykła woda czy słaba, niesłodzona herbata albo preparat wieloelektrolitowy (Gastrolit).

 
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz

Wednesday, 10 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Chrapanie

Chrapanie jest dolegliwością występującą w czasie snu, gdzie dochodzi do zwiotczenia mięśni i zwężenia cieśni gardła.


Objawy

- dźwięki wydobywające się podczas snu z otwartymi ustami

- niespokojny, przerywany sen, nocne poty

Przyczyny

Odgłos chrapania powstaje w wyniku drgań podniebienia miękkiego na skutek częściowego zamknięcia dróg oddechowych związanego ze zmniejszeniem napięcia mięśni gardła i podstawy języka.

Przebieg

Choroba ma charakter wieloletni, z okresowym nasileniem objawów.

Ryzyko zachorowania

Wzrasta przy otyłości, krótkiej i grubej szyi, infekcjach górnych dróg oddechowych, polipach w nosie, powiększeniu migdałków, piciu alkoholu, paleniu, przyjmowaniu niektórych leków, np. środków nasennych czy przeciwalergicznych. Chrapie 8 mln dorosłych Polaków, co drugi mężczyzna i co trzecia kobieta.

Możliwe powikłania

Zaburzenia snu, bezdech śródsenny. Chory wielokrotnie podświadomie budzi się w nocy z powodu braku tlenu, jest cały czas niewyspany i potrafi np. zasnąć za kierownicą lub z widelcem w ręce, jedząc obiad.

Bezdech nasila objawy innych chorób, w tym choroby niedokrwiennej serca.

Diagnostyka

Metodą rozpoznawania zaburzeń oddychania podczas snu jest badanie polisomnograficzne - pacjent śpi podłączony do urządzenia rejestrującego zmiany, m.in. EKG, EEG, ciśnienia krwi, saturacji krwi (czyli wysycenie jej tlenem) i ruchów oddechowych.

Pomoc doraźna

Unikaj spania na wznak. Zaszyj z tyłu piżamy 2-3 piłeczki ping-pongowe, które wymuszą ułożenie na boku. Najlepiej spać na płasko, bez poduszki i z uniesionym wezgłowiem.

Leczenie

Podstawowa metoda lecznicza, nazwana CPAP, polega na zastosowaniu urządzeń, które wytwarzają większe ciśnienie w drogach oddechowych, co zapobiega ich zapadaniu się. Oprócz tego stosuje się metody chirurgiczne: wycięcie migdałków, korekcję przegrody nosa, usunięcie nadmiaru błony śluzowej bocznych ścian gardła i łuków podniebiennych i zmniejszenie objętości języka. Dostępne są też aparaty wysuwające język do przodu.

Profilaktyka

Należy unikać sutych kolacji, picia alkoholu przed snem i w miarę możliwości stosowania leków nasennych, uspokajających i przeciwalergicznych.
Źródło: gazeta.pl

Wpis: Polski Lekarz

 

Polska Przychodnia Manchester TSH, czyli strażnik tarczycy

Hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany jest przez przysadkę mózgową. Do jego najważniejszych funkcji należy kontrola produkowanych przez tarczycę hormonów.


Tyreotropina powoduje zwiększanie masy oraz ilości krwi przepływającej przez tarczycę . Dodatkowo wpływa na ilość wydzielanych przez nią hormonów. Pod wpływem stresu lub niskiej temperatury przysadka zwiększa wydzielanie TSH. Jego stężenie spada pod wpływem dopaminy oraz somatostatyny.


Po co nam TSH?

Poziom TSH pozwala ocenić działanie tarczycy, jego prawidłowe stężenie mieści się między 0,27 a 4,2 mj/l. Jeśli jego wartość jest mniejsza niż 0,1 mj/l można podejrzewać nadczynność tarczycy. W przypadku gdy zawartość TSH we krwi przewyższa 4,2mj/l mówi się o niedoczynności tarczycy.

Poziom TSH w organizmie uzależniony jest od dwóch wydzielanych przez tarczycę hormonów - T4 (trójjodotyronina) i T3 (tyroksyna). Jeśli jest ich za dużo, poziom TSH maleje. Gdy stężenie T4 i T3 maleje, TSH - podnosi się. Zależność ta nazywana jest tzw. sprzężeniem zwrotnym ujemnym. Polega ona na wzajemnym oddziaływaniu sygnałów wytworzonych zarówno na początku, jak i końcu określonego procesu. Dzięki temu możliwe jest przekazanie danemu układowi informacji o wszystkich zachodzących w nim zmianach i procesach.

Badanie TSH

Badanie TSH najczęściej jest wykonywane u osób z podejrzeniem nadczynności lub niedoczynności tarczycy. Przy nadczynności, czyli nadmiarze wytwarzanych hormonów, tarczyca produkuje je bez udziału TSH, dlatego jego poziom jest niski. Przy niedoczynności, czyli zbyt małej ilości wydzielanych hormonów, choć stężenia TSH jest wysokie to, tarczyca wytwarza za mało hormonów.

Mimo że badanie TSH jest bardzo dokładne i praktycznie jednoznaczne, to może sprawiać kłopoty. Jego poziom we krwi opada lub wzrasta bardzo powoli, dlatego wykonywanie kolejnych testów w krótkich odstępach nie ma sensu. Zdarza się, że wahania w jego obrębie wcale nie muszą oznaczać choroby tarczycy. Ciąża, niektóre leki, głodzenie lub choroby przewlekłe związane z układem krążenia prowadzą do obniżenia TSH we krwi. Jego poziom może być podwyższony u rekonwalescentów lub osób z chorobą nadnerczy.

Niskie TSH
W przypadku pacjentów z niskim TSH, aby określić przyczynę spadku hormonu wykonuje się:

- testy hormonów tarczycy przede wszystkim FT3 lub/i FT4 (ich oznaczenie jest dużo łatwiejsze niż w przypadku TSH, ponieważ ich spadek lub wzrost następuje bardzo szybko)

- u części chorych występuje tzw. podkliniczna (subkliniczna) nadczynność tarczycy - mimo niskiego TSH pozostałe hormony są w normie

- spadek TSH nie zawsze ma związek z tarczycą

Wysokie TSH

Podwyższone stężenie TSH zazwyczaj oznacza niedoczynność tarczycy. Zdarza się jednak, że objawy kliniczne nie potwierdzają chorej tarczycy. Aby jednoznacznie określić przyczynę wzrostu TSH bada się hormony wytwarzane przez tarczycę tj. FT4 oraz FT3. Oznaczenie pierwszego z nich pozwala wykluczyć tzw. II-rzędną nadczynność tarczycy. Podobnie jak w przypadku niskiego TSH wzrost jego stężenia nie musi mieć związku z tarczycą.

Źródło: zdrowie.pl

Wpis: Polski Lekarz

 

Tuesday, 9 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Jakie szczepienia czekają dziecko w 1 roku życia?

Szczepimy dzieci po to, aby uniknąć chorób zakaźnych, które stanowią dla maluszków ryzyko bardzo groźnych powikłań, a nawet śmierci. Szczepienia dają możliwość wytworzenia odporności wobec chorób bez konieczności przechodzenia infekcji.


Dzięki szczepieniom dzieci nie umierają oraz nie przechodzą ciężkich powikłań przez choroby zakaźne, które kiedyś były śmiertelnym zagrożeniem.

Szczepionki zawierają antygeny, czyli substancje pobudzające układ odpornościowy do wytworzenia skutecznej ochrony przeciw wirusom i bakteriom. Szczepionki są produkowane na bazie żywych drobnoustrojów, które zostają osłabione, jak również na bazie nieżywych bakterii.

Po podaniu szczepionki organizm reaguje tak, jakby został zakażony drobnoustrojem chorobotwórczym, ale nie dochodzi do wystąpienia objawów choroby. Szczepienie imituje chorobę, a system odpornościowy rozpoznaje składniki szczepionki. Organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała i komórki odpornościowe. Szczepienia przeciw danej chorobie zazwyczaj składają się z kilku dawek.

Układ immunologiczny niemowlęcia:

  • jest niedojrzały jak cały jego organizm,

  • stopniowo traci matczyne przeciwciała,

  • nie potrafi walczyć z prawdziwymi drobnoustrojami, nie jest w stanie po jednej dawce szczepionki wytworzyć odpowiedniej, silnej odporności.


W momencie urodzenia dzieci posiadają pewien poziom odporności przed niektórymi chorobami dzięki przeciwciałom przekazywanym poprzez pępowinę i łożysko. Znika ona po kilku tygodniach lub miesiącach. Karmienie korzystnie wpływa dla zdrowia dziecka, lecz nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia przed chorobami zakaźnymi. Nie warto więc zwlekać ze szczepieniami, zwłaszcza że organizm dziecka dobrze na nie reaguje i radzi sobie z budowaniem odporności. Szczepiąc już najmłodsze niemowlęta, dajemy im skuteczną ochronę wtedy, gdy są bezbronne wobec groźnych chorób.

Bezpieczeństwo szczepionek jest sprawdzane w badaniach klinicznych. Po wprowadzeniu szczepionek do obrotu ich bezpieczeństwo jest monitorowane poprzez zbieranie informacji o występowaniu objawów niepożądanych. Najczęściej po podaniu szczepionek malucha boli miejsce wkłucia, ma lekką gorączkę i jest rozdrażniony.
Objawy te zwykle trwają krótko i ustępują bez następstw.

Szczepieniami obowiązkowymi objęte są wszystkie niemowlęta. Otrzymują je bezpłatnie. W ciągu pierwszych 24 godzin dziecko szczepi się na gruźlicę i WZW typu B. W drugim miesiącu życia w okolicach 7-8 tygodnia dziecko szczepimy przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, oraz ponownie przeciw WZW typu B.

W 3-4 miesiącu życia po 6-8 tygodniach od poprzedniego szczepienia, zaszczepiamy malca przeciwko poliomyeliti, błonicy, tężcowi i krztuścowi. W 5-6 miesiącu życia szczepimy domięśniowo przeciwko zakażeniom oraz ponownie przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Z kolei w 7 miesiącu maluch przyjmuje trzecią dawkę WZW typu B.

Niektóre szczepienia są zawarte w Programie Szczepień Ochronnych, jako zalecane dla wszystkich dzieci lub wybranych grup. Jednak ze względu na ograniczone środki finansowe państwo nie refunduje ich kosztów. Chcąc zapewnić dziecku szeroką ochronę, warto zdecydować się na szczepienia zalecane. Chronią one przed niebezpiecznymi chorobami zakaźnymi, ale nie są refundowane przez państwo z powodu ograniczonych środków finansowych. Rodzice lub opiekunowie muszą sami za nie zapłacić.

Przez zaszczepieniem twoje dziecko zostanie zważone, zmierzone i zbadane. Lekarz porozmawia z tobą na temat zachowania dziecka, sposobu karmienia, ewentualnych dolegliwości czy niepokojących objawów. Warto wcześniej zapisać wszystkie nurtujące pytania, by o niczym nie zapomnieć. Po stwierdzeniu, że twoje dziecko jest zdrowe nie ma przeciwwskazań do zaszczepienia, lekarz zapozna cię z programem szczepień ochronnych i spyta cię o wybór szczepionki. Możesz wtedy wyjaśnić wszelki wątpliwości i wspólnie z lekarzem podjąć decyzję.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Pediatra

Monday, 8 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Psychoterapia - wstydliwy problem?

Czy korzystanie z usług psychologa to wciąż powód do wstydu? Wbrew pozorom większość pacjentów gabinetów psychologicznych to nie osoby ciężko chore, tylko te zagubione. Aż 80% badanych Polaków uważa, że psychoterapia jest skuteczna w rozwiązywaniu problemów, dlaczego więc tak trudno jest się do niej przyznać?


Najważniejszy pierwszy krok

Wiele osób, które borykają się z problemami na tle psychicznym, mają problem z podjęciem decyzji o rozpoczęciu psychoterapii. Często traktują ją jako ostatnią deskę ratunku, gdy wszystkie sposoby już zawiodą. A tymczasem, szybkie zdecydowanie się na wizytę u psychologa, może oszczędzić wielu cierpień. Problem tkwi w trudnej decyzji, która jest pierwszym krokiem do poradzenia sobie z problemem.

Najważniejsze, to zdać sobie sprawę z tego, że potrzebujemy pomocy, to już połowa sukcesu. Jak mówią lekarze, wiele osób boi się przyjść do lekarza specjalisty, dlatego, że oznacza to słabość i nie radzenie sobie w życiu. Pacjenci sami zaczynają nazywać się „ofiarami losu”, czym dodatkowo pogłębiają problem. Popularny wciąż jest pogląd, że do psychologa chodzą osoby słabe, niezaradne, niedostosowane do życia w społeczeństwie lub chore psychicznie. Psychoterapeuci podkreślają, że decyzja o podjęciu współpracy z lekarzem i chęć zmiany w życiu jest oznaką siły, a nie słabości.

Pierwsza piątka

Jakie są najczęstsze problemy, z którymi przychodzą pacjenci? W większości pokrywają się z pięcioma najbardziej stresującymi sytuacjami w życiu. Na pierwszym miejscu jest rozwód i kłopoty w małżeństwie, bądź związku. Później utrata pracy, długie przebywanie na bezrobociu i kłopoty finansowe. Na miejscu trzecim śmierć kogoś bliskiego. Później plasują się kłopoty wynikające z trudnego dzieciństwa. Piąte, ostatnie miejsce zajmują problemy charakterystyczne dla wieku dojrzewania.

Wszystkie te sytuacje, są pośrednio związane z brakiem pewności siebie, brakiem samoakceptacji i z problemem w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi.

Kto siedzi na kozetce?

W większości oczywiście kobiety. Ale tendencja ulega zmianie. Coraz częściej pacjentami gabinetów terapeutycznych są mężczyźni. Z racji tego, że to kobiety są „ekspertkami” od uczuć, łatwiej im przychodzi rozmawianie o emocjach. Mężczyźni często nie widzą sensu w rozmowie z psychologiem, bo „ od gadania nic się nie zmieni”. Nie biorą pod uwagę tego, że wyrzucanie złych emocji i dzielenie się uczuciami, od czasu do czasu, może mieć zbawienny wpływ na psychikę człowieka. Mężczyźni są zaprogramowani zadaniowo. Określają ich działania, a nie uczucia, dlatego w ich wypadku terapia może być dłuższa i trudniejsza.

Kim jestem, a kim chcę być?

Bardzo często pacjenci mają problem z rozbieżnością ról społecznych jakie pełnią. Gdy dobrze wykształcona, zadbana, majętna kobieta udaje się do psychologa, może mieć problem z postrzeganiem siebie. Do ładnego obrazka kobiety sukcesu, nie pasują problemy psychiczne. W wyniku dysonansu poznawczego, bo tak to właśnie się nazywa, powstaje nieprzyjemne napięcie motywacyjne, które należy redukować. Pomocna może być właśnie wizyta u psychologa.

Dysonans poznawczy, oparty na stereotypie macho, to ogromny problem dla mężczyzn. Bo jak pogodzić oczekiwania z rzeczywistością? Przyjęło się, że mężczyźni muszą być zaradni, silni, odpowiedzialni, nie wolno im płakać i okazywać słabości. Przyznać się do tego, że coś ich przerosło to wstyd! Nie od dziś wiadomo, że stereotypy wyrządzają więcej szkody niż pożytku, ale jak z tym walczyć, gdy są wpajane chłopcom już od najmłodszych lat? Podstawą jest mądre wychowanie i pielęgnowanie uczuć u chłopców, aby kiedyś, gdy zajdzie taka potrzeba, nie wstydzili prosić o pomoc.

Jesteśmy tylko ludźmi

Zarówno kobiety jak i mężczyźni mają takie samo prawo do korzystania z usług psychoterapeuty. Jednym i drugim, może zdarzyć się załamanie, z którym trudno będzie sobie poradzić samemu. Nie ma reguły, która mówiła by, kto może zgłosić się z problemem do psychologa, a kto nie. Uczęszczanie na psychoterapię to żaden wstyd. Wstydem co najwyżej można nazwać zamiatanie kłopotów pod dywan i nie robienie niczego, żeby sobie pomóc.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Psycholog

Polska Przychodnia Manchester Czy żucie gumy szkodzi zębom?

Żujemy gumę, bo mamy z tego korzyści: pomaga nam to rozładować nerwy, skoncentrować się czy zwalczyć przykry zapach wydobywający się z jamy ustnej. Pojawiają się też jednak inne głosy, które pokazują, że może nieść to za sobą negatywne konsekwencje dla naszych zębów. Jak to w końcu jest z tym żuciem gumy?


Nie ma już dziś wątpliwości co do tego, że żucie gumy wspomaga naszą koncentrację. Z gumą w buzi łatwiej przyswajamy sobie nową wiedzę. Żując wykonujemy ruchy szczęki, podczas których krew szybciej dopływa do mózgu i zwiększa się poziom tlenu w organizmie. Dotlenieni, prędko pochłaniamy wielkie partie materiału.

Badania wykazały również, że czynność ta pomaga zredukować stres, rozluźnić się, łagodzi napięcie mięśniowe.
Guma do żucia może okazać się przydatna przy odchudzaniu. Zmniejsza ona bowiem apetyt i eliminuje problem podjadania między głównymi posiłkami. Palaczom, którzy chcą zerwać z nałogiem, zaleca się sięganie przede wszystkim po gumę z dodatkiem nikotyny. A i kierowcom na długich trasach dobrze jest  żuć- bardziej skupiają się wtedy na drodze.

To prawda, że żucie gumy bez cukru zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy i czyści zęby. Czynność ta zwiększa ilość śliny, która ma ważną funkcję neutralizowania szkodliwych kwasów w jamie ustnej oraz „sprząta” resztki spożytych posiłków.

Lista zalet wynikających z częstego używania bezcukrowej gumy do żucia jest długa, ale niestety może też nieść ze sobą negatywne rezultaty uwidaczniające się w stanie naszej szczęki. Niekorzystnie wpływa na leczenie ortodontyczne. Przeciąża staw żuchwowo- szczękowy, bo wymaga od nas intensywniejszych ruchów mięśni żucia. Prowadzi to do ścierania i łamania się zębów oraz nawrotów krzywizn.

Ze świeżym oddechem czujemy się pewniej i dobrze nam się rozmawia. Najczęściej sięgamy więc po gumę, aby zaradzić na nieprzyjemny zapach z ust. Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że taki zapach bywa objawem chorób i to nie tylko jamy ustnej. Tzw. wydychanie substancji złowonnych może być symptomem zmian w przewodzie pokarmowym (np. zmian przełyku lub żołądka), układzie oddechowym czy zaburzeń przemiany materii. Guma skutecznie zamaskuje objaw, ale problem ze zdrowiem pozostanie.

Powstają coraz to nowe pomysły na gumy bez cukru o cudownym działaniu np. polerowania zębów czy oczyszczania ich z kamienia nazębnego. Na pewno taki produkt kupowany byłby jeszcze chętniej niż do tej pory, choć i dziś po gumę do żucia sięgają niemalże wszyscy, bez względu na wiek, płeć czy kulturę. Jest to trendy i ,bądź co bądź, ułatwia nam życie, bo nie zawsze i nie wszędzie możemy pozwolić sobie na porządne wyczyszczenie zębów szczoteczką i pastą do zębów.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Stomatolog

Sunday, 7 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Specjalista Ginekolog, Endokrynolog i Lekarz Rodzinny w poniedziałek w Manchesterze

Już jutro, w poniedziałek, przez cały dzień do Państwa dyspozycji dr Beata Niedźwiedzka, lekarz rodzinny, ginekolog i endokrynolog

Specjalista Ginekolog i Lekarz Rodzinny Dr n.med. (MD PhD) Beata Niedźwiedzka
Lekarz ginekolog – położnik, endokrynolog dorosłych i dzieci oraz specjalista medycyny rodzinnej
doktor nauk medycznych (PhD md) Beata Niedźwiedzka

  • Diagnostyka i leczenie zaburzeń rozwoju płciowego i czynności hormonalnej u dzieci i młodzieży

  • Prokreacyjne poradnictwo przedmałżeńskie

  • Badania dla kierowców

  • Badania laboratoryjne

  • Badania ginekologiczne

  • Prowadzenie ciąży

  • Badania USG w ciąży

  • Badania USG narządów rodnych

  • Pobieranie wymazów ginekologicznych

  • Poradnia ciążowa

  • Poradnia seksuologiczna dla par

  • Medycyna rodzinna


Oferujemy pełną dyskrecję dla wszystkich pacjentów a w szczególności dla tych szukających pomocy u tego specjalisty!

Ukończyłam Wydział Lekarski na Akademii Medycznej w łodzi. Posiadam już ponad 21 lat doświadczenia zawodowego. Dzięki licznym kursom, szkoleniom oraz konferencjom, poszerzam stale swoją wiedzę i podnoszę kwalifikacje. Moje obszary doświadczenia w zakresie medycy dotyczą przede wszystkim, aczkolwiek nie jedynie, ultrasonografii, kolposkopii, endokrynologii i endokrynologii dziecięcej i dziewczęcej, psychoterapii w tym terapii rodzin, terapii niepłodności, psychoterapii w chorobach onkologicznych Simontona , gestalt, terapia Eriksonowska, oraz programy naukowe oceniające hormony tarczycy w ciąży. Czas wolny od pracy spędzam na podróżach lub też oddaję się innym swoim zainteresowaniom jak psychologia, socjologia, antropologia, sport, film, muzyka, literatura.

Rejestracja czynna dzisiaj i jutro tel. 07955 280 690

Saturday, 6 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Co to jest endokrynologia?

Endokrynologia to dział nauki zajmujący się gruczołami wydzielania wewnętrznego.


Samo słowo powstało w oparciu o trzy słowa greckie: "endon" - tzn. wewnątrz, "krino" - tzn. wydzielam oraz "logos"- tzn. słowo, nauka.


Do klasycznych gruczołów wydzielania zalicza się: przysadkę, szyszynkę, tarczycę, gruczoły przytarczyczne, trzustkę, nadnercza oraz gonady; jajnik i jądro.
Pojęcie rozsianego układu endokrynnego (RUNE) odnosi się zaś do rozproszonych komórek wewnątrzwydzielniczych (min. układ żołądkowo-jelitowo-wyspowy- wytwarzający enterohormony). Narządy te syntetyzują i wydzielają substancje zwane hormonami. Hormony, jako biochemiczne nośniki informacji, regulują funkcje komórek, tkanek, narządów, oraz integrują je. W okresie życia płodowego są niezbędne do prawidłowej organogenezy (czyli powstawania narządów u płodu), w dzieciństwie wpływają na rozwój i wzrost.
Pojęcie "hormony" jest ogólne, i kryje różne typy hormonów:

klasyczne, tzn. takie wydzielane do krwiobiegu i oddziaływujące na komórki ze specyficznymi dla nich receptorami;
tkankowe, tzn. takie, które wydzielane są do przestrzeni pozakomórkowej i działają na komórki sąsiednie bądź na komórkę "matczyną" (tę samą, która wydzieliła hormony);
neurohormony: do nich zalicza się hormony syntetyzowane przez podwzgórze;
neuroprzekaźniki i neuropeptydy: wytwarzane w ośrodkach ponadpodwzgórzowych, tworzą układ wewnątrzwydzielniczy mózgu i wpływają na podwzgórze i przysadkę.

Obecność gruczołów wydzielania wewnętrznego i hormonów to nie wszystko. Po to by mogły one wywierać wpływ na inne komórki, narządy, organy konieczne jest istnienie receptorów (białek z którymi hormon się wiąże). Dlatego pewne zaburzenia endokrynologiczne związane są z nieprawidłową funkcją samego gruczołu dokrewnego (wydzielania wewnętrznego), inne wynikają z nieprawidłowej budowy samego hormonu bądź błędu na poziomie receptorowym.
Źródło: gawlik.net.pl
Wpis: Endokrynolog w Manchesterze i Glasgow - Polskie Centrum Medyczne w UK - tel. 07955 280 690

Polska Przychodnia Manchester Laryngolog może pomóc...

Usługi polskiego laryngologa w Manchester w każdą sobotę i czwartek


Zapraszamy do rejestracja 7 dni 8:00-22:00 tel. 0161 707 1983, 07955 280 690


Pediatria i Laryngologia dzieci i dorosłych


Laryngolog, pediatra, internista i chirurg


ZAKRES USŁUG (pediatrycznych):
- poradnictwo profilaktyczne dla noworodków
- leczenie chorób nosa, uszu, gardła, zatok
- poradnictwo w zakresie chorób alergicznych
- badania EKG serca
- Porady i leczenie dzieci w wieku 0 – 16 lat.
- porady dietetyczne dla noworodków i niemowląt
- poradnictwo zaburzeń odżywiania (otyłość, niedobór wagi)
- badanie bilansowe dzieci (ocena rozwoju psychoruchowego)
- poradnictwo w zakresie chorób ostrych i przewlekłych u dzieci oraz dorosłych
- badania uszu, nosa, zatok, gardła oraz krtani
- dostępność badań rentgenowskich i laboratoryjnych
 
ZAKRES USŁUG DIAGNOSTYCZNYCH:
-  konsultacje specjalistyczne
-  diagnostykę mikroskopową
-  diagnostykę narządu słuchu i dobór aparatów słuchowych
-  diagnostykę zaburzeń oddychania podczas snu, chrapania, bezdechów
-  diagnostykę zaburzeń węchu i smaku
-  badania mikrobiologiczne
- dostępność badań rentgenowskich i laboratoryjnych
 
ZAKRES LECZENIA:
- Laryngologia dorosłych i dzieci
- Leczenie alergicznego nieżytu nosa, zapalenia gardła
- Leczenie ostrego i przewlekłego zapalenia zatok i zapalenia jamy nosowej
- Leczenie dysfunkcji trąbek słuchowych u dzieci i dorosłych
- Przewlekłe i ostre zapalenie zatok
- Zaburzenia oddychania podczas snu
- Krwawienia z nosa
- Polipy jamy nosa
- Skrzywienie przegrody nosa
- Ostre zapalenie ucha środkowego
- Wysiękowe zapalenie ucha środkowego
- Nagła głuchota
- Niedosłuch związany z wiekiem
- Szumy uszne
- Zapalenie ucha zewnętrznego
- Angina
- Przewlekłe zapalenie krtani
 
KRÓTKIE ZABIEGI NIEOPERACYJNE:
- Podcinanie wędzidełka języka
- Usuwanie ciał obcych z ucha
- Usuwanie ciał obcych z nosa
- Usuwanie woskowiny
 
FACHOWO NAZWANE BADANIA WYKONYWANE PRZEZ LARYNGOLOGA:
(badanie Oto-Ryno-Laryngologiczne, w skrócie badanie ORL)
- badanie zewnętrzne ucha i okolicy zausznej
- otoskopia – badanie przewodu słuchowego zewnętrznego i błony bębenkowej
- rynoskopia – badanie jamy nosowej
- badanie jamy ustnej
- badanie gardła
- rynoskopia tylna – badanie części nosowej gardła przez jamę ustną za pomocą lusterka i szpatułki
- laryngoskopia pośrednia – badanie krtani za pomocą lusterka, w tym ocena części krtaniowej gardła
- badanie węzłów chłonnych szyi
 
Dodatkowo, uzupełnieniem badania ORL mogą być wykonane badania:
- badanie akumetryczne
- badanie audiometryczne (audiometria – Nowość)
- badanie oto-neurologiczne – badanie obwodowego narządu równowagi, w tym badanie oczopląsu
- badanie czynności nerwu twarzowego i innych nerwów czaszkowych
 
 Aby zarejestrować się do tego specjalisty prosimy o kontakt z Rejestracją pod numerami 0161 707 1983 / 079 55 280 690 / 08442092149

Friday, 5 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Jak sobie radzić z pieluszkowym zapaleniem skóry?

Każdy rodzic lub opiekun powinien starać się zapewnić swojemu dziecku wszystko co najlepsze. Prócz radości, jaką przynosi pojawiający się na świecie maluszek, dochodzą nowe wyzwania, obowiązki, nieprzespane noce, troska, a także strach, czy wszystko co robimy jest dla niego dobre.


Pieluszkowe zapalenie skóry – co to jest?

Jest to dermatologiczna dolegliwość, która często dotyka niemowlęta i małe dzieci. Jej przyczyna tkwi w pieluszce, a dokładniej w zbyt rzadkim zmienianiu jej przez opiekuna. Delikatna skóra dziecka jest narażona na częsty kontakt z moczem i kałem. Dodatkowo pod pieluszką jest słaba cyrkulacja powietrza, ciepło i wilgoć. Niestety takie warunki mogą doprowadzić do bolesnych otarć i stanów zapalnych. Dotyczy to głównie pośladków, narządów płciowych,odbytu, ud, pachwin oraz dołu brzuszka.

Gdy naszemu dziecku dzieje się krzywda

Nietrudno jest rozpoznać pieluszkowe zapalenie skóry u dziecka. Z powodu odczuwania bólu staje  się ono płaczliwe, niespokojne i rozdrażnione. Do typowych objawów należą też:

  • odparzenia – charakteryzujące się zaczerwienioną, obrzmiałą skórą,

  • zmiany rumieniowe – stanowią łagodną formę choroby,

  • nadżerki – pojawiają się liczne krostki, pęcherze, które zmieniają się w nadżerki pokryte wydzieliną ropną,

  • na pośladkach pojawiają się czerwone guzki.


Co jeszcze powoduje pieluszkowe zapalenie skóry?

Prócz rzadkiej zmiany pieluch przyczyną przykrych dolegliwości mogą być też detergenty w których prane są pieluszki wielorazowe, uczulające kosmetyki do pielęgnacji pupy dziecka czy zmiana składu  stolca w wyniku podawania innego pokarmu.

Dzieci, które cierpią na różne alergie lub chore na atopowe zapalenie skóry są bardziej narażone na  tą dolegliwość.

Jak chronić nasze dziecko, czyli przykazania dobrego rodzica:

1. Podstawą właściwej pielęgnacji jest częsta zmiana pieluszek, najlepiej co 2, 3 godziny i od razy po zrobieniu kupki.

2. Częste  natłuszczanie skóry dziecka odpowiednimi kremami sprawi, że na naskórku wytworzy się warstwa ochronna.

3. Należy myć dziecko w nie za gorącej, przegotowanej wodzie przy użyciu delikatnych kosmetyków przystosowanych do pielęgnacji wrażliwej skóry maluszka.

4. Dokładnie osuszaj skórę dziecka, nie trzyj a raczej przykładaj papierowe ręczniki.

5. Dopływ powietrza w miejsca przykryte pieluszką jest bardzo ważny. Dlatego powinno się raz na czas  wietrzyć pupę dziecka, oczywiście uważając, by się przy tym nie przeziębiło.

6. Nie stosuj plastikowych majteczek ani ceratek, które mogą powodować odparzenia na skórze.

7. Aby złagodzić objawy pieluszkowego zapalenia skóry można dodać do kąpieli roztwór nadmanganianu potasu. W tym celu rozpuszczamy w kubku z ciepłą wodą kryształki tego środka i wlewamy do wanienki. Ma on właściwości odkażające.

Jak leczyć pieluszkowe zapalenie skóry?

Gdy mimo wymienionych zabiegów zauważymy objawy choroby lub jej postęp należy szybko udać się z dzieckiem do lekarza. Jeśli zaniedbamy leczenie na skórze malucha może pojawić się ropna wydzielina oraz  rozwiną się drożdże i grzyby.

Pediatra lub dermatolog zastosuje odpowiednie leczenie i przepisze maści z zawartością steroidów, antybiotyków i substancji przeciwgrzybicznych.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Pediatra

Polska Przychodnia Manchester Konsultacje u logopedy – by mówiło się piękniej

Mowa jest podstawą komunikacji międzyludzkiej, wyrażania siebie i świata. To istotny determinant kształtowania się osobowości, a nawet pozycji zajmowanej w społeczeństwie. Na przestrzeni dziejów doskonalono jej wiele aspektów, by dbać nie tylko o to, co się mówi, ale też jak się mówi.


Coraz więcej jednak osób ma problemy z tym, żeby mówić poprawnie. W ostatnich latach aż o 60 proc. wzrosła liczba dzieci, które borykają się z problemami logopedycznymi oraz wadami wymagającymi leczenia. Na szczęście kłopotów tych można uniknąć, jeśli tylko odpowiednio wcześnie podejmie się stosowną profilaktykę. To właśnie brak świadomości o konieczności i czasie jej podjęcia, generuje tak zatrważające statystyki.

Najpopularniejsze zaburzenia wymowy

Upośledzeń mowy jest bardzo wiele i związane są one z różnymi trudnościami w zakresie wysławiania się, artykulacji, fonacji, tonu głosu czy płynności. Do najczęściej występujących zaburzeń w rozwoju mowy dzieci należy opóźniony rozwój mowy i wady wymowy. W efekcie spotykamy się z takim problemami jak seplenienie, jąkanie, rynolalia (mówienie z nieprawidłowym rezonansem nosowym), bełkot, bradylalia (czyli spowolnienie w mówieniu), tachylalia (przyśpieszone tempo mowy), rotacyzm (nieumiejętność wypowiadania głoski r) oraz mowa bezdźwięczna.

W żadnym przypadku nie powinno się czekać, aż dany problem minie, ponieważ z większości wad się po prostu nie wyrasta. Im później podjęta zostanie terapia, tym mniejsze będą szanse na jej powodzenie. Dodatkowym bodźcem, by skorzystać z pomocy specjalisty powinien być fakt, iż wspomniane wady bardzo często nie kończą się tylko na złej wymowie. Mają niestety bardzo duży wpływ na problemy z poznawaniem i wymawianiem liter, czytaniem, pisaniem, czy nawet rozumieniem tekstu. Ponadto edukacja w tym zakresie postępuje o wiele wolnej. Często też w efekcie tych kłopotów dzieci są wyśmiewane przez kolegów, co prowadzi do osamotnienia, obniżenia poczucia własnej wartości oraz zamknięcia się w sobie. Właśnie dlatego profilaktyka lub ewentualna terapia wskazana jest szczególnie w przypadku najmłodszych. Niezbędnym jej elementem natomiast powinna być wizyta u logopedy. Przekonać do niej rodziców powinno także to, że wówczas maluch nie jest jeszcze świadomy jej przyczyn i nie zdaje sobie sprawy ze swoich problemów. Nie ma więc tym samym lęku przed mówieniem, a terapię zaburzeń mowy traktuje jako dobrą zabawę.

Pierwsza wizyta u logopedy


Przyczyn problemów związanych z mową może być wiele – wady zgryzu, asymetria języka, zbyt krótkie  wędzidełko języka, obniżone napięcie mięśniowe w obszarze kompleksu ustno-twarzowego, nieodpowiedni smoczek, a także zbyt długi okres jego ssania, problemy ze słuchem, czy złe wzorce, z których czerpie dziecko. Oczywiście na pojawienie się części z nich nie zawsze mamy wpływ, ale za to możemy im przeciwdziałać. Pierwszym i podstawowym ku temu krokiem powinna być wizyta u logopedy.

Apeluję do rodziców, aby przychodzili ze swoimi maluchami do logopedy jak najwcześniej i to w okolicy już pierwszego, drugiego roku życia. To okresy bazowe w rozwoju mowy - mówi mgr Barbara Opas Ocalewska. Usuwanie wad w wieku pięciu, sześciu lat to zdecydowanie za późno. Warto zadać sobie też pytanie: dlaczego w ogóle doszło do ich powstania u naszego dziecka?

W wieku pięciu, sześciu lat proces rozwoju mowy, jego kształtowania dobiega końca i w tym okresie jest już za późno, aby zapobiegać szkodliwym nawykom i wielu powstałym dysfunkcjom. Należy zatem przygotować się, często na  długi i żmudny proces usuwania i leczenia już utrwalonych wad.

Wiele jest czynników, które przyczyniają się do nieprawidłowego rozwoju mowy. Jednym z nich jest dysfunkcja oddychania. Poza tym również zaburzenia połykania, a także nieprawidłowy sposób karmienia naszych dzieci, już od pierwszych chwil ich życia, aż po kolejne etapy rozwoju i ich samodzielność w tym zakresie. Wszystkie te obszary przygotowują do prawidłowego rozwoju mowy i przyszłej, prawidłowej artykulacji - dodaje logopeda z Lecznicy Certus.

Oprócz konsultacji z fachowcem rodzice muszą pamiętać jeszcze o innych, istotnych kwestiach. Od początku powinni zadbać o prawidłowe akcesoria do karmienia, pamiętając przy tym, by po skończeniu pierwszego roku życia oswajać nasze dziecko ze zróżnicowaną dietą oraz zapewniać doświadczenia przyjmowania pokarmu z łyżeczki oraz picia z kubka. Odpowiednio wcześnie podjęty trening wszystkich funkcji pokarmowych: odgryzania, gryzienia i żucia pozwoli rodzicom na wycofanie w łagodny sposób karmienia z butelki i zastąpienie jej akcesoriami polecanymi zgodnie z etapem rozwojowym naszych dzieci. Im bardziej bowiem wydłużamy okres ssania, tym większe prawdopodobieństwo na pojawienie się wspomnianych zaburzeń.

Maluszki powinny być również jak najwcześniej  zachęcane do prowadzenia dialogu z bliskimi. Pamiętajmy jednak, że nie powinni oni prowadzić rozmów używając form pieszczotliwych i skrótowych, które mogą zostać przez dzieci niewłaściwie zinternalizowane.

A gdy na profilaktykę jest już za późno...

Podobnie jak w przypadku dzieci, coraz większy procent dorosłego społeczeństwa także boryka się z problemami wymowy. Dla wielu są one bardzo uciążliwe, gdyż utrudniają współpracę i komunikację z innymi, a nawet zaburzają poczucie pewności siebie. Mimo wieku każdy ma jednak szansę zwalczyć swoją przypadłość. Choć pomoc takim ludziom z racji ich lat i nawyków jest trudniejsza, powinno się próbować zmienić ten stan rzeczy. Praca nad zgryzem, emisją głosu, dykcją oraz oddychaniem może przynieść naprawdę rewelacyjne efekty.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Logopeda

Polska Przychodnia Manchester Zapobieganie i leczenie rozedmy płuc

Rozwiniętej rozedmy nie można wyleczyć.


Rozedma płuc to stan postępujący, zwłaszcza gdy stale trwa narażenie na czynniki uszkadzające płuca, np. dym tytoniowy, alergeny, pyły.


Tak więc choremu zaleca się przede wszystkim wyeliminować czynniki ryzyka. Poza tym przebieg leczenia zależny jest od czynnika dominującego w obrazie choroby.

Największy wpływ na zahamowanie postępu rozedmy płuc ma zaprzestanie palenia tytoniu. Nałóg ten ma charakter przewlekły. W trakcie leczenia uzależnienia obserwuje się częste nawroty, dlatego zaleca się powtarzanie leczenia, aż do momentu całkowitego i długotrwałego zaprzestania palenia. W leczeniu uzależnienia znajdują zastosowanie leki blokujące neuronalne receptory nikotynowe oraz preparaty zwierające nikotynę. Zaprzestanie palenia, unikanie palenia biernego i kontaktu z innymi alergenami przyczynia się do opóźnienia postępu choroby.

Zakażenia bakteryjne i wirusowe górnych dróg oddechowych wywołują zaostrzenia i przyspieszają postęp choroby, dlatego zapobieganie im jest istotnym elementem profilaktycznym. Infekcje powinny być też dokładnie leczone, aby nie doprowadzić do powstania przewlekłych stanów zapalnych. Chorym poleca się szczepienie przeciwko grypie, zakażeniom pneumokokowym i wirusowemu zapaleniu wątroby. Pomocniczo u chorych, u których zmienił się charakter plwociny na ropny oraz u chorych z ciężkim zaostrzeniem wykonuje się posiew plwociny, aby dobrać najbardziej skuteczny antybiotyk zgodnie z antybiogramem.

Zalegająca wydzielina może być źródłem zakażeń i zaburzeń wentylacji. Jeśli wydzieliny jest dużo i dodatkowo jest nadmiernie lepka i sucha, stosuje się środki rozrzedzając śluz (mukolityczne) i wykrztuśne, które ułatwiają jej usunięcie. Oprócz leków doustnych u chorych z rozedmą poleca się z inhalacje z dodatkiem soli lub środków upłynniających wydzielinę.

Środki rozszerzające oskrzela poprawiają parametry oddechowe i pozwalają na usunięcie zalegającej wydzieliny. Poleca się je szczególne u pacjentów z POChP, u których stosowane są stale lub doraźnie. Dobór leku podyktowany jest indywidualną reakcją pacjenta oraz współistnieniem chorób towarzyszących, np. układu krążenia. Zwykle rozpoczyna się od podawania leków w postaci inhalacji lub aplikacji wziewnych, rzadziej podawane są doustnie.

W czasie zaostrzeń choroby pacjentom podaje się glikokortykosteroidy, najczęściej zwiewnie. Leki te mają silne działanie przeciwzapalne. Ich aplikacja zapobiega zaostrzeniom. Podawane są najczęściej w skojarzeniu z lekami rozkurczającymi oskrzela.

U chorych w ciężkim stanie z dusznością wprowadza się również niefarmakologiczne postępowanie objawowe. Choremu należy zapewnić komfortowe warunki, które pozwolą zminimalizować lęk przed uduszeniem. W pomieszczeniu powinna być zapewniona neutralna temperatura, wilgotność i dopływ świeżego powietrza. Personel medyczny powinien nauczyć chorego efektywnie oddychać i odkrztuszać zalegającą wydzielinę. Prowadzi się rehabilitację oddechową. Jeśli chory nie jest w stanie efektywnie odkrztuszać, wykonuje się odsysanie wydzieliny. Chory powinien też przyjmować odpowiednią pozycję, spożywać odpowiednią ilość płynów w celu rozrzedzenia zalegającej wydzieliny w drogach oddechowych oraz zapobiegania zaparciom, które mogą wywoływać atak duszności. W psychoterapii skuteczna jest terapia zajęciowa, która odwraca uwagę chorego od myślenia o zagrożeniu dusznością. Szczególną sytuacją jest wystąpienie napadu paniki oddechowej, tj. napadu duszności połączonego z silnym lękiem przed uduszeniem.

U niektórych chorych z ostrą lub przewlekłą niewydolnością oddechową zaleca się stosowanie tlenoterapii. Długotrwałe stosowanie stężonego tlenu może wywoływać działania niepożądane w postaci zapalenia tchawicy i oskrzeli, niedodmy i ostrego uszkodzenia płuc. Podczas oddychania tlenem dochodzi do wypłukiwani azotu, który m.in. zapobiega zapadaniu się pęcherzyków płucnych w czasie wydechu. Przy braku azotu, tlen ulega szybkiej absorpcji w płucach, a puste pęcherzyki zapadają się. W domowej terapii tlenem stosuje się powietrze wzbogacone w tlen do stężenia 85-95% dostarczane z koncentratorów tlenu za pomocą maski lub cewnika (wąsy tlenowe). Efekty tlenoterapii monitoruje się za pomocą pulsoksymetru lub badania laboratoryjnego krwi (gazometria krwi).

Część pacjentów kwalifikowana jest do leczenia operacyjnego. Jeśli pęcherz rozedmowy zajmuje ponad połowę objętości i uciska otaczający miąższ płucny wykonuje się zabieg wycięcia pęcherza rozedmowego. Można rozważać przeprowadzenie zmniejszenia objętości płuc u pacjentów z rozedmą obejmującą górne płaty płuc lub jednostronną u chorych z ograniczoną wydolnością fizyczną i z FEV1 powyżej 20%. Ostatecznością jest przeszczepienie płuc, które jest zabiegiem trudnym i obciążającym.
Źródło: rozedmapluc.pl
Wpis: Polski Laryngolog - Prywatna Przychodnia Medyczna Manchester na Eccles tel. 07955 280 690

Thursday, 4 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Mały alergik, czyli jakie rodzaje alergii mogą zagrażać malcowi?

Obecnie coraz częstszym problemem u dzieci są różnego rodzaju alergie. Mogą pojawić się praktycznie w każdym wieku, odmienne są zarówno ich przyczyny, jak i pierwsze objawy. Skąd biorą się alergie? Jak rozpoznać poszczególne jej postaci? Warto dokładniej przyjrzeć się temu zagadnieniu, aby w razie potrzeby szybko zareagować i włączyć odpowiednie leczenie.


Termin „alergia” oznacza zwiększoną odczynowość. Może ona być wywołana przez rozmaite czynniki (tzw. alergeny nazywane też antygenami)- leki, poszczególne składniki pokarmowe, ukąszenia owadów, niektóre rozpylane w powietrzu substancje, czy też pyłki roślin.

U dzieci bardzo często pojawia się alergia na składniki pokarmowe- najczęściej na antygeny mleka krowiego, kurze jaja, mąkę pszenną, owoce cytrusowe bądź też truskawki. Trzeba jednak pamiętać, że alergie pokarmowe nie są tym samym co nietolerancje pokarmowe- mimo, że objawy kliniczne są bardzo zbliżone. Z tego względu, nawet gdy podejrzewamy konkretną alergię, lepiej dokładnie zbadać dziecko u specjalisty.

Jakie sygnały powinny zaalarmować nas o konieczności wizyty lekarskiej?

Alergia może przybierać różne formy. Spośród jej licznych, często złożonych postaci możemy wyróżnić kilka tych najbardziej charakterystycznych:

  • alergia skórna- rozpoznamy ją po specyficznych wykwitach skórnych o charakterze wyprysków alergicznych lub pokrzywki. Zmiany najczęściej umiejscowione są na kończynach- przede wszystkim w zgięciach łokci i kolan. Podstawą wyprysku jest grudka wysiękowa znajdująca się na zapalnym podłożu.



  • alergia oddechowa/ wziewna- jej najpowszechniejszymi objawami są utrzymujące się okresowo katary sienne. Często dochodzi do zwężenia się oskrzeli (jest to tzw. zapalenie spastyczne). Dodatkowo alergii tej zazwyczaj towarzyszy przewlekły kaszel, chrypa, a nawet nawracające się zapalenia krtani.



  • alergia kontaktowa- następuje na skutek bezpośredniego kontaktu alergenu ze skórą. Powoduje zapalno-złuszczające się zmiany, często mocno piekące i uciążliwe dla chorego. Postać ta występuje przykładowo przy uczuleniach na substancje zawarte w środkach piorących.



  • alergia mieszana- jest w zasadzie połączeniem kilku opisanych wcześniej postaci. Może przejawiać się na przykład równoczesnym wypryskiem niemowlęcym i astmą oskrzelową bądź też  pokrzywką i pyłkowicą.



  • alergia uogólniona- jest gwałtowną reakcją organizmu charakteryzującą się obrzękami i objawami zapaści krążeniowo- oddechowej.  Niektóre jej przypadki mogą nawet zagrażać życiu dziecka. Postać alergii uogólnionej może pojawić się jako następstwo ukąszenia owadów, czy też podania niektórych leków.


Wymienione dolegliwości stanowią jedynie te najbardziej charakterystyczne postaci alergii. Są to jednak objawy, które możemy rozpoznać samodzielnie i które powinny skłonić nas do wizyty u specjalisty. Leczenie alergii jest skomplikowane i zazwyczaj powinno być dobierane indywidualnie. W żadnym wypadku nie należy podawać leków na alergię samodzielnie, bez wcześniejszej konsultacji z alergologiem.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz

 

Polska Przychodnia Manchester Śniadanie bogate w proteiny zapobiega niezdrowemu podjadaniu

Najnowsze badania naukowców z University of Missouri potwierdzają to, o czym wiemy od dawna – śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Równie ważne jest to, z czego śniadanie się składa. Prace opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition dowodzą, że ludzie, których poranny posiłek jest bogaty w proteiny, mają mniejsze tendencje do wieczornego podjadania słodkich i tłustych przekąsek.


W eksperymencie udział wzięło 20 kobiet otyłych i z nadwagą, w wieku od 18 do 20 lat. Poproszono je o jedzenie wysokoproteinowych śniadań z jajkami i chudą wołowiną, niskoproteinowych śniadań z płatkami albo o pomijanie posiłku przez 6 dni.

Uczestniczki wypełniały także kwestrionariusz dotyczący sytości i apetytu w ciągu dnia oraz oddawały krew do analizy. Badacze mierzyli aktywność ich mózgów przy pomocy fMRI (funkcjonalny rezonans magnetyczny).

Okazało się, że kobiety, które jadły śniadania, czuły się później bardziej syte niż kobiety, które pomijały ten posiłek. Konsumpcja śniadania wiązała się też z redukcją aktywności mózgu odpowiedzialnej za kontrolę zachcianek.

Jedzenie wysokoproteinowego śniadania miało też wpływ na późniejsze przegryzanie słodkich i tłustych przekąsek, w porównaniu do śniadania niskoproteinowego i pomijania posiłku.

Dr Heather Leidy z University of Missouri mówi: - Jedzenie wysokoproteinowego śniadania wpływa na nasze późniejsze zachowania odnośnie przekąsek. Nasze dane sugerują, że takie śniadanie jest jedną ze strategii zapobiegania otyłości oraz poprawiania jakości diety. Ponieważ wiemy, że to głównie wieczorami ludzie mają tendencje do sięgania po słodkie i tłuste, możemy pomyśleć, aby zastąpić te niezdrowe wieczorne przekąski wysokoproteinowym, dobrym jakościowo śniadaniem.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Dietetyk

Wednesday, 3 April 2013

Polska Przychodnia Manchester Problem zaburzeń statyki narządu płciowego u kobiet

Zaburzenia statyki narządów płciowych to efekt zachwiania równowagi pomiędzy siłami oddziałującymi na narządy płciowe, a siłami które utrzymują narządy w prawidłowym ułożeniu. Skutkiem tego procesu jest obniżenie lub wypadanie narządów (pochwa, macica).


Jak dochodzi do zaburzeń statyki?

Do zaburzenia równowagi może dojść w wyniku osłabienia aparatu podporowego i wieszadłowego lub w wyniku działania nadmiernej siły przemieszczające narząd. W praktyce często dochodzi do zaburzenia w obrębie obu mechanizmów. Do najczęstszych przyczyn wywołujących ten stan zalicza się ciężką pracę fizyczną w postaci dźwigania ciężkich przedmiotów, przewlekłe zaparcia, rozszczep kręgosłupa, makrosomia płodu, indukowane, usunięcie macicy, a także podwieszanie szyjki macicy. praca w pozycji stojące, wodobrzusze, przewlekłe choroby układu oddechowego, m.in. kaszel, a także przebycie licznych porodów, porody przedłużone oraz porody pochwowe. Z tym ostatnim czynnikiem wiąże się możliwość uszkodzenia nerwów sromowych i miednicznych. Inną przyczyną może być wrodzone lub pomenopauzalne zmniejszenie jakości tkanki łącznej. Do przyczyn zaburzeń statyki zalicza się utratę zawieszenia pochwy przez jej oderwanie się od łuków ścięgnistych lub łuków ścięgnistych od kolców kulszowych, ewentualnie kości łonowych.

Co mówią statystyki?

Problem zaburzeń statyki żeńskich narządów płciowych to wbrew pozorom nie tak rzadkie zjawisko jakby mogło się nam wydawać. Ocenia się, że może dotyczyć około 15% kobiet, jednak niektóre dane sugerują nawet, iż u 50% kobiet w tkacie życia wystąpią dolegliwości z tym związane. Nie mniej statystyki podają, że co dziesiąta kobieta w ciągu całego życia jest zmuszona do poddania się operacji z powodu wypadania narządów rodnych lub nietrzymania moczu.

Jakie są objawy wypadania?

Pierwszym objawem z jakim zgłasza się kobieta jest najczęściej miejscowy dyskomfort lub jak to określa chora ”wrażenie, że coś przesuwa się w dół”, co związane jest z obniżaniem się narządu, wpychaniem go do pochwy lub uwypuklania się do przedsionka pochwy. Może powodować to problemy podczas stosunków płciowych. Zmiany mogą nasilać się przy wzrastaniu ciśnienia śródbrzusznego, do którego dochodzi podczas m.in. kaszlu, kichania czy parcia na stolce. Obniżanie się macicy zwykle objawia się bólem okolicy krzyżowej kręgosłupa, jeżeli dodatkowo jest podrażniana przez bieliznę może wiązać się to z ryzykiem podbarwionych krwią upławów lub zmian ropnych. Kobieta zgłaszając się do lekarza z podejrzeniem zaburzeń statyki zwykle ma wykonywane badanie palpacyjne brzucha, badania z użyciem wziernika Simsa oraz dwuręczne badanie miednic umożliwiające w zasadzie postawienie pewnego rozpoznania.

Stopnie obniżenia macicy:


  • I stopień – stwierdza się obniżenie szyjki macicy w obrębie pochwy

  • II stopień- stwierdza się obniżenie szyjki macicy dochodzące do przedsionka pochwy

  • III stopień – stwierdza się uwypuklenie szyjki poza przedsionek pochwy, inaczej stan ten określa się jako wypadnięcie macicy.


Badania dodatkowe, umożliwiają szczegółowo ocenić etiologię.

Tak jak zostało wspomniane wcześniej zebrany wywiad oraz badanie fizykalne pacjentki są w zasadzie wystarczające do postawienia rozpoznania. W celu poznania dokładnych przyczyn i mechanizmu w jakim doszło do obniżenia wykonuje się badania dodatkowe, często umożliwiające wytłumaczenie towarzyszących zaburzeń mikcji lub defekacji. Dzieli się ja na badania manometryczne, obrazowe oraz elektrodiagnostyczne.

Za pomocą badania manometrycznego ocenia się statyczne ciśnienie wewnątrzpochwowe, oraz zmiany jakie zachodzą podczas wykonywania na polecenie lekarza skurczu mięśnia dźwigacza odbytu. W przypadku obniżenia ciśnienia można podejrzewać neurogenne uszkodzenie części łonowo-guzicznej dźwigacza odbytu.

Wykonanie przeglądowych zdjęć rentgenowskich kości miednicy i kręgosłupa pozwala odkryć niektóre przyczyny zaburzeń statyki narządów płciowych m.in. częściową lub całkowitą agenezję kości krzyżowej, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa lub tzw. spina biffida. Badania te wykonuje się również w celu zdiagnozowania zaburzeń nietrzymania moczu oraz oddawania stolca.

W dzisiejszych czasach coraz większą rolę odgrywa badanie ultrasonograficzne. Można wykonywać je poprzez wprowadzenie sondy dopochowowo, doodbytniczo lub przedsionkowo. Ponadto korzysta się również z tomografii komputerowej oraz magnetycznego rezonansu jądrowego.

Jeżeli podejrzewa się przyczynę neurologiczną można wykonać badania elektromiograficzne oraz przezskórną stymulacje nerwu kroczowego. Umożliwiają one ocenę potencjałów czynnościowych jednostek motorycznych oraz określić zaburzenia przewodnictwa nerwu kroczowego oraz sromowego.. Aby potwierdzić neurogenne podłoże można wykonać ponadto badanie histochemiczne z mięśnia dźwigacza odbytu.

Co należy uwzględnić w diagnostyce różnicowej?


Oprócz obniżania się macicy do pochwy mogą wpuklać się inne narządy. Są to m.in. odbytnica, jelita a także pęcherz moczowy i cewka moczowa. Przepuklina pęcherzowa – jest to wpuklenie się pęcherza moczowego do górnej przedniej ściany pochwy. Objawami takiego stanu może być częste oddawanie moczu lub niecałkowite opróżnianie pęcherza moczowego, predysponujące do zakażeń układu moczowego, czasem może dochodzić do wysiłkowego lub z przepełnienia nietrzymania moczu. W różnicowaniu należy uwzględnić również obniżenie odbytnicy. Do takiego stanu może dojść w wyniku osłabienia dźwigacza odbytu co w efekcie daje uwypuklenie się ściany pochwy w jej części środkowo-tylnej. Może objawiać się to niecałkowitymi opróżnieniami jelita. Czasami dochodzi do tzw. przepukliny jelitowej. Zmiana polega na obniżaniu się górnej jednej trzeciej tylnej ściany pochwy zawierającej część jelita cienkiego.

W jaki sposób leczyć zaburzenia statyki?

Podstawowym działaniem jest eliminacja dolegliwości oraz przywrócenia prawidłowych warunków anatomicznych i czynnościowych. W tym celu stosuje się leczenie operacyjne lub zachowawcze, w zależności od przeanalizowania konkretnego przypadku.

W przypadku metod operacyjnych najogólniej można podzielić je na korygujące aparat wieszadłowy (operacja Fotherilla, zawieszenie pochwy na więzadłach krzyżowo-kolcowych, naprawa defektu bocznego zawieszenia pochwy, operacja McCalla, korekcja defektu bocznego, zawieszenie załonowe, operacja Marshalla-Marchettiego-Krantza, operacja Burcha, operacja Becka, operacja Baldy’ego-Webstera, operacja Moschcowitza) oraz korygujące aparat podporowy (plastyka przednia, plastyka tylna, plastyka z zastosowaniem siatek), wykonywane z dostępu pochwowego lub brzusznego.

Leczenie zachowawcze wyróżnia metody farmakologiczne (estrogenoterapia) oraz fizjoterapeutyczne (ćwiczenia mięśni dna miednicy, elektrostymulacja).

Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć!

Zasady profilaktyki polegają na działaniach mających na celu zmniejszenie siły przemieszczającej narządy płciowe oraz zapobiegać uszkodzeniom aparatu utrzymującego narządy płciowe.

W tym celu zaleca się przede wszystkim higieniczny tryb życia (ćwiczenia gimnastyczne, właściwa dieta, systematyczne opróżnianie pęcherza moczowego i jelit)  oraz właściwą opiekę położniczą.
Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polski Lekarz Ginekolog

Polska Przychodnia Manchester Rozpoznanie rozedmy płuc

Podstawą do rozpoznania wielu chorób płuc jest spirometria, dzięki której można ocenić pojemność życiową płuc i jej składowych oraz ocenić efektywność natężonego wydechu.


Podczas badania pacjent ma zaciśnięty nos i oddycha przez ustnik głowicy spirometru. U pacjentów z rozedmą stwierdza się zmniejszoną pojemność wdechową i zmniejszoną objętość wydechową w jednostce czasu, tj. parametr FVE.


Spirometria przeciwwskazana jest u pacjentów z tętniakiem aorty i tętnic mózgowych, z odwarstwieniem siatkówki, krwiopluciem o nieznanej przyczynie, odmą, świeżym zawałem lub udarem mózgu. Przed badaniem nie wolno palić tytoniu, pić alkoholu, wykonywać intensywnego wysiłku, spożywać dużych ilości pokarmu, ani przyjmować leków. Chory musi posiadać przewiewny, luźny strój, który zapewni swobodne ruchy klatki piersiowej podczas badania.

Wykonanie zdjęcia radiologicznego (RTG) pozwala ocenić morfologię dróg oddechowych, tj. objawy rozdęcia płuc (spłaszczenie kopuł przepony i zwiększenie objętości zamostkowej przestrzeni powietrznej na zdjęciu bocznym), nadmierną jasność pól płucnych (nadmierne upowietrzenie), gwałtowne urywanie się naczyń (zanik naczyń krwionośnych). U chorych z niewydolnością serca widoczne jest powiększenie konturów cienia serca i objawy zastoju płucnego. Tomografia komputerowa (TK) klatki piersiowej nie jest polecana jako rutynowe badanie, chyba że chory jest kwalifikowany do zabiegu operacyjnego zmniejszenia objętości płuc. Pomocnym badaniem jest tomografia komputerowa wysokiej rozdzielczości (TKWR). Ułatwia diagnozowanie poprzez możliwość wykazania w tym badaniu zawartości płynnej w pęcherzykach płucnych, typu rozedmy, czy określenia pułapki powietrznej. W badaniu tym można określić nawet bardzo małe pęcherze rozedmowe, torbiele i obszary pułapki powietrznej, których nie widać w innych badaniach. Cykliczne wykonywanie badania dobrze pokazują dynamikę zmian i pozwalają ocenić postęp choroby.

Do oceny stopnia rozdęcia płuc i pułapki powietrznej wykorzystuje się również pletyzmografię. U pacjentów z rozedmą stwierdza się zwiększenie objętości zalegającej, czynnościowej pojemności zalegającej i całkowitej pojemności płuc. Podczas badania ocenia się również opory dróg oddechowych i wylicza wskaźnik rozdęcia płuc. Podczas badania pacjent przebywa w niewielkiej komorze pletyzmograficznej, ma zaciśnięty nos i oddycha przez ustnik. Przeciwwskazaniem do badania jest klaustrofobia. Pozostałe zalecenia dla pacjenta są podobne jak dla spirometrii.

Pomiar zdolności dyfuzji gazów w płucach (DLCO) dostarcza informacji o czynnościowych konsekwencjach rozedmy i często jest pomocny u chorych z dusznością, która wydaje się nieproporcjonalna do stopnia zwężenia dróg oddechowych. Badanie to określa stopień dyfuzji gazów oddechowych przez barierę pęcherzykowo-włośniczkową.
Źródło: rozedmapluc.pl
Wpis: Polski Laryngolog - Prywatna Przychodnia Medyczna Manchester na Eccles tel. 07955 280 690